WIERSZE – Lilla Grabowska Kaleta
„Mrok"
Skrajna samotność
przerażające ciemności
wilgoć z ożywczym powietrzem
świadomość siebie
wszystko dokładnie posłuszne
głos funkcjonuje
dźwięki echem zakłócają
atmosferę
rozkosz istnienia
Zmysłowe szczęście
po omacku wychodzi na świat
osłuchując ściany
*
„Jaskinia"
Ściany skał niczym skóra
lśni wilgocią z rozszerzonymi
porami
różowa zmysłowa kobiecością
odsłaniając zwiotczałe
pociągające fałdy
kreśląc szyję ucho pachwinę
tajemniczy ciek waginy
Wnętrze jaskini niczym
brzuch
Miliony lat łączący
z minerałami
płyn
Krople utworzyły
kontury nacieków
Ciasne przejścia
występy skalne
zmuszają do prześlizgnięcia
czołgania aż do dna rozpadliny
towarzyszy szum wody
Wreszcie wyszczerbione wyjście
*
„Życie"
W dzieciństwie przeżyłam Strach
W dorosłości Pokorę
Dzisiaj żyję Nadzieją
*
„Bliscy oddaleni"
Widzisz
kochają z wzajemnością
Spotykają
Rozchodzą w uśmiechu
niczym porzucone kwiaty
Doskonali
lecz
wad im zabrakło
Boją być blisko
by nie oddalić
*
„Żyj"
Znasz Mnie
zawracasz z błędnej drogi
podnosisz gdy brak sił
gdy tonę...
W spojrzeniu sercu Twym
odnajduję siebie nadzieję
Twoje rany
znają Mnie
Gdy nie potrafię modlić
Jesteś
*
„Iskierka"
Poranne światło z witraży
w świątyni
Kadzidło pachnie
Wszechobecna cisza
skupienie
*
„Leśne cmentarzysko"
Z prochu powstałeś
człowiek
zniszczył środowisko
likwidując bory puszcze lasy
Brak ochrony Natury
…zaopiekowanie ludności...
w proch obrócisz









