Spacer po kłodzkich ulicach - cz. 1
Mocno utkwił mi w pamięci czytany w dzieciństwie tekst bajki Tadeusza Kubiaka „Ptasie ulice” (ukazała się w znanej serii „Poczytaj mi, mamo”). Dowiedziałam się z niej między innymi, że „na Smoczej nie ma smoka”.
A co z innymi ulicami? „W Krakowie na Brackiej pada deszcz”, na sopockim Monciaku (ul. Bohaterów Monte Cassino) spotkać można latem wiele sław, każdy wie, gdzie znajdują się Krupówki, Agnieszka Osiecka pisała o kochankach z ulicy Kamiennej, Bruno Schulz przenosi nas w swym opowiadaniu na ul. Krokodyli.
A jak jest w naszym mieście? Postanowiłam wybrać się na spacer po kłodzkich ulicach. Pierwsza w indeksie figuruje Akacjowa. Ciężko ją było znaleźć, gdyż początkowo sugerowałam się faktem, że ulice z nazwami drzew znajdują się w większości na Owczej Górze. Ta jednak umiejscowiona jest na Nowym Świecie. To mała willowa uliczka. Dostęp do niej był znacznie utrudniony przez panujące obecnie warunki pogodowe, ale w końcu udało się ją uwiecznić na zdjęciu.
Mój spacer po kłodzkich ulicach będzie trwał (pewnie z przerwami) przez dość długi czas. Chciałabym zaprosić Czytelników do nadsyłania swoich wspomnień związanych z ulicami,przy których mieszkają (na adres redakcji lub mój mail: ak.anek@wp.pl).
Może wydarzyło się na nich coś ciekawego? A może komuś utkwił w pamięci obraz sprzed lat, o którym już nikt nie pamięta? Zapraszam zatem do wspólnej wędrówki po ulicach naszego miasta.