Felietony

Niekoniecznie regionalia, ale na pewno uniwersalia (35) – Tym razem to przede wszystkim „REGIONALIA”
01-okladka-przód.jpg
Tym razem „prywata”. A okazja ku temu niemała – bowiem ukazał się już 17 numer rocznika wydawanego przez Oficynę Wydawniczą BRAMA pod nazwą „ALMANACH ZIEMI KŁODZKIEJ”. Warto więc parę słów na ten temat napisać. Kto wymyślił ten rocznik: muszę nieskromnie przyznać się – JA. Wymyśliłam prawie 20 lat temu, takie pismo, w którym na sprawy kultury i historii będzie znacznie więcej miejsca niż w gazecie, którą wówczas wydawaliśmy w formie papierowej. Że wreszcie nie będzie skrótów a pełna swoboda omówienia i wyczerpania tematu. Główny cel wydawnictwa – to popularyzacja Ziemi Kłodzkiej w aspekcie...
Mietek Kowalcze: z cyklu Czytane dla fabuły (38) – Ach, te niełatwe pogranicza, czyli o „Krzywym kościele” Karin Lednickéj!
01-IMG_0535.jpg
Pięć lat trwa nieustająca fascynacja czeskich czytających cyklem „Krzywy kościół” Karin Lednickéj. Sprawdźmy więc, w czym tkwi sekret ogromnej uwagi, nie tylko zresztą czytelniczej, naszych sąsiadów tą obszerną fabułą. Powieścią z górniczego pogranicza. Czy nam, polskim czytającym, uda się zainteresować/zachwycić „Kroniką powieściową utraconego miasta” (tak brzmi podtytuł tej fabuły)? Łatwo zauważyć, że generalnie lubimy opowieści ze znanego nam regionu albo z krainy, którą z prywatnych przyczyn cenimy. Szczególnie zaś, gdy jest to fabuła dobrze „zrobiona”. Książek tzw. regionalnych...
Mietek Kowalcze: Czytane dla fabuły (37) – Zaproszenie na wycieczkę po lekturze „Roku ogrodnika” Karela Čapka
01-ogrodnik.jpg
Tuż za Nachodem w drodze do Trutnova warto skręcić do willi braci Čapków w Malych Svatoňovicach. W tym roku mija 80 lat od chwili, kiedy założono tam miejsce przypominania twórczości Josefa – głównie rysownika i Karla – głównie pisarza. Niedawno wydany „Rok ogrodnika”, w świetnym tłumaczeniu Elżbiety Zimnej, to zarówno znakomita zabawa z tekstami felietonów Karla, przygotowanymi do edycji książkowej i zilustrowanymi przez Josefa, ale także namysł nad tym, jak u sąsiadów szanuje (celebruje) się ważnych twórców. Śladami braci Čapków warto odwiedzić trzy miejsca. W pierwszym, wymienionym już...
Śniłem się sobie – Bogusław Michnik
001mich.jpg
Jakoś tak – jak wróciłem na Ziemię Kłodzką w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku, wtopiłem się w kulturę tego zakątka Polski który jest Nasz.. Niby taki sam jak inne ale to worek, kociołek napełniony z zewnątrz: z kresów dzisiejszej Litwy, Białorusi, Ukrainy, a także z Mazowsza, Kujaw, Kielecczyzny, Podhala, Górnego Śląska, a także reemigrantów choćby z Francji. No i Boguś Michnik – jeden z czołowych przewodników naszego klimatu, naszej kultury. Bo i On sam był taki „z zewnątrz”, nawet o tym nie wiedząc aż do 75 roku życia. Że jest Polakiem z wychowania, urodzenia francusko-niemieckiego...
Mietek Kowalcze: z cyklu „Czytane dla fabuły” (35) – „Jako AI nie mam własnych emocji ani gustu”
01mietek-IMG_0516.jpg
Takiej odpowiedzi udzielił mi jeden z chatów GPT na pytanie o najlepszą powieść roku 2025. Uff! Zabrzmiało to, wbrew pozorom, dobrze i ze spokojem możemy kontynuować cykl (nieregularnych) rekomendacji nazwany w portalu „Czytane dla fabuły”. Bez udziału inteligencji innej niż ludzka, za to z subiektywnymi wyborami, przekonaniami, przyzwyczajeniami i sugestiami znajomych i nieznajomych. Przejście między poprzednim i obecnym rokiem to zwykle podsumowania. Różnorodne, publiczne i prywatne. Także te robione w sferze literatury. Mamy już za sobą swoje odkrycia z dwunastu miesięcy 2025, własne typy...
Niekoniecznie regionalia, ale na pewno uniwersalia (34) – W poszukiwaniu „korzeni”
01kogut.jpg
Kolejna pozycja z cyklu „W poszukiwaniu własnych korzeni”. „Dom pod Kogutami. Ukraińska historia rodzinna” – książka autorstwa Victorii Belim. Już sam tytuł wyjaśnia, gdzie tym razem będą poszukiwania korzeni. Autorka – pisarka, dziennikarka, tłumaczka – urodziła się w radzieckiej Ukrainie, wychowała w Chicago, obecnie zaś mieszka w Belgii. Książkę pisała po wydarzeniach w 2014 roku. Pomimo wojny postanowiła wówczas wrócić do ojczyzny, by ją zrozumieć i odkryć na nowo. Jej rodzina jest rozproszona, część wyemigrowała i mieszka poza granicami Ukrainy, różnie zresztą odnosząc się do przeszłości...
Niekoniecznie regionalia, ale na pewno uniwersalia (31)
01lato.jpg
Zachęcona po lekturze „Wiadomości” Tove Jansson, przeczytałam kolejną książkę tej fińskiej autorki („mamy” Muminków), pt. „Lato”. Tove Jansson wydała ją w 1972 r., a pierwsze jej tłumaczenie na język polski ukazało się w 1980 r. Jednak wówczas nie przeczytałam tej książki, dopiero wpadło w me ręce kolejne jej wydanie z 2007 r. Tak jak poprzednia prezentowana w ramach tego cyklu pozycja, tak i ta stanowi zbiór opowiadań, powiastek, tym razem opisujących trudy codziennego życia oraz różne perypetie i przygody – z życia babki i 6-letniej wnuczki o imieniu Sophia, które mieszkają latem na wyspie...
Mietek Kowalcze: z cyklu „Czytane dla fabuły” (32) – Tramwaje nie jeżdżą od końca lutego
01-IMG_0450.jpg
Żeby w pełni docenić skondensowane fabuły zebrane w zbiorze „Arabeski” Serhija Żadana warto je zestawić z mądrze zmontowanymi scenami filmu „Inwazja” Siergieja Łoźnicy. Filmu o tej stronie wojny w Ukrainie, której nie zobaczymy w filmowych newsach, nie przeczytamy w informacjach, nie wysłuchamy w relacjach korespondentów. Tak tak, zmontowanymi (tylko) przez twórcę, bo sam nie mógł wjechać na terytorium państwa, w którym jest persona non grata. Prosił więc operatorów o nakręcenie materiału, a z niego niejako skomponował całość w montażowni. Przejmującą w tym, co dzieje się z ludźmi, kiedy...
Niekoniecznie regionalia, ale na pewno uniwersalia (30)
01parasol.jpg
I kolejna książka węgierskiego pisarza. Kálmán Mikszáth i jego „Parasol Świętego Piotra” – to książka wydana w latach 90. XIX w. Tak, tak – to nie pomyłka. Autor był rówieśnikiem naszych pisarzy: Bolesława Prusa i Henryka Sienkiewicza. Żył w latach 1847-1910 i do dziś należy do najwybitniejszych i najchętniej czytanych pisarzy węgierskich. Mikszáth zaczął pisać książkę w 1894 r. i początkowo drukował ją w odcinkach na łamach jednego z literackich czasopism węgierskich. „Parasol świętego Piotra” stał się ulubioną lekturą kolejnych pokoleń węgierskich (30 wydań węgierskich), doczekał się też...
Mietek Kowalcze: Z cyklu czytane dla fabuły (31) – Bez rekomendacji. Fabuły, których nie zrelacjonuję
Cenimy rozmowy, z których coś wynika, a związane z nimi odmienne poglądy wywołują spore emocje, po prostu bierzemy udział w dobrej dyskusji. Tak można opisać spotkania, w jakich ostatnio uczestniczyłem, a które dotyczyły literatury rosyjskiej i izraelskiej/żydowskiej. Nie ukrywam, że broniłem myśli – przecież Puszkin, Tołstoj, Akunin, czy liczni inni nie mogą być wiązani z rosyjskim tu i teraz. Nie ulegajmy uproszczeniu tej okropnej cancel culture. No i w końcu, jak żyć bez najlepszej książki świata? Przyznaję dzisiaj (informacja wieczorna o sześciuset dronach i kilkudziesięciu rakietach...
Powodzianie – to jedno, potencjalni poszkodowani po powodzi – to dwa drugie. Pozwolą Państwo, że zajmę się tymi drugimi
Prowadzone konsultacje (tak nazywane) są według mnie po prostu bezsensowne. To spotkania, podczas których informuje się mieszkańców Ziemi Kłodzkiej co zamierzają władze rządowe … Ludzie słuchają, no i oczywiście „mogą zabrać głos”. Powodzianie w jakiś sposób wiedzą co, jak, ile otrzymają (czy otrzymali) w ramach pomocy państwa. Inaczej rzecz się ma z tymi, którzy po powodzi, w ramach zabezpieczenia Ziemi Kłodzkiej mają być wysiedleni ze swoich domostw. Nawet ci, którzy powodzi nie uświadczyli. Mają „zniknąć” w otchłani suchego zbiornika przeciwpowodziowego budowanego przed potencjalną wodą. I...
Niekoniecznie regionalia ale na pewno uniwersalia (23)
01kischot.jpg
01demon.jpg
Ameryka – dwa różne z pozoru światy i dwie różne inspiracje z klasyki literatury. Dwie potężnej objętości książki (razem ponad 1000 stron). Jedna to Salmana Rushdiego Quichotte (2019), druga to Barbary Kingsolver Demon Copperhead (2022). Pierwsza inspirowana Don Kichotem M. de Cervantesa, druga Davidem Cooperfieldem Karla Dickensa. Obie książki prezentują współczesną Amerykę. Świat nieco bogatszy i ten z dołów społecznych. Nie wiem czy powinnam Państwu polecać te książki, kiedy sama jestem po nich sfrustrowana. Na pewno nie powinno się ich czytać w czasie choroby, co mnie się zdarzyło....
Hobbyści. A może by tak?
Ot, idąc ul. Armii Krajowej z kawiarni „Kawka” do Redakcji natknąłem się na sekretarza Urzędu Kłodzka p. Krzysztofa Oktawca… Jak zwykle zamieniamy parę słów, które jednak przedłużyły się do sporej rozmowy. Moja „zaczepka” była jak zwykle: - Kiedy otworzysz swoje „Muzeum Komiksów” w tym opuszczonym przez Pocztę Polską pomieszczeniu na pięterku (przy ul. A. Krajowej), bo pamiętam do dziś Twoją wystawę komiksów w Galerii KOK-owskiej. Zrobiła na mnie spore wrażenie i pokazała mi komiksy ze strony zupełnie dla mnie niespodziewanej. Do tamtej pory postrzegałem komiksy jako coś „takie sobie”......
Mietek Kowalcze: Czytanie dla fabuły albo czarnowidztwo (18)
01image_123650291.jpg
Tytuł książki Paula Lyncha „Pieśń prorocza” sugeruje, że mamy przed sobą taką fabułę, która buduje obrazy i bohaterów na przewidywaniu, na obmyślaniu świata przyszłości. I to jest dobra pierwsza myśl, właściwe wstępne skojarzenie. Tak po prostu w tej powieści jest. To jednak jedynie ogólny kierunek myślenia o tym, co przed nami. Po kolejnych zdaniach rekomendacji łatwo się PT Czytający zorientujecie, w jaką stronę poprowadzi nas lektura. Czy będzie to utopia, czy może jednak (kolejna) dystopia? Oto władzę w demokratycznym państwie – konkretnym i znanym – przejmują ludzie, którzy rządzą...
Niekoniecznie regionalia, ale na pewno uniwersalia (18)
01cabre.jpg
Tym razem sięgnęłam do literatury hiszpańskiej, do książki „Podróż zimowa”, Jaume Cabre – najwybitniejszego pisarza katalońskiego (rocznik 1947), znanego polskim czytelnikom ze swej mistrzowskiej prozy. „Podróż zimowa” jest zbiorem opowiadań, zebranych w 2000 r., ale pochodzących z różnego okresu życia pisarza, dojrzewających latami (najstarsze pochodzi z 1982 r.). 14 opowiadań i epilog – ważny, bo autor odnosi się w nim do procesu powstawania tej książki. Trudniej jest pisać opowiadania, gdyż przy krótszej formie mniejsze są możliwości rozwinięcia akcji i zarysowania odpowiedniej...
Niekoniecznie regionalia, ale na pewno uniwersalia (15)
01-w-chmurach.jpg
Cóż za dziwna i jednocześnie wspaniała nazwa miasta Chmurokukułków… Fascynująca wręcz lektura dla wszystkich ale szczególnie dla tych co niegdyś uczyli się greki, tych co wielbią starożytność, ale też fantazję i mistykę, a nade wszystko ...książki. Sam Autor w posłowiu zapewnił, że książka, którą napisał „to w zamierzeniu pean na cześć wszystkich książek”. To hołd w stronę wszystkich książek jakie powstały, a które niestety umarły w zapomnieniu. Anthony Doer i jego „Miasto w chmurach” – książka w tłumaczeniu na język polski w przekładzie Jerzego Kozłowskiego ukazała się w Wydawnictwie...
Czytane dla fabuły, czyli o narodowych mitach (nie tylko amerykańskich) – cz. 15
01natan.jpg
Za sprawą popkultury amerykańskie, ogólnonarodowe opowieści, ba, ich rodzime niełatwe mity (traumy) stały się naszym wspólnym zasobem. Rozpoznawalnym i mniej lub bardziej zrozumiałym. To dobrze czy jednak odwrotnie? Pewnie o tym podyskutujemy w różnych miejscach. Powodem dla takiego wstępu jest rekomendacja w tym odcinku „Czytania dla fabuły” obszernej powieści (dobrze ponad osiemset stron) „Niksy” Nathana Hilla. Kiedy ukazało się jej polskie wydanie – 2017 – recenzenci powtarzali, że to epopeja na nasze czasy. No dobrze niech im będzie. My jednak pójdźmy trochę inną ścieżką. Spójrzmy na (...
Niekoniecznie regionalia ale na pewno uniwersalia (14)
02szczupak.jpg
Laponię możemy podzielić na trzy części. Pierwsza – to pasjonująca Laponia Zachodnia ze stokami narciarskimi, druga – egzotyczna Północna z kopulastymi wzgórzami i reniferami oraz trzecia – Wschodnia, która nikogo nie pociąga, gdzie tylko są bagna i komary! I to właśnie w tej części rozgrywa się akcja niesamowitej książki fińskiego autora Juhani Karila „Polowanie na małego szczupaka”. W tej części Laponii – jak się okazuje – oprócz bagien, chmary komarów, bąków i innych żądlących owadów, także żyją i mieszkają ludzie. Rozmawiają gwarą – dość specyficznie, raczej nie należą do rozgadujących...
Niekoniecznie regionalia, ale na pewno uniwersalia (8)
01zulczyk.jpg
Jestem w rozterce… polecić czy nie…??? Niezwykła wręcz brutalność, złość, nienawiść, okrutne, niewyobrażalne morderstwa … w imię czego? Grupy neonazistów oczyszczają społeczeństwo polskie w imię „czystości rasy ...z wszelkiego żydostwa, gejostwa, lesbijstwa, słabości, ciapaków…” - przepraszam, ale to cytat z książki. Książka jakże gorzka, ociekająca przemocą, pełna okrucieństwa i profanacji – to wręcz thriller. Mowa o książce Jakuba Żulczyka, Czarne słońce, wydanej przez Wydawnictwo Świat Książki w 2019 r. Autor (rocznik 1983) – pisarz, felietonista, scenarzysta – przedstawia wizję...
100 na 100. Część pierwsza na dobry początek
Po cyklu Suplemetów czeskich, czyli krótkich tekstów o naszych południowych sąsiadach Redakcja zaprasza PT Czytelniczki i PT Czytelników do pisanej “rozmowy” o czeskim i o naszym stuleciu. W narodzinach niepodległości wszak jesteśmy równolatkami. Jihočeske divadlo w Czeskich Budziejowicach wystawia na 99 rocznicę niepodległości Czech/Czechosłowacji spektakl “Čechomoří”. Sztuka przygotowana przez zespół pod reżyserską ręką Janka Lesáka sięga po liczący ponad 40 lat pomysł połączenia ziem naszych sąsiadów z morzem. Tak tak, dobrze liczycie, idea pojawiła się w latach 70. XX wieku, w czasach...
Lęk. Domniemanie czy fobia?
Festiwal „Góry Literatury” za nami. Doczekał się omówień, ocen i podsumowań. Wydarzenie ważne, inspirujące, skrupulatnie i na różne sposoby przygotowywane – także przez cykl tekstów w „Bramie. Gazecie Prowincjonalnej”, tekstów, przypomnę, bez dwóch zdań czechofilskich. Wśród grona festiwalowych gości-gwiazd także Karolina Korwin-Piotrowska. Rozmowa z nią, prowadzona przez Justynę Czechowską, świetna w przekazie, dynamice, wymianie myśli. Pomiędzy nimi i taka, która każe na chwilę opuścić świat wygodnego przyglądania się i wysłuchiwania z otwartymi ustami tego, co nam powiedzą celebryci. Oto w...
Czy Ziemia Kłodzka do ziemia niczyja?
W lutym na Berlinale 2017 Pokot Agnieszki Holland oparty na książce Olgi Tokarczuk Prowadź swój pług przez kości umarłych otrzymał statuetkę Srebrnego Niedźwiedzia. O tym sukcesie filmu nie poinformowano natomiast w narodowej telewizji. Film kręcony w plenerach Kłodzczyzny, a entuzjastycznie przyjęty na filmowym festiwalu, spotka się z pewnością z zainteresowaniem mieszkańców. Nie do końca wiadomo, czy będzie wyświetlany w kłodzkim Cinema 3D, choć na projekcje w Nowej Rudzie i Bystrzycy Kłodzkiej było tylu chętnych, że wypełniliby wiele seansów. Te pokazy były jednak wyłącznie na zaproszenia ...
W rocznicę ogłoszenia "stanu wojennego" - to jest moje zdanie
protest_0.jpg
No cóż, kiedyś – za komuny (będzie to 1978 rok) – zdecydowałem, że muszę przeciwstawiać się istniejącej władzy. Dla siebie może mniej – ale zdecydowałem się działać w opozycji (Ruch Obrony Praw Człowieka i Obywatela - ROPCiO) o lepsze jutro dla mojego dziecka. Moje i moich przyjaciół działanie w ówczesnym czasie wydawało się mrzonką i naiwnością, ale – wyjścia nie mieliśmy – trzeba było pozostawić po nas choćby ślad oporu, niezgody na niewolność. Zdarzyło się – może i dzięki nam – wydawało by się CUD – powstała „Solidarność”. I mimo, że nie trwała długo legalnie – pozwoliła marzenia przekuć w...
Droga S-8 - konferencja
konferen.jpg
W dniu 15 grudnia 2016 r. w Starostwie Powiatowym w Kłodzku odbyło się spotkanie konsultacyjne na temat możliwości budowy drogi S8 na terenie Polski. Organizatorem spotkania było Europejskie Ugrupowanie Współpracy Terytorialnej Novum. Wszyscy uczestnicy spotkania zgodnie przyjęli, że budowa drogi nr 8 albo jej rozbudowa w systemie 2/1 wpisana w Program Budowy Dróg Krajowych na lata 2014-2023 znacznie poprawi bezpieczeństwo i komfort podróżnych, co z pewnością przełoży się na wzrost gospodarczy naszego regionu. Podczas spotkania wystąpili: dyrektor GDDKiA we Wrocławiu p. Ewa Bojarczak, Robert...
Wszyscy mieszkańcy to wielka rodzina. Refleksje noworoczne
Najpierw były to luźne notatki do eseju Olgi Tokarczuk „Bezimienny krajobraz”. Esej ten miał być tematem spotkania pt. Tkanie krajobrazu. Rozmowa o tożsamości lokalnej Dolnego Śląska (20 października 2016 r.) w Muzeum Ziemi Kłodzkiej. Po spotkaniu zapisałem refleksje wzbogacone wątkami z dyskusji i odłożyłem do szuflady. Kilka tygodni później prof. Dieter Bingen, dyrektor Deutsches Polen-Institut w Darmstadt, zwrócił mi uwagę na wystąpienie prof. Krzysztofa Ruchniewicza, dyrektora Centrum Willy Brandta Uniwersytetu Wrocławskiego po Marszu Wzajemnego Szacunku w rocznicę „nocy kryształowej“ w...