Na marginesie nagrody "Róża Kłodzka"
Przed nami kolejna edycja NAGRODY STAROSTY KŁODZKIEGO pn. „Róża Kłodzka”. Nagrody niezwykle prestiżowej i znaczącej, nie tylko w tym regionie. Nagradza się nią bowiem osoby, instytucje czy przedsięwzięcia wnoszące nieprzeciętny wkład w rozwój kłodzkiego regionu. Wprawdzie termin zgłaszania kandydatur minął już z końcem listopada, niemniej dołożę w tym temacie i swoje przysłowiowe trzy grosze. Może w następnej edycji sami czytelnicy naszej gazety typować już będą swoje osoby czy instytucje godne takiego wyróżnienia. Poprzez ilość oddanych głosów wytypować można później tych najlepszych do bezpośredniej nominacji.
W roku ubiegłym próbowaliśmy tej metody w portalu – ziemiaklodzka.pl. Idąc za głosem czytelników wytypowaliśmy wtedy 3 osoby do naszej portalowej nominacji.
W momencie pisania nie znam jeszcze samych kandydatur, poznamy je zapewne na przełomie roku. Nie wiem jednak, czy w tym zacnym gronie znajdę np. inicjatorów paszportów Hrabstwa Kłodzkiego czy autorów kłodzkiej encyklopedii. A są tego jak najbardziej godni.
Turystyczne paszporty Hrabstwa Kłodzkiego to najlepsza moim zdaniem inicjatywa promocyjno-marketingowa mijającego roku. Duża w tym zasługa Referatu Promocji, Kultury i Sportu kłodzkiego Starostwa, ale też nie wypada samemu Starostwu zgłaszać tej cennej inicjatywy. Czynię to ja może tylko symboliczne, ale w pełni przekonany o niezwykłości tego przedsięwzięcia. Długo można o paszportach pisać.
Z własnej obserwacji wiem, że cieszą się dużym powodzeniem i są m.in. doskonałą zachętą do odwiedzenia i poznania Ziemi Kłodzkiej. Sam rozdałem /dzięki uprzejmości pani Renaty Gajek- Bogusz / ponad 50 paszportów, które trafiły do wielu prawdziwych pasjonatów naszego regionu rozsianych dosłownie po całym niemal świecie. Moim zdaniem byłaby to najlepsza nominacja w kategorii „produkt turystyczny”.
W kategorii kulturalnej widziałbym z kolei inicjatorów i twórców kłodzkiej encyklopedii. Nie wszyscy jeszcze doceniamy to wspaniałe kłodzkie dzieło /nie boję się tego słowa/ wydawnicze. Wiem, ile to kosztowało ich wysiłku, twórczej energii i czasu. Ci ludzie nie liczą na medialny rozgłos a uczynili dla tego regionu tak wiele. Dali bowiem regionowi swoisty i tak niepowtarzalny upominek wydawniczy.
Zapewne nie zgłoszono do tejże nagrody np. „Nieregularnika Polanickiego” - wspaniałego pisma firmowanego przez Towarzystwo Miłośników Polanicy a redagowanego z pasją przez Grażynę Redmerską. Ciekawy jestem, czy np. władze Polanicy dostrzegły to wielkie miejscowe przedsięwzięcie i zgłosiły to pismo. Obym się mylił…
Do nagrody zgłosiłbym też wielu wspaniałych mieszkańców „mojej” przepraszam naszej Ziemi Kłodzkiej. Ludzi którzy nie dbają o rozgłos czy tanią popularność. Mam na myśli m.in. Jadwigę Łazarowicz z Wielisławia poetkę
i człowieka niezwykle skromnego a dającej wiele swojej społeczności. Wspomnę również o Joannie Mossakowskiej z Lądka Zdroju autorce drugiego już poetyckiego tomiku. Na drugim biegunie jest z kolei Wiesław Bober – kudowski mistrz kuchni, który swoimi kulinarnymi dokonaniami sławi daleko kłodzki region. Takich ludzi jest wielu, ale też kto ich zgłosi… Giną bowiem często w szarości naszego dnia powszedniego a czynią dla regionu wiele.