Kopanie się z koniem
My, a dokładniej rząd stanął „do kopania się” ze światem – a szczególnie z Unią Europejską.
- Jaki będzie wynik tego starcia?
- Dokładnie taki jaki wynika z kopania się człowieka z koniem. Pokopani!
Jak to jest, że poniektórym wydaje się, iż można konia pokopać bezkarnie?
Polska jest krajem średniej wielkości w Europie. W świecie po prostu małym, Mała jest nasza powierzchnia, mała jest nasza gospodarka, mała jest nasza armia. I tak dalej. Jedyną naszą „wielkością” jest to, że nasz kraj jest w Europie a my w Unii Europejskiej. „Koniem” to my nie będziemy! Niekiedy możemy być „języczkiem u wagi”, ale na pewno nie potęgą gospodarczą, kulturalną, wojskową jak Stany Zjednoczone, Unia Europejska, Chiny, Indie, czy Rosja. A nawet Brazylia... „Za mało nas, za mało do pieczenia chleba....”.
Dzisiejsza władza w Polsce „niechcący” prawidłowo zinterpretowała naszą pozycję w świecie. Chcemy się kopać z koniem to będziemy jak „żołnierze wyklęci” dzisiejszego świata. Jak ten Waluś w RPA.. Skazani na klęskę ale za to z jaką legendą... Tak więc pp. Kaczyński, Macierewicz, Karczewski, Kuchciński. Piotrowski, Terlecki ....budują nam dzisiaj klęskę „żołnierzy wyklętych” na własne życzenie. Kiedyś można było składać winę za nasze klęski a to na Niemców, a to na Rosjan, a to na Amerykanów, Anglików (Układ Jałtański). Może tym razem jak do niej dojdzie (choć wciąż mam nadzieję, że jednak nie) zrzucimy winę na kosmitów?