Felieton Jana Pokrywki - luty 2025

Medycyna a religia
Zastanawiamy się tu czym stała się dzisiejsza medycyna naświetlając różne jej aspekty. Dr Donald D. Mayfield wskazał na inny: oto medycyna zastąpiła religię, zwłaszcza katolicką. I nie chodzi tylko o to, że grecki Apollo był opiekunem m.in. medyków, ale o zbieżności, których zignorować nie sposób. Przyjrzyjmy się kilku z nich:
lekarze przejęli rolę kapłanów; jest nawet analogiczna struktura hierarchiczna, od WHO po szpitale i przychodnie, które zajęły miejsce świątyń, a dogmatyzm stanął przeciw terapiom;
szczepionki i pigułki spełniają rolę sakramentów, choć szkodzą, a pomagają objawowo;
poszukiwanie zdrowia zastąpiło poszukiwanie zbawienia;
walka z chorobą zastąpiła walkę z grzechem;
zabijanie patogenów zajęło miejsce egzorcyzmów;
chęć posiadania fizycznej nieśmiertelności poprzez inżynierię genetyczną zastąpiła obietnicę życia wiecznego;
uniwersalna szczepiona, takie panaceum na wszystko, zastąpiły Zbawiciela;
medycyna stała się sojusznikiem rządów;
uznawanie uczciwych lekarzy za heretyków i zwalcza się wszelkimi możliwymi sposobami stało się praktyką Izb Lekarskich spełniających rolę Inkwizycji.
Dodajmy, że preparaty psychotropowe przejęły kontrolę na mózgiem. Czy to wystarczy? Co zatem czynić? Szukać alternatywnych rozwiązań, jak np. to poniższe. Najpierw jednak trzeba zrozumieć mechanizm.

O energii Qi
Taoiści od wieków uważali, że podstawowe znaczenie dla jakości zdrowia i życia, jak również dla długowieczności, ma zasób podstawowej energii życiowej Qi.
Nauczali że są dwa rodzaje tej energii.
Pierwszy rodzaj to tak zwana energia pourodzeniowa - Gu Qi, pozyskiwana z odpowiedniego pożywienia, właściwego oddychania i odpowiedniego ruchu. Energię Gu Qi gromadzimy w nerce lewej, przy czym w tym ujęciu określenie nerka prawa i lewa nie jest pojęciem anatomicznym, a raczej ideowym.
Tą energię w dużym zakresie możemy kumulować i przemieniać w tak zwaną tężyznę zdrowotną.
Natomiast drugi rodzaj energii, to energia przedurodzeniowa zwana Yuan Qi. Otrzymujemy ją od rodziców, od Boga czy Wszechświata, w chwili narodzin i ona, według taoistów, jest skumulowana w nerce prawej. To właśnie ta energia warunkuje tak ważne zagadnienia jak, między innymi długość telomeru i wpływa na liczebność komórek macierzystych i to ona decyduje o długości życia na tym świecie.
Normalnie energia ta stopniowo z latami życia wyczerpuje się.
Do pokonywania nadmiernych wysiłków, urazów i ciężkich zachorowań ustrój zwykle używa jedynie energii po-urodzeniowej - Gu Qi. Gdy jednak tej energii jest za mało, albo wydatek energetyczny jest za duży, ustrój sięga po energię Yuan Qi, powodując jej przedwczesne wyczerpywanie, choć ratuje takiej osobie życie, tyle, że to życie skraca.
Taoiści zwracają też uwagę na znaczący ubytek energii Yuan Qi w wyniku nadmiernej aktywności seksualnej, oraz różne ciężkie przygody, zdrowotno-życiowe, jak ciężkie urazy, infekcje, choroby przewlekłe, czy większe operacje chirurgiczne.
Normalnie energia Yuan Qi nie regeneruje się samoistnie bez specjalnych starań z naszej strony. W grę wchodzą takie działania jak długie głodówki, przebywanie we właściwym środowisku atmosferycznym (np. normobaria), praca z energią i z umysłem oraz stosowanie właściwej diety z właściwą suplementacją.
Gdy chodzi o właściwą suplementację to na czoło tych substancji taoiści wskazują preparaty z jelenia szlachetnego, jako działające najbardziej spektakularnie. Są to preparaty z łożyska i z tak zwanego aksamitu rogu jelenia szlachetnego. "Aksamit", to taka cienka skórka, pokrywająca gwałtownie rosnący róg jelenia, po jego corocznym zrzuceniu. Po wyrośnięciu rogu, aksamit się złuszcza i można go pozyskać, dla celów zdrowotnych.
Taoiści wiedzą, że spożywanie tych substancji we właściwej dawce i właściwym okresie czasu, może uzupełniać, a nawet kumulować w prawej nerce zbyt szybko zużywającą się energię przedurodzeniową Yuan Qi, bezpośrednio wpływając na długość i jakość zdrowia, a pośrednio i życia.
Mamy sporo własnych obserwacji osób, które wydawało by się, dobrnęły do końca swego życia z objawami śmiertelnej choroby. Ich organizm już zaczął wchodzić w zmiany kataboliczne, czyli zaczął spalanie mięśni i innych tkanek.
Gdy ludziom w takim stanie zostanie podany preparat, z rogu, bądź z łożyska jelenia szlachetnego, osoby te niejednokrotnie podnosiły się z takich ciężkich przygód i odzyskiwały zdrowie, a potem jeszcze długo żyły.
W obecnym stanie wiedzy, substancje te mają wyjątkową zdolność uzupełnienia brakującego zasobu energii przedurodzeniowej Yuan Qi. Po jej uzupełnieniu organizmy tych osób wchodziły ponownie w stan odbudowy zdrowia czyli w anabolizm i zdrowiały.
Zewnętrznym znakiem wyczerpywania się energii przedurodzeniowej jest siwizna. Ciekawym znakiem odbudowy energetycznej człowieka jest wielokrotna obserwacja ustępowania siwizny włosów u sporej liczby pacjentów stosujących te suplementy.
W związku z tym postanowiliśmy stworzyć taki suplement, który by mógł odbudowywać energię Yuan Qi do stosowania profilaktycznego i przez to mieć wpływ na długowieczność.
Skorzystaliśmy z gotowej 3-składnikowej, starożytnej recepty medycyny chińskiej, na zwiększenie witalności i odporności. Tym suplementem jest produkt Aksamim, który zaleca się przyjmować również według wypracowanego schematu przez twórców podobnych suplementów.
W skład tej recepty wchodzi:
1. Aksamit (scypuł) poroża jelenia szlachetnego,
2. Radix Angelicae Sinensis (dang gui)i
3. Radix Rehmanniae Glutinosae (sheng di)
Podstawowe standardowe dawkowanie wygląda w ten sposób że przyjmuje się go przez sześć miesięcy.
Pierwszy miesiąc przyjmuje się po dwie kapsułki rano i wieczorem.
W następnych miesiącach, po jednej rano i wieczorem.
Przy cięższych zachorowaniach dawki są zwielokrotniane.
Nie ma konkretnych chorób, które byłyby wskazaniem do stosowania tego suplementu, gdyż wzmacniając całe zdrowie, łagodzi wszystkie objawy, a może też doprowadzić do całkowitego wyzdrowienia niemal z każdej choroby.
Owszem, to jest tylko suplement, czyli żywność ale jeśli swoim działaniem trafi w braki danego organizmu to efekty bywają niejednokrotnie spektakularne.
Nasz suplement w pełni spełnia pierwsze prawo medycyny: po pierwsze nie szkodzić - "primum non nocere".
Dlatego Akademia Długowieczności poleca ten produkt.

Upadek owsiakowego autorytetu
odbywa się na naszych oczach, choć słowo autorytet, jest użyty ponad miarę. Zarówno WOŚP jak i jej twórca zostali nadmuchani przez media, a teraz ten balonik pękł i powietrze uchodzi. Powodem stała się pomoc dla powodzian. Jak wiemy, WOŚP na ten cel miał przeznaczyć 40 mln zł, a indagowany o to Owsiak najpierw uciekł, a potem buńczucznie oświadczył, że to nie sprawa dziennikarzy. Oprócz owych 40 milionów na specjalne konto WOŚP-u dla powodzian wpłynęło 34 mln zł, a wydano 25 mln zł.
Zostało to zauważone w badaniu przeprowadzonym na bazie komentarzy w mediach społecznościowych. Postrzegających negatywnie WOŚP okazało się 60%. Wśród wymienianych powodów główne miejsca zajmują: brak przejrzystości finansowej i niejasne transfery środków, nadmierne koszty funkcjonowania Fundacji, upolitycznienie akcji w kierunku lewicowym, osobiste korzyści J. Owsiaka, oraz wykorzystywanie dzieci w roli wolontariuszy.
Na pytanie jakie emocje wywołuje WOŚP i jej twórca 45% pytanych wymieniło złość, 30% radość, a 15% smutek.
No, ale rola mediów jest znaczna i wkrótce, bo jeszcze w styczniu okaże się, jaki będzie miało to przełożenie na wyniki tegorocznej akcji WOŚP. Bo z jednej strony ludzie wiedzą o co chodzi, ale z drugiej nie zawsze potrafią oprzeć się zewnętrznym presjom.

Demokracja absolutna
Nowy rok, podobnie jak stary, stoi pod znakiem walki o demokrację, która kosztuje. Co nam przyniósł poprzedni? Przede wszystkim wzrost kosztów życia i rozrost zbędnego prawodawstwa. Głównie praw w interesie sił cudzoziemskich, wymierzonych w obywateli, np. Zielony Ład. To z kolei wiąże się ze wzrostem podatków i danin publicznych i prowadzi do utrudniania wszelkiej, niezależnej od systemu działalności. Towarzyszy temu destrukcyjna polityka społeczna, np. Edukacja Włączająca, polityki równościowe, rozdawnictwo. W efekcie mamy deprawację i zadłużeniem państwa.
Nowa władza skupia się na wtrącaniu się państwa do rodzin – w kwestiach małżeńskich i rodzicielskich, a w rządzie znajdują się osoby pozbawione kwalifikacji intelektualnych i moralnych.
Czy nowy rok to zmieni? Nic na to nie wskazuje, przeciwnie. Sprawy pójdą w kierunku cenzurowania wiadomości i ograniczenia wolnych wypowiedzi. 20 grudnia skierowano do Komisji Nadzwyczajnej do Spraw Zmian w Kodyfikacjach projekt ustawy o zmianie ustawy – Kodeks karny, rozszerzający “ochronę przed mową nienawiści i przestępstwami z nienawiści, motywowane dyskryminacją ze względu na niepełnosprawność, wiek, płeć i orientację seksualną, przynależność narodową, etniczną, rasową, polityczną, wyznaniową, bezwyznaniową, wiek lub orientacją seksualną.” Krótko mówiąc wszystko, co nie spodoba się władzy, bo wszystko można podciągnąć pod jedno z powyższych kryteriów.
Tylko 192 posłów głosowało za odrzuceniem projektu w pierwszym czytaniu.
A więc, póki co, korzystajmy z tej odrobiny wolności, jaka nam jeszcze pozostała.

Jan Pokrywka – w felietonie prezentowane są poglądy autora