Dawne gospody w Dolinie Bystrzycy Łomnickiej (5) - Młoty i Zalesie
W Młotach gospoda funkcjonowała na pewno od połowy lat 60. XIX wieku i prowadził ją Dominikus Schőßler. Od roku 1880 oddaje on „Schőßler Gasthaus” najprawdopodobniej swoim synom. Rozbudowują oni budynek w 1889 roku. Od tego czasu,w nowej sali, gościom przygrywały fortepian ze skrzypcami (niem. Tanzmusik bei Flügel und Violine), a na specjalne okazje i koncerty gospodarze sprowadzali do Młot okoliczne orkiestry, jak: Orkiestrę Towarzystwa Uzdrowiskowego z Długopola Zdroju (niem. Kur-Kapelle Bad Langenau), Orkiestrę Towarzystwa Muzycznego ze Starego Waliszowa (niem. Musikverein Altwaltersdorf) lub Orkiestrę Towarzystwa Wojskowego z Mostowic (niem. Langebrücker Militar Verein Kapelle). Czasem, przed zabawą taneczną, goście mogli obejrzeć przedstawienie teatralne (niem. Theater-Aufführung) lub wieczory satyryczne (niem. Humoristischer Familien Abend) z artystami z samego Wrocławia (Anton i Greta Kluss) lub czeskiego Broumowa (Rodzina Fiedler). W 1903 roku możemy dowiedzieć się, że gościom do tańca przygrywała ówczesna nowość –elektryczny orkiestron, a zabawy odbywały się na dwóch salach. Na początku roku 1906 jako właściciel ogłasza się kolejny Schőßler – Josef, który pozostaje nim aż do wybuchu II wojny światowej.
W tamtym czasie gościom umilały czas Orkiestra Wojskowa 38 Regimentu im. Feldmarszałka hr. von Moltke z Kłodzka lub Orkiestra Towarzystwa Muzycznego z Bystrzycy (niem. Orchester-Verein Habelschwerdt).Warto też wspomnieć, że tuż przed wybuchem I wojny światowej, dzięki Schőßlerowi, w 1914 roku do Młotów zawitała rozrywka na miarę XX wieku, czyli kino, np. niemieckim dramatem „Ave Maria” z 1913 roku, wyreżyserowanym przez Charlesa Decroix z Berndem Aldor i Ferną Andrą w rolach głównych. Gospoda z czasem doczekała się nazwy „Zum Hammertal”, nawiązującej do nazwy doliny i miejscowości, w której się znajdowała. Oprócz dużych sal i zabaw, oferowała także 5 miejsc noclegowych. Warto wspomnieć, że Schőßlerowie prowadzili także w Młotach jeden z trzech dużych tartaków oraz przyczynili się do powstania szkoły w tej miejscowości.
Z racji przynależności społeczności Młot do kościoła w Wójtowicach, obowiązkowym terminem głównej zabawy była niedziela w okolicy 22 lipca, dnia patronki kościoła pw. Św. Magdaleny. Gospoda ogłaszała się ze swoimi imprezami w miejscowych gazetach od 5 do 7 razy rocznie.
Czas polskiej obecności okazał się dla obiektu niełaskawy. Niepewność związana z budową zbiornika elektrowni szczytowo-pompowej w Młotach i umiejscowienie gospody w samym środku planowanego zbiornika wodnego, doprowadziły budynek praktycznie do ruiny. Jego część, z niegdyś dużą salą taneczną, jest kompletnie zrujnowana. Druga, mniejsza część budynku miała więcej szczęścia i mieści mieszkania (nr 14).
Zalesie to kolejny klasyczny przykład, gdzie pierwsza gospoda funkcjonowała na bazie wcześniejszego gospodarstwa wolnego sędziego.
W 1845 roku funkcję tę sprawował i był właścicielem całego gospodarstwa niejaki Seidelmann. Nie wiemy, czy wtedy funkcjonowała gospoda, natomiast już w 1865 roku, jako organizator zabaw w Zalesiu, ogłasza się Freirichter Joseph Mader.
W 1869 roku majątek zmienia właściciela i 14 listopada tego roku na swoje pierwsze „Erste Tanzmusik” zaprasza Wendelin Heinrich. Dziesięć lat później gospodę przejmuje Josef Hoffmann, który zajmuje się tym przynajmniej do roku 1910. Obiekt był w górnej części wsi i praktycznie trudno go dzisiaj zlokalizować. Zostały tylko fragmenty fundamentów. W czasach powojennych cała górna cześć wsi została opuszczona a budynki rozebrane. Tereny dawnych gospodarstw zalesiono.
Natomiast na początku XX wieku w Zalesiu działalność rozpoczęła druga gospoda. Do roku 1907 należała do niejakiego Nentwiga, potem do Gregora Wagnera i z tym nazwiskiem była związana jej nazwa. Nie ma informacji, co stało się po 1910 roku z gospodą w wolnym sędziostwie, ale gospoda Wagnera wkrótce się rozbudowała i rozwinęła działalność.
Była położona w dolnej części wsi, niemalże na jej początku, pod numerem 5. Pomimo, że Gregor Wagner zmarł w 1916 roku, to później obiekt także należał do tej rodziny. Natomiast już przed samą wojną, jako karczmarz w Zalesiu wymieniany jest Franz Mader.
W Zalesiu najważniejszym świętem był odpust na Świętej Anny w okolicy daty 26 lipca, patronki miejscowego kościoła. Stąd w niedzielę, tydzień po podobnym święcie w Wójtowicach i Młotach (Św. Magdaleny – 22 lipca), organizowany był kościelny festyn (niem. Feste, AnnaFeste, FestTanz). Gospody ogłaszały się ze swoimi imprezami w miejscowych gazetach od 3 do 4 razy rocznie. Inaczej niż w górnej części wsi, budynek dawnej karczmy w dolnej czyści Zalesia zachował się doskonale do czasów współczesnych. Dobrze zachowany i zadbany jest domem prywatnym.