Łatwo zarządzać/gospodarzyć w łatwym okresie... - rozmowa z p. Anetą Potoczną - burmistrzem Kudowy-Zdroju
- Podsumujmy ten miniony, bardzo niełatwy 2021 rok.
- 2021 rok, to rok pod znakiem pandemii. Kudowa, jako uzdrowisko nie funkcjonowała normalnie. Były olbrzymie wahania – od niemalże pustki do pełnego zatłoczenia. W sezonie letnim od czerwca do września był natłok turystów. Nigdzie nie było wolnych miejsc (noclegowych czy w restauracjach) a na ulicach sznury samochodów.
- To jak z tego wszystkiego ze „zwyczajną” działalnością Gminy? Choćby w zakresie inwestycji?
- Radziliśmy sobie i to nieźle, bowiem 2021 r. upłynął również pod znakiem inwestycji. Wyremontowaliśmy wiele dróg ale zauważalny stał się wzrost cen – powiedziałabym nawet „szaleńczy” – materiałów budowlanych (stal, bitumiki …), co spowodowało, że ceny remontów bardzo wzrosły. Uważałam jednak, że ceny nie spadną, dlatego dokładaliśmy do rozstrzygniętych przetargów pieniędzy budżetowych żeby jednak zrealizować założone inwestycje. W ub. roku nie udało się tylko wyłonić wykonawców ul. Okrzei ale już w chwili obecnej podpisaliśmy umowę i prace rozpoczną się lada dzień.
- To jak wygląda budżet Gminy po 2021 roku?
- Jeśli chodzi o budżet – szczegółowe podsumowanie jeszcze trwa, ale mogę powiedzieć, że budżet mamy zbilansowany, dochody zrealizowane w prawie 100% przy mniejszych niż zakładaliśmy wydatkach.
***
- To na chwilę odstąpimy od sumowań, podsumowań, bowiem dzisiaj jestem tu w „gorącym” okresie kiedy wszyscy pochłonięci są „naszymi” uchodźcami wojennymi...
- Ano, tak.
- Od dzisiaj (środa –16 marzec) wystawiamy uchodźcom nr PESEL. Aby mieć taki numer trzeba i odcisk palca i foto i wystawiony wniosek... To ogrom działań „na już” a każda taka operacja to pół godziny w urzędzie a jeszcze kolejne 40 min. na fotografię. Ze zdjęciem udało się nam zrobić w ten sposób, że uchodźcy otrzymują kartkę z numerkiem do fotografa, który na niej potwierdza, że byli u niego, bo przecież trzeba mu zapłacić ale rząd daje na ten cel środki. Przy dobrej organizacji jest u nas „gorąco”, jak powiedziałeś – ale bez problemów. Mamy do pomocy nieocenioną panią Walentynę Szmuc, która tłumaczy dokumenty. I to nieodpłatnie. W przyszłości (ten niedalekiej) zamierza otworzyć tu, w Kudowie, pośrednictwo pracy dla wszystkich, także uchodźców.
- Ilu macie uchodźców?
- Na dzień dzisiejszy (16.03 – przyp. red.) 273 osoby. W rejestracji mamy dodatkowe panie z Centrum Kultury, które pomagają w wypełnianiu wniosków żeby rejestracja szła sprawnie a dzieci nie wystawały na korytarzu.
- Jaka jest Twoja opinia o uchodźcach, choć to może niezbyt właściwe pytanie...
- ... wszystkie panie pytają o możliwość pracy. Jak mówią – nie chcą stanowić nadmiernego obciążenia, nie chcą siedzieć bezczynnie. Staramy się zatem zapewnić im pracę. Sama mam zamiar w ciągu paru dni zatrudnić dwie osoby do kuchni
w naszym przedszkolu, a kto będzie chciał, może zatrudnić się
w Zieleni Miejskiej w Kudowie-Zdroju bo miejsca czekają.
- Wracajmy zatem do codziennych zadań, bo kłopoty kłopotami, choćby tymi najpoważniejszymi ale życie się toczy...
- ... i musi.
***
- Zatem – z jakim potencjałem wkroczyliście Państwo w ten 2022 rok?
- Z podpisanymi umowami na inwestycje (w tym tężnię w parku gdzie prace już się rozpoczęły).
I jak zwykle: remonty i modernizacje dróg – ulice: Łąkowa, Boczna no i Słone.
- A co z kulturą, oświatą?
- I oświata i kultura będą pod znakiem uchodźców. Planujemy szereg spotkań integracyjnych tak dla dzieci jak i dorosłych.
- Dacie sobie radę?
- Na pewno! Mamy bardzo dobry zespół ludzi. Uchodźcy powinni się u nas czuć dobrze. I myślę, że tak jest. A ja jestem po prostu zadowolona z pracy „moich” urzędników.
Co do gospodarki – tej bieżącej – ma być porządek w mieście + praca dla chętnych uchodźców.
- A co z rozwojem podstawowych gałęzi gospodarki?
To takie pytanie na lata...
- Kudowa to turystyka i uzdrowisko. Rozbudowujemy te elementy naszej przyszłości.
Na dziś w części uzdrowiskowej budowa tężni. W części turystycznej kolejne nowe restauracje/puby - z czego bardzo się cieszę. I tak co rusz wzbogacamy naszą ofertę.
- I jak zwykle:
zapytam się o obrzeża miasta...
- Tradycyjnie chciałabym w tym roku modernizować ul. Jakubowice. Złożyłam wniosek do Lasów Państwowych o współpracę w wykonaniu III etapu drogi o długości prawie kilometra.
- Fajnie. No to do następnego spotkania.
- Zapraszam.