Znowu przychodzi grudzień i przynosi te swoje atrakcje mikołajowe, wigilijne, bożonarodzeniowe, sylwestrowe. Znowu umęczymy się rozkosznie w kuchni, potem przy stołach, potem w fotelach. Ile będzie upominków nietrafionych i trafionych (najlepiej wcześniej uzgodnionych), ile narzekań na polityków i pogodę, ile kolęd wysłuchanych i zaśpiewanych. Ile radości, ile samotności. A nad nami znowu ten blask nocy wigilijnej, choinek, a może nawet śniegu?