Czy i ja powinienem się wypowiadać o świecie?
Mieszkam w swojej Małej Ojczyźnie, na Ziemi Kłodzkiej. Mam swoje lokalne zmartwienia, troski a nawet katastrofy. W świecie to tylko drobnostki ale dla nas, dla mnie, to sprawy kluczowe. Staramy się jak możemy by tę naszą Małą Ojczyznę czynić coraz zasobniejszą, coraz bardziej bezpieczną. Ale przecież nie żyjemy w próżni. Wokół nas kręgi zatacza Duża Ojczyzna, Europa i wreszcie cały świat. I tak to już jest, że gdzieś w świecie nastąpi zawirowanie, nawet wydawałoby się nieduże, ale nas może dostać tsunami na skalę dla nas tragiczną. Więc bacznie patrzmy co to się dzieje na świecie też, tym politycznym.
No i musimy tu, na Ziemi Kłodzkiej, odpowiedzieć sobie co dzieje się u naszego dotychczasowego sojusznika jakim były (są?) Stany Zjednoczone Ameryki Północnej. Czy polityka przerodzi się tam w biznes. Kto da więcej? Komu wziąć? Kto silny ten zabiera?...
Nie podoba mi się takie biznesowe podejście pana Prezydenta USA do zaszeregowania partnerów/ współpartnerów według siły fizycznej i finansowej. Nie podoba mi się, że USA chcą iść „ręka w rękę” z Rosją, bo ona może więcej dać niźli np. Ukraina czy Unia Europejska.
To co, to staniemy się mniej ważni, bo mniejsi? Tak już było kiedy „wielcy” tego świata w Monachium sprzedali Czechosłowację Hitlerowi i kiedy w Jałcie „wielcy” tego świata sprzedali środkową i wschodnią Europę Rosjanom ...
Nie podoba mi się handlowanie na dziś – najpierw Ukrainą, a za chwilę pewnie i nami. Przecież niekoniecznie musi być to powtórka z Monachium czy Jałty ale inna konfiguracja pozbawiająca nas wolności, bo tak chce USA, Rosja czy Chiny.
Może od nas i niewiele zależy, ale powinniśmy jednak wyrażać swoje zdanie, że tak nie można, że tak jest źle. Bronić nasz mały świat, naszą wolność, która nie jest „mała”. Jest jedyna!
Ot, ja, mieszkaniec prowincji, zabieram głos o świecie, w którym ostatnimi czasy źle się dzieje.
Zawodzą nas Stany Zjednoczone Ameryki Północnej, boję się, że Unia Europejska w imię partykularnych interesów się rozpadnie na mało co znaczące państewka. Boję się, że nasz demokratyczny świat się kończy.
..... i ta moja SOLIDARNOŚĆ .....
Mirosław Awiżeń