Ambitny budżet miasta Kłodzka w 2010 roku

Autor: 
Listy do redakcji - Kazimierz Korecki

W biuletynie kłodzkim, w wywiadzie z Przewodniczącym Rady Miasta pt. „Miasto z budżetem” ogólnie mówiono o sukcesach, ale nie powiedziano konkretnie o strukturze budżetu, zadłużeniu miasta, ani słowa o kryzysie finansów publicznych miasta, gdzie w 2010 roku zadłuża się miasto na kwotę 53 556 796 zł.
Spłata długu wyniesie ponad 7 milionów zł. Spłata rat kapitałowych wyniesie ponad 5 mln zł. Spłata odsetek i dyskonta w 2011 r. wyniesie aż 2,7 mln zł. Tyle Burmistrz daje zarobić bankom. Jest to kwota wystarczająca na wybudowanie kilkudziesięciu mieszkań tak niezbędnych dla miasta.
Deficyt budżetowy w 2010 roku wyniesie ponad 21 mln zł, tyle brakuje pieniędzy aby zrównoważyć budżet, aby dochody były równe wydatkom. Ten deficyt planuje sie pokryć przychodami z kredytów i pożyczek.
Takich informacji potrzebują mieszkańcy które są zapisane w budżecie, a nie tylko, że budżet jest ambitny. To nie budżet jest ambitny, to ambitni są włodarze miasta, którzy zadłużają miasto. Nie sztuką jest brać kredyty jak się ma przyzwolenie - tylko kto je będzie spłacał?
/.../ Skoro mieszkańcy nie mają swojego udziału w przygotowaniu projektu budżetu, to niech już dowiedzą się po fakcie, jak został skonstruowany. Czy jakość życia ludzi ubogich, bez dachu nad głową, bez pracy, w zmian budowa fontanny czy toru wrotkarskiego, i.t.p. Wszystko jest potrzebne, tylko nie kosztem ubogich ludzi i zadłużania miasta. Wpierw pomyślmy o tych, którzy potrzebują pomocy. Obowiązkiem jest podać do wiadomości mieszkańcom na co zostaną przeznaczone i w jakim okresie wydane te pozyskane 32 mln zł. /.../

Wydania: