Karuzeli potrzebna jest MOC - nie KORBA

Autor: 
Danuta Chmielarz

Lata 2002 - 2006 uświadomiły mieszkańcom gminy Szczytna, że „do trzech razy sztuka” wcale nie musi oznaczać sztuki, a bardzo pospolicie - sztuczki, które na dłuższą metę nikomu na dobre nie wychodzą...
Ostatni rok mijającej kadencji, rok 2002, zaznaczył się przede wszystkim budową hali sportowej, która miała być wizytówką Szczytnej, a z tą z kolei kojarzono głównie ówczesnego dyrektora Gimnazjum Wiesława Tracza.
W maju gmina weszła do Kapituły Hrabstwa Kłodzkiego, a OSP, liczącej 23 członków, wręczono sztandar ufundowany przez społeczeństwo Szczytnej. Jesień przyniosła podpisanie umowy partnerskiej z Miedzychodem, otwarcie kwiaciarni „Adrian” i uroczyste przekazanie Gminie gimbusa, który miał ułatwiać dzieciom i młodzieży docieranie do szkół - długoletnim kierowcą „szkolnym” jest T. Sudoł. Rozpoczęto też przygotowania do podpisania umowy partnerskiej z niemiecką miejscowością Tegernheim. Zbliżały się też wybory; 11 komitetów wyborczych zgłosiło 69 kandydatów, z poprzedniej Rady Miejskiej - 8, 27 kobiet; było też 4. kandydatów na stanowisko burmistrza, w tym Edward Kondratiuk. Powszechnie sądzono, że nie ma szans, jego druga kadencja nie była pozytywnie oceniana. A jednak. Najpierw niepewnie, potem coraz głosniej rozeszło się po domach i ulicach, że jeśli poprzedni burmistrz wygra wybory, na swojego zastępcę mianuje „budowniczego” hali sportowej, dyrektora Gimnazjum Wiesława Tracza, a ten cieszył się wtedy popularnością i sympatią. Naiwnie wierzono, że zastępca ożywi i uaktywni „pierwszego”. Stało się zupełnie inaczej.
Ostatnia sesja Rady Miejskiej odbyła się 9.10.2002 r., pierwsza - kolejnej kadencji po otwarciu HALI SPORTOWEJ, co nastąpiło 5.11.2002 r. Nową RM tworzyli: U. Doskocz, M. Duńka, Z. Futoma, T. Gąbka, L. Gunia, I. Hoffman, R. Idzik, A. Kapusta, W. Kitel, T. Kopańska, E. Ogrodnik, M. Onak, Cz. Piwowarczyk, W. Szlosberger, A. Wasilewski. 15 osób, których pracą miał kierować Wojciech Szlosberger - przewodzniczący Rady Miejskiej, jego zastępczynią została Czesława Piwowarczyk.
Ten rok był również ostatnim w działalności Konsorcjum Turystyczna Szóstka, które rozwiązano na kilka dni przed 10. rocznicą jego działalności. W pomieszczeniach po T-6 od 3.03.2003 r. zaczęło działalność Gminne Centrum Promocji i Informacji UMiG Szczytna - specjalistą ds promocji została Stanisława Antoniewicz. Rok 2003 to początek i zakończenie prac remontowych stadionu w Szczytnej, przedsięwzięcia budzącego ogromne emocje radnych i użytkowników stadionu, i mieszkańców miasta - „ślicznie spartaczona robota” - pisała prasa. To również majowy Wyścig Pokoju - 56.; umowa partnerska z Tegernheim; otwarcie sklepu ALDIK; powracająca sprawa istnienia lub nie szpitala w Szczytnej i huty „Sudety”; oraz obfite opady gradu - warstwa białych kulek
z ul. Wolności uprzątali strażacy. Gminę, mimo kilku różnie ocenianych inwestycji (np. budowa wodociągu przy ul. Wolności), kilku imprez, które zapadły w pamięci głównie grup osób, a byłu one skutkiem działalności „marzycieli-pasjonatów” - ogarnął zastój. Podejmowano co prawda działania mające świadczyć, że Gmina ma „władze” - jak przyjęcie prowadzenia szkoły ponadgimnazjalnej w 2004 r. by ratować ją przed likwidacją, ale były to tymczasowe środki zaradcze. Na wszystko brakowało środków, szkołom nie wypłacano w terminie odpisów na zakładowe fundusze socjalne - w sumie kilkadziesiąt tysięcy złotych, skargi mieszkańców Komisa Rewizyjna Rady Miejskiej uznawała za bezpodstawne, urząd ratował się kredytami konsumpcyjnymi; jedyne, co rosło - to płace burmistrzów i urzędników - niektórych. Szczytna pogrążała się w beznadziei. „Najtrudniejszy rok” - w ocenie Burmistrza 2001 - przedłużył się na jeszcze trudniejsze lata kolejnej kadencji. Kolejne wybory w r. 2006 pokazały, że wyborcy nie dają się zwodzić w nieskończoność, też tracą cierpliwość a /.../ umiejętność utrzymywania się przy władzy bez wykazywania się innymi umiejętnościami”nie zawsze wystarcza.

Wydania: