Kultury!
W Kłodzku robi się coraz bardziej nerwowo. Podczas uroczystości startu i mety Rajdu Dolnośląskiego Burmistrz nie znalazł krzesła dla zaproszonej Pani, która przypadkiem jest jego kontrkandydatką w wyborach na burmistrza. Uznałem więc, że nie wypada by kobieta stała a ja bym się rozsiadał w pierwszym rzędzie (mnie nie można było – jako reprezentanta powiatu nie wpuścić) postanowiłem więc postać w towarzystwie Pań. By na tym nie był koniec, przy mecie zaginął gdzieś puchar ufundowany przez KKO. I znów nerwowo, krzyki o złodziejstwie, wezwana policja…
Jeśli ktoś się spodziewał elegancji ze strony władzy i w kampanii wyborczej – mógł się tymi zdarzeniami rozczarować. Moim zdaniem najlepszą kampanią jest spokojna, merytoryczna kampania i odwoływanie się do znajomości zagadnień związanych z Kłodzkiem samych kandydatów. W przepychankach nie chcę uczestniczyć i mam nadzieję, że już więcej nie będę stawiany przed takimi sytuacjami . Jeśli jednak tak się stanie – zachowam się jak dotąd – pamiętając o podstawach kultury osobistej…