Felieton ze Starej Morawy/ połowa lutego 2011 roku

Autor: 
A. Gnadenstein

Pisałem, chyba w ub. roku, o sprawności działań władz i mieszkańców Zielonogórskiego i Poznańskiego na rzecz budowania przy „ciągach komunikacyjnych” chodników i utwardzonych duktów dla pieszych i rowerzystów... Zastanawiałem się dlaczego u nas, na Dolnym Śląsku, takie przedsięwzięcia są abstrakcyjne... A bezpieczeństwo pieszych i rowerzystów pogarsza sie alarmująco. Wydaje się, że wiele zagadnień zupełnie różnie jest interpretowanych i realizowanych w Polsce północno-wschodniej, inaczej w północno-zachodniej. Pokusić się tu można by było o „nowe”, zaskakujące podziały, dzielenie Polski na „A” i „B” to już historia. Podobnie ma się rzecz z wieloletnią walką o uruchomienie linii kolejowych, które u najbliższych sąsiadów - Czechów - funkcjonują wzorcowo i nawet przynoszą zyski. Są również sporą atrakcją turystyczną. Dlaczego znów zapomniano o nas? PKP S.A. prowadzą bowiem wielki program rewitalizacji dworców kolejowych; podobno jest to największa modernizacja dworców od 20 lat; na ten cel do 2012 r. przeznaczono ponad 980 mln zł ... „to tylko cząstka przygotowywanych nakładów”... Tworzona jest nowa marka - „Dworzec Polski”. Dworce te mają być elementami nowoczesnych węzłów komunikacyjnych z parkingami i całą infrastrukturą usług komercyjnych, rozrywkowych, nawet hotelowych i gastronomicznych z bibliotekami, klubami twórczymi i galeriami artystycznymi, także kina, teatry... W tym pejzażu przykładowo: linia kolejowa Kłodzko - Stronie Śląskie (oczywiście za wyjątkiem strońskiego Dworca), która mogłaby być perełką, zamienia się w plac rozbiórkowy złomiarzy; przystąpili oni już do kolejnego etapu - rozkręcania szyn i podpalania dworców (!). I pomyśleć, że ta linia do Stronia Śląskiego miała być prowadzona dalej - na trasie Stronie Śląskie - Stara Morawa - Bolesławów - Kamienica - Śnieżnik... Mój przyjaciel wiedeński Marek Feliks Nowak znalazł właśnie taki projekt na stronie Politechniki Berlińskiej architekta Otto Bluma z 1900 r.
Z ciekawostek dodam, że np. przed staromorawskim Wapiennikiem miał być ogromny dworzec towarowy, całość linii kończyła się efektownym budynkiem u podnóża Śnieżnika....
Powracając do naszej rzeczywistości - jest realna wiadomość, że w odległym od nas Puszczykówku pod Poznaniem oddano do użytku z pietyzmem odrestaurowany 100.letni dworzec. Szkoda, że na Ziemi Kłodzkiej praktycznie udało się to tylko w Stroniu Śląskim. Reszta dworców powinna się znaleźć na liście „Nieprzyjazny Polski Dworzec”... Przykładem nr 1 to dworzec w Krosnowicach, który jeszcze 20 lat temu był przykładem zadbania...
Ps.
... swoją drogą szkoda, że wspólnie Lądek Zdrój i Stronie Śląskie nie przygotowały z pominięciem „central” własnego programu „strefy ciszy i wypoczynku” dla gości igrzysk 2012 roku, m.in. z dojazdem „składem parowym” kolei żelaznej do tych miejscowości....

Wydania: