Przewodnik dla jedzących - Złoty Pstrąg, Smażalnia Ryb - Boguszyn
Wnętrze+++ To raczej brak wnętrza, a za to piękna dolinka z dwoma stawami, otoczona ścianą gęstego lasu. Nad stawem obszerny zadaszony taras, stabilne stoły, szerokie siedziska. Wygodnie, czysto, przyjemnie. Obszerny dom z szeroką otwartą ścianą stanowi zaplecze kuchenne. Ryby smażone są w sposób widoczny dla klienta. Obok budynku stara wędzarnia ryb i przedwojenny, poniemiecki piec do pieczenia chleba. Poniżej stawu ogródek zabaw dla dzieci. Zjeżdżalnie, basenik z wodą, miejsce do poleżenia na trawie.
Obsługa+++
Sprawnie, szybko, miło. Kelnerka ma oko na stoły – pozostałości po rybnych ucztach znikają natychmiast. Nie ma tu zbyt wielkiej oferty, więc nie ma kłopotu z doradzaniem klientowi. Miłym ułatwieniem dla klienta jest dostarczanie ryb na zamówienie telefoniczne. Taka odmiana „pizza taxi”. Wystarczy zadzwonić pod numer 781178221 i złożyć zamówienie a o umówionej godzinie usmażone lub wędzone rybki przyjadą pod wskazany adres.
Atmosfera+++++
Ptaszki śpiewają, ryby pluskają w stawikach, drzewa szumią – no po prostu sielanka. Czas tu płynie wolniej a przyroda wręcz osacza nasze zmysły. Można zapomnieć o ważnych sprawach, pośpiechu, terminach choćby na chwilę. To ważne dla osób przemęczonych, bez urlopu w wakacje. Te dziesięć minut jazdy samochodem lub niewiele dłużej rowerem przenosi nas w wakacyjny niebyt i spowolnienie. Po smacznym obiadku lub kolacji wracamy do miejskiej rzeczywistości bez poczucia winy, że ta godzina urwana z codziennego kołowrotu zdarzeń jakoś szczególnie zaburzyła nam kalendarz.
Jadłospis++++
Zamówiłam pstrąga smażonego i upieczony w drzewnym piecu chleb. Po kilkunastu minutach dostałam rybę usmażoną na złoty kolor, pachnącą świeżo i bardzo przyjemnie. Pstrąg nadziany obsypanymi papryką plasterkami cebuli, doprawiony lekko pikantnymi przyprawami o chrupiącej skórce i bez grubej warstwy panierki smakował wyśmienicie. Pikantność papryki nie zdominowała smaku delikatnej ryby. Mięso ryby zwarte, absolutnie świeże, łatwo oddzielające się od ości. Kubeczek sosu ziołowego ze szczypiorkiem trochę za tłusty jak na mój gust ale smaczny. Za to chleb, pachnący dymem drzewnym, puszysty i z delikatnie chrupiącą skórką to samo w sobie doskonałe danie proszące się jedynie o świeże masło. Podają tu również wędzonego jesiotra, zupę rybną, sandacza i karpia. Po wielkiej porcji pstrąga i kilku kromkach świeżego chleba nie byłam w stanie nawet spróbować innych dań. Z przyjemnością wybiorę się kolejny raz na rybną ucztę z nadzieją, że do ryby dostanę nie tylko zimne piwo ale i butelkę dobrego wina.
Ceny+++
Nie jest tanio. Porcja ryby z dodatkami kosztuje 22 złote. Niby niedużo ale nie są to ceny przydrożnego baru. Jakość jedzenia zasługuje na tą cenę. Wędzony jesiotr to 35 złote za kilogram żywej ryby i do tego opłata za uwędzenie niezależnie od wagi ryby. Za cały dzień korzystania z ogródka zabaw płacimy po 5 złotych od osoby.