Do przodu Polanico!
„Przez 25 lat śpiewałem nie tylko dla wspaniałej publiczności, ale też dla reżyserów, dyrektorów, inscenizatorów itp. ważnych ludzi. Teraz mogę już śpiewać także dla siebie”. Tak powitał polaniczan i gości w Kawiarni Wiedeńskiej Marek Torzewski na finałowym koncercie XIV Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Uzdrowiskowej „Muzyka Świata”. No i zaśpiewał najpiękniejsze włoskie piosenki o miłości ze swojej najnowszej płyty „L’Amore”.
W tym roku festiwalowi dopisała pogoda, a tym samym na wszystkich koncertach duża frekwencja. To cieszyło najbardziej i pozwala z optymizmem myśleć o przyszłorocznym piętnastoleciu festiwalu, który stał się artystyczną wizytówką Polanicy. Organizatorzy – Urząd Miasta i Miejskie Centrum Kultury, któremu od ponad 11 lat dyrektoruje Marek Mazurkiewicz - postarali się dzielnie, aby urozmaicić wszystkim uzdrowiskową codzienność i przygotowali artystyczną ucztę dla małych i dużych. Festiwal otworzył w czwartek, w Muszli Koncertowej wirtuozowski Kwartet Klarnetowy Claribel z Lublina prezentując lekki i poważniejszy repertuar klasyczny – stanowiący istotę „muzyki uzdrowiskowej”. Wieczorną atrakcją był Zespół Raz, Dwa, Trzy, który wystąpił w klubie Colombina, a kilkuset zgromadzonych fanów miało prawdziwą ucztę słuchając akustycznego wykonania ich największych przebojów z niełatwego do pogodzenia zestawu poezji śpiewanej i „mocnego uderzenia”. Gościem drugiego dnia festiwalu był Zespół „Wawele”, którego w Parku Zdrojowym słuchało blisko 1000 osób, a lider zespołu Jan Wojdak dał prawdziwy show, za co roztańczona publika podziękowała śpiewając chóralnie artystom ich niezapomniany szlagier „Zostań z nami melodio”. Sobota przebiegła w rytmach muzyki świata i jak co roku na festiwalu pojawili się zagraniczni wykonawcy z kręgu muzyki folk i etno. Najpierw w muszli koncertowej zabrzmiały dźwięki argentyńskiego tanga i portugalskiego fado w wykonaniu Ariel Ramirez Tango Quartet, wprowadzając słuchaczy w nastrój iberyjskich i latynoskich klimatów. Po nich zaprezentowała się słowacka formacja Balkansambel w dynamicznym repertuarze ludowych utworów bałkańskich, spopularyzowanych w naszym kraju przez Gorana Bregovića. A że po tak energetyzującym koncercie trudno od razu zasnąć, to też po pokazie kolorowej fontanny wielu słuchaczy udało się na Deptak obejrzeć jeszcze widowisko plenerowe Teatru „Znak” z Gdańska pt. „Odyseja”. Młodzi artyści pod wodzą Janusza Gabrysiaka nawiązali do homeryckiej klasyki. Zresztą „Znak” obecny był przez cały festiwal prezentując kilka inscenizacji artystycznych dla odbiorców w kilku kategoriach wiekowych i w kilku miejscach Polanicy. Swoimi występami nawiązali tym samym do pomysłów z pierwszych edycji festiwalu, gdzie muzyczne koncerty przeplatane były działaniami teatralnymi i happeninowymi. Zwieńczeniem festiwalu był wspomniany na początku koncert Marka Torzewskiego z solowymi i zespołowymi popisami scenicznymi, gdyż w kilku utworach towarzyszyły mu wokalnie żona Barbara i córka Beata. Ten rodzinny tercet w finale brawurowo wykonał hymn polskich kibiców „Do przodu Polsko” a rozentuzjazmowana publiczność długo dziękowała za cały niekonwencjonalny występ. Trochę żartując, warto wspomnieć, że po 14 edycjach festiwalu organizatorzy doczekali się wreszcie „formalnego” usankcjonowania idei i terminu muzyka uzdrowiskowa, gdyż przybyły na festiwal wiceminister zdrowia Jakub Szulc wygłosił ze sceny mowę o zbawiennym wpływie muzykoterapii na nasz organizm, co było widać i słychać przez kilka dni w całej Polanicy. Już w najbliższą niedzielę od godz. 15.00 kolejne wydarzenie w polanickim Parku Zdrojowym. Tym razem kulinarno-artystyczny Festiwal Pstrąga (półfinał prestiżowego Kulinarnego Pucharu Polski).