Płeć. Szokować

Autor: 
Katarzyna Redmerska

Nie od dziś wiadomo, że talent jest ostatnią rzeczą jaka jest potrzebna, aby zaistnieć w show biznesie. Przede wszystkim liczą się koneksje, znajomości i umiejętność robienia wokół własnej osoby szumu. Szczególnie dobrze jest szokować. Wtedy ma się pewność, że plotkarskie pisma i portale o nas nie zapomną.
Dzięki głupiutkim programom typu: „X - Factor”, czy „Mam talent”, które głównie promują same jury, zrodziła się nowa moda na szokowanie publiczności. Moda na nazwijmy to: „zabawę płcią”. Zapoczątkowali ją dwaj młodzi chłopcy. Michał Szpak, który występował w programie „X - Factor” oraz Marcin „Madox” Majewski, uczestnik programu „Mam talent”. Ci dwaj mężczyźni, nie umawiając się, wpadli na genialny pomysł promowania się w dżungli show biznesu. Otóż, szokują oni płcią! Konkretnie lansują siebie jako hermafrodyty (w mitologii greckiej było to bóstwo dwupłciowe). Mówiąc jaśniej, robią z siebie obojnaki. Zapewniają media, że są stuprocentowymi mężczyznami, a eksponowanie kobiecości, to taka forma poznania siebie, poznania swojej seksualności etc.
Oglądamy więc tych dwoje w mocnym makijażu, ślicznych fatałaszkach, biżuterii tudzież butach na obcasach, czy koturnach. Co do butów na obcasach, preferują je również czołowi celebryci tak jak m.in.: Marcin Piróg. Ten skądinąd ciekawy osobnik, uwielbia kozaczki na wymyślnym obcasie, lubi również czasem przywdziać spódniczkę. Z tym tylko, że akurat on nie poszukuje swojej seksualności. Od dawna obnosi się ze swoim homoseksualizmem, skarżąc się, że ma z tego powodu dużo problemów, że jest swojego rodzaju kombatantem.
Co ciekawe, celebrytki, pseudo gwiazdki, piosenkarki również zaczynają eksperymentować z seksualnością. Największy szum jak dotąd zrobiła Doda. Na okładce swojej nowej płyty, piosenkarka eksponuje siebie w negliżu z dołączonym do łona - penisem!
Celebrytki wolą również lizać szpilki, miżdżyć się z nimi przy twarzy do obiektywów kamer, niż w nich chodzić. Jak widać więc, zupełnie odwrotnie niż panowie celebryci, którzy ostatnio preferują ten rodzaj obuwia, ale… na nogach.
Pytanie, czy takie zachowania to promocja, czy bezguście? Na pewno jest to pewna forma ekshibicjonizmu jak i medialnego prostytuowania się. Wszystkiemu winne są same „gwiazdy”, które w pogoni za sukcesem, zgubiły gdzieś umiar i trzeźwość myślenia. Najgorsze, że młodzi ludzie, marzący o karierze zmuszeni są „przebijać” szokującym zachowaniem, starszych kolegów po fachu. Inaczej bowiem, nie ma nawet co myśleć o sławie.
Show biznes zdurniał, oby znalazł się jakiś mądraliński i wprowadził modę na normalność. W przeciwnym razie grozi nam oglądanie w mediach mężczyzn w kabaretkach i szpilach oraz kobiet z wąsem i atrapą penisa.

Wydania: