Szczytna wakacyjna

Autor: 
D. Chmielarz
szczytna1.jpg
szczytna.jpg

No i stało się, co było marzeniem władz lokalnych od kilku lat; w Szczytnej zaczęli zatrzymywać się turyści. Niektórzy z ciekawości, bo jakby coś się tu zmieniło, inni powodowani posiadaniem żyłki odkrywców, jeszcze inni, żeby skorzystać z urozmaiconych możliwości spędzania wolnego czasu. Korzystają z boisk, skateplazy, ścianki wspinaczkowej i parku linowego; odpoczywają na deptaku i placu Za Bramą, w upalne dni chłodzą się w strumieniach fontanny, fotografują z Zagłobą i wojakiem Szwejkiem. Czasem pytają, bo przecież widać, że to wszystko nowe, i nie mogą uwierzyć, że jeszcze bardzo niedawno było tu to, co było, czyli smutne pozostałości po Państwowym Gospodarstwie Rolnym.
A atrakcji ciągle przybywa, za zmianami nie mogą nadążyć nawet miejscowi, bo ciągle są czymś zaskakiwani, a to plansza do gry w szachy, a to nowy zegar... Nie mówiąc o dużych inwestycjach w centrum i okolicy. Zmieniła się także mentalność samych mieszkańców, więcej w nich pogody i dumy ze swego miasta, więcej dbałości o otoczenie: to przydomowe i to wspólne.
Wakacje to również więcej wolnego czasu. Aby go zagospodarować, propozycje dla najmłodszych i młodzieży przygotował MOK i Biblioteka Publiczna, odbywają się tam cykliczne zajęcia; Bractwo Rycerskie przygotowuje bardzo ciekawą wystawę- trzecia dekada lipca; na początku sierpnia odbędzie się kolejna agrofeta turystyczna...

Wydania: