Felieton redaktora naczelnego: ... no i po wyborach

Autor: 
Mirosław Awiżeń

Już 9. września 2011 r. w felietonie przedstawiłem prognozy wyników, które niemalże w całości się sprawdziły (GP nr 36). Zatem teraz nie będę się silił na powtórzenie, ale „zakręcę się” na naszym, kłodzkim podwórku....
.... mógłby być posłem, ale... Pan Andrzej Dąbrowski, dyrektor, a nawet superdyrektor Kłodzkiego Centrum Kultury, Rekreacji i Sportu (czy jakoś tak) powstałego z połączenia Kłodzkiego Ośrodka Kultury (KOK) i Ośrodka Sportu i Rekreacji w Kłodzku (OSiR) - przybył do Kłodzka parę lat temu skądś (?) razem z „brygadą” Bogusława Szpytmy - obecnego burmistrza Kłodzka. Co tu ukrywać - „najazd” tych Panów na Kłodzko skończył się ich sukcesem. W Kłodzku zagarnęli w zasadzie wszystko, wsparci przez pozyskanych (różnymi zresztą sposobami) „starych” mieszkańców Kłodzka. Pan Dąbrowski nie zapomniał także o polityce i nie wiem jak, ale został przewodniczącym kłodzkiego ugrupowania Prawa i Sprawiedliwości, poczem zgłosił swój udział w wyborach do Sejmu RP z ramienia tej właśnie partii.
Ale los to los. Na listach PiS z okręgu wałbrzyskiego znalazł się na 4. miejscu. A „jedynką” został „najazdowiec” p. Bogdan Święczkowski gdzieś z Górnego Śląska. Gdyby PiS postawiła tylko na „swoich”, jak np. PO - pan Dąbrowski byłby zapewne na 3. miejscu na liście, a uzyskując taki wynik jaki uzyskał - byłby posłem. A tak - zajął zaszczytne trzecie miejsce, tuż „pozamandatowe” i nie stał się „graczem ogólnopolskim”.
No cóż - gra to gra. Gra w najazdy i najzadowców polega na tym, że od czego wojujesz od tego i giniesz.
Pan Henryk Urbanowski też uzyskał niezły wynik w wyborach do Senatu RP. Z naszego okregu wyborczego (jednomandatowego) uzyskał drugi wynik (wygrał p. Stanisław Jurcewicz z PO) i też musiał „obejść się smakiem”. W poprzednich wyborach Ziemia Kłodzka miała jednego posła z PiS (Waldemara Wiązowskiego), w tej chwili nie ma żadnego.
Co do kandydata do Sejmu RP p. Ryszarda Niebieszczańskiego - kolejny raz się nie udało i to nie z tej przyczyny, że kandydat był słaby, nie stąd, ale dlatego, że Jego ugrupowanie (PSL) jest po prosu za słabe w wałbrzyskim okręgu wyborczym. Warto przemyśleć i nie porywać się na niemożliwe. Być może p. Niebieszczański powinien zastartować do Senatu - tam liczyła się osobowość i być może PSL w Senacie miałaby nie dwóch a trzech senatorów....

Wydania: