Nie samym chlebem

Autor: 
Danuta Chmielarz
szczytna.jpg

Są w Szczytnej trzy miejsca, w których i młodzi,i starsi mogą rozwijać swoje zainteresowania, dbać o szeroko pojętą sprawność, spotykać ludzi z pasją. Te miejsca to:
Miejski Ośrodek Kultury
Odbywają się tu stałe zajęcia szachowe, rytmiczno- taneczne, filmowe, przeznaczone dla dzieci i młodzieży; dla bardziej dorosłych nauka tańca towarzyskiego, taniec + aerobik Zumba Fitnes, warsztaty makijażu Oriflaem. Utalentowani muzycznie uczą się gry na pianinie w Filii Ogniska Muzycznego w Kłodzku pod kierunkiem p. Janiny Król; fani określonej muzyki mogli spotkać się z Kamilem Bednarkiem i zespołem Trzeci Wymiar. Z MOK współpracują placówki oświatowe (ostatnio miały tu miejsce dwie części konkursu recytatorskiego Wiosna w poezji dziecięcej, organizowanego przez Przedszkole Publiczne), a on sam wspomaga różne imprezy środowiskowe. Jak to wszystko jest możliwe, gdy w kasie pusto? - Robimy, co możemy, chociaż byliśmy zmuszeni zmniejszyć wydatki na organizację imprez deficytowych, zakup imprez różnych. Zmniejszyliśmy także zatrudnienie, a niektórzy pracownicy otrzymali dodatkowe obowiązki. MOK spełnia swoje zadania statutowe; dotacje z UM uzupełniamy działalnością zarobkową - zapewnia dyrektor MOK-u od 2001 r., Rafał Kryniecki.
Siedziba Bractwa Rycerskiego MBKP
Znana przede wszystkim z organizacji wystaw, które znane są już i popularne w niemal całym powiecie kłodzkim, ale także z goszczenia u siebie ludzi niepospolitych. W kwietniu miała tu miejsce wystawa portretów i pejzaży Mariana Pękosza, zorganizowana przez przyjaciół zmarłego w 2011 r. mieszkańca Kłodzka. Była niezwykła z dwóch powodów - z uwagi, oczywiście, na prace, związane w sposób bardzo emocjonalny z ludźmi, którzy licznie na wystawę przybyli z Kłodzka oraz na atmosferę, bo był to czas na wspomnienia miejsc wspólnych imprez, wycieczek, śpiewanie ulubionych piosenek. Było to duchowe spotkanie z przyjacielem, jego widzeniem świata i najbliższych osób, co w obrazach było wyraźnie widoczne.
W maju, w gablotach siedziby, na jej ścianach pojawiły się FOTOGRAFIE wykonane w znacznej większości przez Dawida Hadara i w części przez Annę Stefaniszyn. Wystawa pod tytułem Ziemia Święta 1967-2013. Izrael wtedy i dziś. Jerozolima, Tel Awiw, Terytoria, przedstawia życie Jerozolimy tej dawnej i tej dzisiejszej, porównanie miast i część historyczną, tzw. terytoria. Zdjęcia nowe wykonane są w kolorze, starsze w sepii, bieli i czerni. Wszystko na tych fotografiach takie niby normalne, odpowiadające wiedzy oglądających o pokazywanych miejscach, jednak pokazane przez człowieka związanego z nimi emocjonalnie, uczestnika wojny arabsko- izraelskiej, kierowcy ambulansu, wykonawcy zdjęć jeńców dla Czerwonego Krzyża, uzupełnione jeszcze poruszającymi, działającymi na wyobraźnię opowieściami autora staje się niezwykłą lekcją historii o miejscach i wydarzeniach, o których wie się tyle, ile przekazują oficjalne media. - Widziałem więcej niż pokazuję. Jest to estetyka podszyta dynamitem i trucizną - mówi sam autor fotografii, w których przewija się kwestia stosunków arabsko- żydowskich.Wystawa będzie czynna do 8. czerwca. Trzeba ją obejrzeć.
Miejska Biblioteka Publiczna
O działalności tej placówki można godzinami mówić, bo i jej działalność jest tak różnorodna jak różne są potrzeby przychodzących tu czytelników. Wśród ostatnich imprez bibliotecznych były: noc z Andersenem połączona ze spotkaniem z Marcinem Pałaszem, pisarzem dla dzieci.Człowieka, który nigdy nie napisał poważnej książki, dzieci polubiły od pierwszych jego słów. Dowodem niech będzie prośba jednej z uczestniczek spotkania: Proszę pana, czy może mnie pan przytulić? Chyba pan Marcin, pochodzący z Kudowy-Zdroju, nie słyszał wcześniej tak wyrażonej sympatii.
Od 6. do 10 maja trwał w bibliotece Kreatywny Tydzień, a w nim warsztaty malowania na szkle, rzeźbienia w mydle, prowadzone przez T. Bohdanowicza; tworzenie biżuterii z recyklingu. Na zakończenie tygodnia, w czasie Kreatywnej nocy bibliotek miał miejsce występ teatrzyku BAJKA; były wystawy, warsztaty; zorganizowano kąciki artystyczne, pokazy i kiermasz książek nowych i używanych. Pod osłoną nocy można było zupełnie bezkarnie oddać przetrzymywaną od wieków książkę. A wszystko to, bo nie samym chlebem człowiek żyje. Książka
i sztuka pomogły przetrwać niejedne trudne chwile.

Wydania: