Wyślizgu nie będzie

Autor: 
Zygmunt Jakubczyk

Jeśli ktokolwiek sądził, że zapomnę o sprawach, które miały miejsce w okresie organizowanej kampanii referendalnej w Kłodzku, a czynione były bezprawnie, jest w błędzie. Wyraz temu dałem między innymi doprowadzając do wydania prawomocnego wyroku sądowego, w sprawie radnego kłodzkiego Mariana Kłusaka. Sąd w swym uzasadnieniu w całości podzielił mój pogląd, jako oskarżyciela posiłkowego, że radny Kłusak będąc osobą publiczną, powinien mieć świadomość konieczności przestrzegania prawa. Sąd stwierdził prawidłowość postępowania inicjatorów referendum związanego z wyklejaniem plakatów o inicjatywie referendum, w miejscach do tego wyznaczonych i z zachowaniem obowiązujących reguł prawnych. Ósmy miesiąc mija, a organy sprawiedliwości nie uporały się jeszcze ze sprawą Zawiadomienia o możliwości popełnienia przez Burmistrza Miasta Kłodzka Bogusława Szpytmę, wykroczenia z art. 69 w zw. z art. 31 ustawy z dnia 15 września 2000 roku o referendum lokalnym (Dz.U. Nr 88, poz. 985 z późniejszymi zmianami) t.j. czynu polegającego na zorganizowaniu podczas kampanii referendalnej konkursu na najlepszy pomysł projektu inwestycyjnego w Kłodzku p.n. „Mój pomysł na moje miasto”, w którym przewidziane zostały nagrody finansowe o łącznej wysokości 8.000 złotych, co odbyło się z naruszeniem ustawy o referendum lokalnym.
Ile w końcu można czekać? Wysyłam pismo do miejscowej Prokuratury z zapytaniem o aktualny stan sprawy, a oni odpisują między innymi, że w sprawie Kłusaka skierowano sprawę do Sądu Rejonowego w Kłodzku. W tym miejscu, aż prosi się cytat - „o nie złym porządku, jaki tam mają” z filmu „Seksmisja”. Oni najwyraźniej „rżną głupa”. To nie mniej znany cytat tyle, że z innej wypowiedzi. Myślą najwyraźniej, że zapomnę, a sprawa przemknie niezauważenie. Nie! Nie przemknie. Czas na jej wyjaśnienie. Pytam Prokuraturę ponownie. Co do tego ma sprawa radnego Kłusaka. Ona zakończyła się prawomocnym wyrokiem.
W końcu dostaję odpowiedź i co z niej wynika? W dniu 8 października 2012 roku przedmiotowe zawiadomienie przesłano do Komendy Powiatowej Policji w Kłodzku celem przeprowadzenia postępowania. Decyzją Komendanta Powiatowego postępowanie zostało przekazane w dniu 15.10 2012 roku do prowadzenia Komendzie Powiatowej Policji w Ząbkowicach Śląskich. W dniu 13 marca 2013 roku, akta sprawy zostały przekazane z Sądu Rejonowego w Ząbkowicach Śląskich do Sądu Rejonowego w Kłodzku, celem rozpoznania wniosku o ukaranie zgodnie z właściwością miejscową. Przedmiotowe postępowanie zostało zarejestrowane w Sądzie Rejonowym w Kłodzku Wydział VI Karny pod poz. VI W 141/13 i dotychczas nie zostało rozpoznane. To iście bermudzki czworokąt. Czyżby i z tej sprawy kłodzki Sąd chciałby się wyślizgać. Coś mi się wydaje, że po ostatnim Postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 21 lutego 2013 roku, sprawa sygnatury akt KO 10/13, chyba się po prostu nie da. Swoją drogą wybiorę się do Wydziału VI Karnego Sądu spytać, dlaczego tak długo, jaki etap postępowania i ewentualne wnioski do ukarania włącznie. Poinformuję mieszkańców Kłodzka, co tam w trawie piszczy. Jeszcze o jednym zapewnić mogę. Gdyby co, jak trzeba będzie, w roli oskarżyciela posiłkowego stanę. Mam już wprawę za przyczyną sprawy radnego Kłusaka.
Mam propozycję dla kłodzkiego Sądu. Weźcie sprawy Burmistrza Miasta Kłodzka hurtem. Będzie szybciej i sprawniej. Wszak już 17 czerwca pierwsza odsłona.

Wydania: