Gmina Stronie Śląskie ma się dobrze - rozmowa z burmistrzem Zbigniewem Łopusiewiczem

Autor: 
Mirosław Awiżeń
Elewacja frontowa.jpg

- Zacznijmy od oświaty. Jak będzie wyglądać szkolnictwo zależne od Gminy po zapowiadanych zmianach w oś-wiacie? Czyli – po likwidacji gimnazjów. Pozostają tylko szkoły podstawowe, przedszkola i żłobki... Czy to „dobra zmiana”?
- No właśnie, to „ale...” w tytule. Dla mnie to niedobra zmiana.
Zainwestowaliśmy pieniądze w budowę gimnazjum, w przedszkole... Najgorsze jest to, że pozostawienie sporej liczby dzieci sześcioletnich w przedszkolu spowodowało kłopoty organizacyjne i ograniczyło dostęp do przedszkola trzylatków. W tym roku szkolnym (2016- 2017) daliśmy sobie jakoś radę, ale jest, niestety, ciasnota.
I następny znak zapytania; w poprzednich latach przejęliśmy od Starostwa Powiatowego szkołę ponadgimnazjalną i utworzyliśmy Zespół Szkół Samorządowych. Mam nadzieję, że na tej bazie będą funkcjonować dwie szkoły podstawowe i myślę, że będzie zgoda na prowadzenie szkoły ponadgimnazjalnej (liceum, technikum i szkoła zawodowa). Jest też kilka znaków zapytania, które mi się nasuwają, np.: co się stanie z uczniem, któ-ry chodzi teraz do pierwszej klasy gimnazjum i nie otrzyma promocji? Wróci do szkoły podstawowej, którą już de facto ukończył? Podobny przykład, kiedy uczeń nie otrzyma promocji w klasie trzeciej. Nie ukończy gimnazjum, bo nie będzie miał gdzie?
Rodzą się też wątpliwości co do trwałości projektów dofinansowywanych ze środków Unii Europejskiej. W naszym przypadku np. na budowę gimnazjum, projekty edukacyjne... Może się okazać, że po prostu tych pieniędzy nie dostaniemy. I kolejna rzecz: w szkołach podstawowych polikwidowaliśmy pracownie fizyczne, chemiczne, bo nie były potrzebne. Teraz trzeba będzie je odbudować. Ale, niezależnie od wszystkiego budujemy salę gimnastyczną przy gimnazjum i będzie ona wykorzystywana w ten czy inny sposób.

- Kolejna decyzja niezależna od władz samorządowych, czyli zmiany nazw ulic w Stroniu Śląskim.
- Zostały w tej sprawie ogłoszone i już zakończone konsultacje z mieszkańcami. W październiku – mam taką na-dzieję – Rada Miejska podejmie w tej sprawie stosowną uchwałę. Co do dwóch ulic myślę, że panuje zgodność. Ul. Świerczewskiego byłaby ul. Akacjową, a Nowotki – Klonową lub Brzozową. Natomiast co do ul. 40. lecia PRL są dwie równorzędne propozycje. Jedna to nazwanie ul. Ks. Stefana Witczaka „Kruszyny”, druga – która bardziej przypada mi do gustu – to ul. Żeromskiego, ze względu na to, że taka ulica już istnieje i stoi przy niej jeden budynek, a więc dodałoby się trzy pozostałe i będzie jedna, sensowna całość.

- Kto zapłaci za tę operację zmiany nazw?
- Dowodów nie będzie konieczności wymieniać aż do końca ich ważności. Zresztą, teraz w dowodach nie ma już miejsca zamieszkania. Koszt tablic informacyjnych poniesie Gmina, a tablic na budynkach ich właściciele.

- Co należy jeszcze zrobić w dziale komunalnym w gminie Stronie Śląskie (infrastruktura podziemna i naziemna - kanalizacja, wodociągi, internet szerokopasmowy...)?
- Mamy jeszcze parę rzeczy do zrobienia, jednak najważniejszą – moim zdaniem – inwestycją jest budowa kolektora sanitarnego ze Starej Morawy do Jaskini Niedźwiedziej. Bez tego kolektora nie ma szans na udostępnienie turystom nowo odkrytych partii Jaskini Niedźwiedziej.
Mamy również przygotowane dokumentacje na kanalizację dla innych wsi, ale to już działania „szczątkowe”, bowiem w 95% Gminę mamy skanalizowaną. Podpisaliśmy także umowę z Urzędem Marszałkowskim w ramach działania „Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich” na modernizację i remonty trzech dróg: w Bolesławowie, w Stroniu Wieś (i to w tym roku) oraz w 2017 roku w Siennej ( a to z uwagi na fakt, że wcześniej będzie tam układana nitka gazowa do apartamentów). Z budżetu Państwa uzyskaliśmy także dofinansowanie do remontu ul. Szkolnej i to zadanie musimy wykonać w tym roku. Kończymy również ogrodzenie boiska sportowego i montaż trybun. Rozpoczęliśmy budowę sali gimnastycznej i bardzo ważna rzecz; budujemy szalet miejski. To wbrew pozorom spora inwestycja, bo kosztuje ok. 100 tys. zł i jakże potrzebna!

- To wspomnijmy też o fakcie, że zmienia się wygląd tak Urzędu Miejskiego, jak i jego otoczenia...
- Na razie jest „demolka”, ale tak będzie wyglądać ta część miasta po modernizacji (wizualizacja elewacji + plan zagospodarowania otoczenia - strona 4).

- A internet szerokopasmowy?
- Co do internetu szerokopasmowego – to zadanie Państwa. Do Lądka Zdroju jest już doprowadzona sieć w ramach budowy Sieci Szkieletowej Urzędu Marszałkowskiego. Mam taką informację, że w ramach wyboru operatora tej sieci będzie on musiał przedłużyć sieć do nas.

- Gmina Turystyczna – jak dalej ma się rozwijać?
- Zacznę od tego, że był to bardzo udany sezon. Bardzo dużo ludzi. Żartuję, że „pomogła nam” sytuacja polityczna na Bliskim Wschodzie, wydarzenia w Turcji... Co do rozwoju – planujemy dalszą, bardzo intensywną promocję Gminy. Do tej pory nasz „oblepiony” „Stroniem Śląskim” tramwaj kursował przez rok po Wrocławiu, przez kolejny rok w Łodzi, a teraz w Szczecinie. Po rejestracjach samochodów przyjeżdżających do nas widać wyraźnie, że ta metoda promocji jest skuteczna. Myślę, że ważnym elementem budowy i utrwalania wizerunku Stronia Śląskiego jako gminy turystycznej jest wykonanie jeszcze dwóch inwestycji: pierwsza, to odbudowa /budowa/ wieży na Śnieżniku – mamy dokumentację, złożony wniosek, czekamy na decyzję, no i druga, czyli projekt na budowę tzw. singletracków, czyli wąskich, jednokierunkowych ścieżek rowerowych na terenach leśnych. Bardzo intensywnie rozwija się i unowocześnia Czarna Góra. W tej chwili budowana jest luksusowa kolejka (6-osobowe kanapy z podgrzewanymi siedzeniami i osłonami i będzie ona najszybsza w Polsce /8m/sek/). No i jeszcze modernizowane i powstające parkingi, oświetlenie, naśnieżanie itp. Kamienica wzbogaciła się o lokalny browar, co również przyczynia się do wzrostu atrakcyjności naszych terenów. Produkuje się tu piwo o nazwach: Biały Anioł (z najmniejszą ilością alkoholu) i kolejno: Czerwony Anioł i Czarny Anioł.
Bo rozwój gminy Stronie Śląskie jako Gminy Turystycznej to nie tylko dzieło samorządowców, urzędników, a dzieło wszystkich mieszkańców, którzy po prostu prawdziwie POSTAWILI NA TURYSTYKĘ jako sposób na godne życie.
No i na koniec ciekawostka; Urząd w Stroniu odwiedziła prawnuczka p. Karela Hedwiga, który zarządzał budynkiem dzisiejszego urzędu, a był to bardzo ciekawy człowiek o wszechstronnych zamiłowaniach. Zajmował się botaniką, a także malował. I pani Hedwig podarowała Gminie dwa obrazy pędzla jej pradziadka Karela (żył w latach 1875 - 1965).

- Dziękuję za rozmowę.

Wydania: