Nuda do zreformowania!
Znakomicie przygotowany III Kongres Młodego Samorządu w Dusznikach Zdroju miał wśród wielu ważnych wystąpień, dyskusji, podsumowań i konkretnych wspólnych przedsięwzięć także panel zatytułowany „Techniczne aspekty organizacji jednostek oświatowych wg reformy szkolnictwa”. Organizatorzy zaprosili do rozmowy osoby praktycznie na co dzień zaangażowane w działania oświatowe. W różnych, uzupełniających się sferach. Oto usiedli przed audytorium: Janusz Wrzał – wicekurator dolnośląski, Artur Ciecierski – burmistrz Zakroczymia i członek jednego z zespołów roboczych w MEN, Małgorzata Więckowska – szefowa ZNP w powiecie kłodzkim oraz Janusz Laska – nauczyciel w Zespole Szkół Społecznych w Kłodzku, społecznik. Taki dobór rozmówców sprawił, że mogliśmy wysłuchać opinii znacznie różniących się w sposobie rozumienia i oceny tego, co przed nami w edukacji. Dwa aspekty zdominowały tę ciekawą dyskusję. Najpierw rozmowa o kierunkach zmian, ich wartościowych stronach oraz zagrożeniach, a następnie o tym, czy to demografia czy może jednak rządowa reforma spowodują zwolnienia nauczycieli. Twarde, rzeczowe argumenty praktyków z rządowym spokojem omawiał (lub pomijał) pan kurator. Na czym ów spokój budował? Przede wszystkim na dwóch przesłankach: 1. reforma jest potrzebna i 2. będzie konsekwentnie wprowadzana od nowego roku szkolnego. Obawy związkowców z ZNP (szkoda, że nie było przedstawicieli „Solidarności”), a także trudne doświadczenia i wyliczenia samorządowców, związane z ich zadaniami oświatowymi, nie są powodem do rządowego niepokoju. Dlaczego? No bo nie są. I już. Oby takie oficjalne przekonanie, a zaprezentowane przez Kuratorium, sprawdziło się na co dzień. Zarówno po 1 września 2017 roku, jak i w kolejnych latach. W przypadku niepowodzenia reformy pierwszymi (politycznie) odpowiedzialnymi będą samorządowcy – usłyszeliśmy od Burmistrza Zakroczymia. To natychmiast i osobiście odczują przy najbliższych wyborach samorządowych. Najważniejsza myśl spotkania była jednak inna. Janusz Laska postawił hipotezę prostą i przekonującą - nic nie da zmiana struktury szkół, przegląd podstaw programowych, wdrożenie różnorodnych pomysłów wychowawczych i profilaktycznych bez zmiany najważniejszej. Jakiej? Ze szkoły należy wygonić nudę. To jest największy wróg, wspólny dla wszystkich stron, z którym nie uporamy się odgórnymi przepisami albo ideowymi, związkowymi czy politycznymi sporami.
A jak to można zrobić? Kto może się za to skutecznie zabrać? Autor tej tezy przygotował na panel specjalne wydawnictwo pod tytułem “edukacja.równole-gła.02.pl”. Warto zajrzeć. Całość panelu świetnie poprowadziła Joanna Bigos z Regionalnego Ośrodka Debat Międzynarodowych.