Helikon - Literacka Polanica - Jak pięknie przedstawiać wiersze?
Jak pięknie przedstawić wiersze?
Poezja nie jest w stanie przykuwać uwagi na dłużej, nie daje szans na zabawę. Prezentacje poetyckie przegrywają w rywalizacji z koncertami, widowiskami, recitalami. Czy tak być musi? Czy to przesądzone, że poeci i ich wiersze to ubodzy krewni multimedialnych prezentacji? Myślę, że tak być nie musi, ale to zależy od sposobu przekazywania wierszy w mini spektaklach poetyckich. Spójrzmy na siedem możliwych i faktycznie występujących sytuacji.
1. Wiersze recytuje sam autor; sposób prezentacji zacny i ważny, czasem ma znaczenie historyczne, zwłaszcza gdy autor, na ogół po życiu, okaże się Wielkim Poetą (niestety bardzo rzadkie); jest to najgorsza rzecz do słuchania, bo połączenie umiejętności pisarskich i recytatorskich zazwyczaj się nie udaje; poza tym poeci nie potrafią mówić wierszy z pamięci i muszą je odczytywać – czasem jest to dobre, gdyż śledząc tekst nie patrzą słuchaczom w oczy i nie muszą się wstydzić.
2. Recytuje aktor; pięknie wypowiadane strofy, wyrzeźbiony nastrój, nie ma to jak zawodowiec; zdarza się, iż poeta statystuje, a czasami nawet objaśnia o co mu chodziło albo wyjaśnia, że o nic mu nie chodziło, tylko np. ze smutku albo z nudów napisał ten wiersz. Ale skąd brać niedrogich aktorów do recytacji?
3. Nieważne kto recytuje, ale wiersz ma tło muzyczne, na żywo albo np. z komputera; dobra forma – pod warunkiem, że muzyka nie zagłusza wiersza, chociaż… zdarzają się takie wiersze, że może i warto podgłośnić muzykę.
4. Recytuje np. Janek albo Kasia na polecenie Pani Nauczycielki, czasem po wykuciu wiersza na pamięć; przez wielu traktowane jako maltretowanie uczniów, przez innych – jako maltretowanie poezji, często pozostawia trwałą niechęć do niej.
5. Poezja śpiewana; dobry sposób, bo chętniej słuchamy melodii aniżeli suchych słów, tylko skąd brać piękne melodie? Można też przyjąć, iż piękne wiersze nie potrzebują wcale muzycznej oprawy, a te niepiękne po prostu na taką oprawę nie zasługują – wtedy śpiewanie poezji traciłoby sens.
6. Wiersze w otoczeniu scenografii skromnej lub bogatej; trudno sobie wyobrazić wiersz na tle pląsających tancerzy albo akrobatów, mało efektowne są recytacje bez scenografii, np. na tle czarnej kurtyny czasem stosowane celowo dla niezakłóconego skupienia uwagi słuchacza; trzeba jednak respektować tę zasadę, iż człowiek odbiera artystyczny pokaz przy pomocy kilku różnych zmysłów, a najważniejszym jest wzrok – dlatego namawiam na wysmakowaną scenografię.
7. Poezja na tle ruchomych obrazów na ekranie; to jest właściwie jeden z rodzajów oprawy scenograficznej, efektowny, nowoczesny, przeważnie z użyciem komputerów, to może być nowa generacja prezentacji poetyckich; wymaga jednak współpracy poety z informatykiem i aranżerem sceny, to coś dużo więcej niż poeta przy stoliku z bukietem kwiatów; żeby ludzie kochali poezję i poetów, trzeba wzbogacić arsenał środków prezentacyjnych.
Mogę sobie wyobrazić dzieci recytujące „Lokomotywę” w niekonwencjonalny sposób, ale wymaga to kreatywnego nauczyciela pobudzającego kreatywność dzieci.
Mogę sobie wyobrazić poetę pokazującego swoje wiersze inaczej niż z klasycznym zadęciem uduchowionego sztukmistrza słów, ale to wymaga pomysłowości i dodatkowej pracy.
Mogę sobie wyobrazić multimedialny spektakl słowno-muzyczny z dopasowaną smakowicie oprawą wizualną i muzyczną.
Mogę to sobie wyobrazić. Tylko trzeba przełamać schematy, trzeba śmiałości, wyobraźni i pracy, także pracy zespołowej.
* Nowa książka Justyny Koronkiewicz
14 czerwca 2019 roku ukazał się trzeci tom poezji Justyny Koronkiewicz „A jednak boli”. Został wydany jako nagroda główna w konkursie dla autorów pogranicza polsko-czeskiego w ramach projektu „Słowem i Obrazem”, realizowanym przez Miejską Bibliotekę Publiczną im. Cypriana Kamila Norwida w Świdnicy. Każdy kolejny tomik poezji jest wielkim świętem dla autora i jego przyjaciół. Serdeczne gratulacje!!!
* WIERSZE POETÓW HELIKONU
Leśny stwór
cóż za dziwna to istota
niepodobny do nikogo
bardziej zwinny jest od kota
srebrem tkany ma swój ogon
gdzieś pod górą przy Wolarzu
nagły galop rozpoczyna
gna po skalnym korytarzu
w dół gdzie stara jest dolina
na zakręty nie uważa
w drodze łapie co mu wpadnie
a i czasem tak się zdarza
że i z lasu coś podkradnie
szum niezwykły przy tym budzi
lecz ten koi ludzkie ucho
nieustannie się tak trudzi
czy deszcz pada, czy jest sucho
pędząc szybko niczym rumak
pośród głazów gdzie urwisko
bystry niczym młoda kuna
skacze prosto w kipielisko
są też chwile gdy zastyga
jak te głazy tuż nad zboczem
wtedy wcale już nie zbiega
twardo stoi i bełkocze
tylko echo głos ten niesie
pośród skał go odbijając
a wiatr dalej pieśń tą niesie
wyobraźnię rozbudzając
kiedy słońce znów wysoko
ze snu leśny stwór się budzi
czy już wiesz dokładnie kto to
intryguje sobą ludzi?
[Jan Stypuła]
Podróż
Domy na stokach zielonych wzgórz
Nieopodal drogi jakieś osiedla
W uszach czyjeś głosy
Szaleństwo podróży
Mozolna droga
Jechaliśmy nocą
Śpiąc parę minut
Budząc
O świcie widok łagodnej doliny
Wśród ogrodów z kwiatami
W strumieniu zatrzymanej wody
Młyn wodny bardzo stary
Zatrzymaliśmy się pod drzewami
Zdumieni kolorami nieba
Początku dnia po nocy
Przy dopalającym się ognisku
Na łące stada owiec i kóz
Wśród krzewów winorośli
Udaliśmy się do gospody
Gdzie grano w kości
Stopy nasze między stolikami
Trącały o puste butelki
Pachniało jedzeniem
Nie znaliśmy dobrze języka
Aby coś zamówić
Podano nam danie szefa kuchni
Które z apetytem jedliśmy
Potem ruszyliśmy dalej
Szukając miejsca odpoczynku
Wszystko się pomieszało
Kiedy obudzenie wyrwało ze snu
Chętnie bym przeżył powrót
W te już znajome strony
[Wiesław Prastowski] - Autor na zdjęciu
Serial: Proste prawdy
Odcinek 6
Stara to prawda co w sercach gości
Nic ważniejszego oprócz miłości
Odcinek 7
Podobna prawda dla młodszych gości
Nic smutniejszego oprócz starości
[Janusz Olearnik]