A co tam w Różanym Dworze... GOŚĆ w DOM – BÓG w DOM, czyli o chlebie, ludziach i książkach

Autor: 
Monika Maciejczyk
Monika Taubitz i Anne Wachter - lato 2019.jpg
piewnik Różanego Dworu - Marta Szczucka,Monika Maciejczyk,Marcin Szczepankiewicz,Danuta Szczepankiewicz i ADAŚ pokazuje język.jpg

Tak to mawiali przodkowie nasi.
A my w czasach współczesnych wiemy co chcieli powiedzieć. Bowiem piękniej i zacniej wyrazić tego przesłania nie sposób. Dawnymi czasy my Polacy, my Słowianie, słynęliśmy z gościnności. I powiem Wam, że przemierzyłam wiele krajów świata, a takiej gościnności jak słowiańska nie znalazłam nigdzie. Drodzy Państwo, szczególna to cecha nasza i zacna tradycja, więc strzeżcie jej i kultywujcie, bo ona to sprawia, że siadamy wspólnie do jednego stołu, aby mówić o rzeczach małych i wielkich. A nasze to wspólne biesiadowanie dobre ziarno sieje... ziarno Pokoju. Wiem, wiem, powiecie, a co tam można przy tym biesiadowaniu, jak nie to tylko aby poweselić się i brzuch tym lub owym smakołykiem napełnić... A to nie tak, bo wiecie to całkiem inaczej. A ja, chciałam Państwu o tym – tutaj powiedzieć, że strony są dwie i ta cielesna i ta duchowa. A jedna z drugą złączona jak ciało z duszą człowieka. I jedna bez drugiej żyć tu na ziemi nie może... a i nie powinna. Ludzką, naszą rzeczą jest by się weselić, by zjeść i wypić. Jednak jest coś w tym wszystkim niezmiernie ważnego. A to, że czynimy to wspólnie, przy jednym stole i w oczy sobie wzajem spoglądając, ręce podając, dzieląc chlebem i... zaufaniem. CHLEB, chleb Nasz Powszedni … CHLEB POKÓJ RODZI, A POKÓJ CHLEB. I chlebem dzielmy się z drugim człowiekiem. Nie krzywdą.
Latem tego roku ukazała się wybitna pozycja na rynku księgarskim. To wielki zbiór wierszy i prozy poświęconych wartości chleba w życiu naszym. Księga ta to „Majstersztyk chleba” pod redakcją Piotra Goszczyckiego; wydana w Warszawie w 2019 r. przez Wydawnictwo Komograf, sygnowane przez Literacką PKP- Jazdę- Pociąg nr 19. Otwierając tę 411 stronicową pozycję, spoglądamy na zapis: „Kto ma chleb, ten ma wszystko”… Miałam zaszczyt przyjąć uczestnictwo w tej antologii chleba moimi dwoma tekstami literackimi – wierszem SZNUR, nagrodzonym w zestawie poetyckim I nagrodą w Ogólnopolskim Konkursie im. Juliana Tuwima oraz fragmentem opowiadania ZAPACH RAJU. Napiszę Państwu jeszcze o chlebie. Być może zimą, gdy przyroda zamiera, a wokół śnieżne pola i mroźna pogoda. Wtedy to chleb najlepiej smakuje i krzepi. Jednak tylko wtedy, gdy dzielimy go wspólnie. W rodzinach, wśród przyjaciół i ludzi, którym pragniemy nieść przesłanie.
Zwykłe, proste i ludzkie jak słowo CHLEB. A tyle ma znaczeń.
A tymczasem przejdźmy już do Gości Różanego Dworu i rozpocznijmy dzielenie się chlebem i słowem. Zagościła wielka pisarka i poetka niemiecka, laureatka wielu prestiżowych nagród europejskich Monika Taubitz z przyjaciółką Anne Wachter. To zacni goście z Wangener Kreis – Gesellschaft für Literatur Und Kunst „Der Osten”. Monika Taubitz przywiozła do Różanego Dworu swoją nową książkę poetycką Nimm eine Mowenfeder. To wielka poezja. Mądra i głęboka, niosąca ludziom ogromnie ważne przesłanie. A też, jak to u Moniki Taubitz zwykle bywa, poezja tak piękna, delikatna, barwna i ciepła, pełna metafor lekkich jak pióro mewy i naznaczonych tym szczególnym dotykiem nostalgii. Zajrzał Bogdan Rosicki i przywiózł do biblioteki Różanego Dworu dla naszych literatów książki o zamku Książ.
A później, wiele, wiele opowieści pełnych pasji i wyobraźni przeprowadziłyśmy wspólnie i razem z Zosią Błoch – piszącą prozę Polaniczanką, uczennicą gimnazjum, a już tak dojrzałą i oczytaną rozmówczynią. Można by rzec, że są dusze co tysiąc lat mają... i myślę, że taką jest Duszka Zosi. Wiele piszących dzieci spotkałam na swojej twórczej drodze, jednak Zosia to skarb. Skarb prawdziwy. Użyję tu słów: młoda pisarka, bo tak Zosię postrzegam z jej wielką wrażliwością i głębokim rozumieniem zdarzeń. Z jej wybujałą jak sosna wyobraźnią, pięknem i bogactwem słowa. Omówiłyśmy pewien pomysł nowej książki i pewna jestem, że tam gdzieś, kilka ulic dalej i nieco wyżej, pracuje Zosieńka nocą przy swoim komputerze, a może zimą lub wczesną wiosną zapuka do drzwi Różanego Dworu ze swoją nową wspaniałą książką.
Oczywiście zagościła grupa literacka Stowarzyszenia Autorów Polskich z Warszawy. Promowaliśmy w Różanym Dworze nową międzynarodową antologię – ZADUMA wydaną w Warszawie w 2019 r. pod redakcją prezes SAP Wandy Dusi-Stańczak. Znajdują się tam też i moje opowiadania. Drodzy przyjaciele przywieźli też do naszej różanej biblioteki swoje nowe książki poetyckie i prozatorskie. Sekretarz SAP Joanna Jakubik przywiozła swoją nową książkę prozatorską. To ciepłe i wzruszające opowiadania wspaniałej pisarki zebrane w książce – Świat obok Nas. To walka o Świat w którym żyje jeszcze dobro, a człowiek czyni co w jego mocy aby ludzkość nie wstąpiła bezpowrotnie do krainy lodu. Rektor Wyższej Szkoły Informatycznej w Nadarzynie dr Stanisława Ossowska przywiozła – Majowe igraszki. Igraszki i fraszki, pełne uśmiechu i radości życia. A życie, no cóż … spójrzmy na nie z przymrużeniem oka – jak napisała Stanisława Ossowska w dedykacji. Każdy z tych maleńkich poematów uwodzi nas radością życia, lecz skrywa też mądrość i filozofię przefiltrowaną przez pryzmat doświadczenia. Słowa proste, wiersze radosne i lekkie, a przesłanie... wielkie. Bo jak wielką mądrość należy posiąść, by lekkim piórem pisać o substancji Świata.
Pisarka Joanna Jagiełło – członek Stowarzyszenia Pisarzy Polskich przyjechała z tomikiem poezji – Perspektywa powietrzna. I prawdziwie to powietrzne peregrynacje i wrażliwość dotyku. Bowiem wiersz może dotknąć delikatnie jak dłoń kochanka, może też zaboleć jak wymierzony policzek. Mądrość życia i doświadczenie, a jednocześnie ta nasza kobieca nieśmiertelna naiwność w pojmowaniu Świata i jego urody. To wiersze malowane barwą nie tylko uczuć ale tą malarskością natury i pejzażem klimatów ducha i pól pełnych kwitnącej macierzanki. Aksamit ciepłej nagrzanej słońcem i miłością skóry … i zapach życia. Najpiękniejszy na świecie.
Wpadł jak po ogień Jerzy Stasiewicz – pisarz, poeta, animator życia kulturalnego. Przyjechał jak zwykle z przemiłą rodziną, żoną Violą i synkiem Oskarem. Jerzy Stasiewicz przywiózł antologię Konfraterni Poetów – Czas na wiersz.
Jerzy Sprawka Członek Zarządu Głównego Związku Literatów Polskich – wielki pisarz i poeta przysłał swoją powieść – W tył zwrot, Lublin 2019. Dzieło wybitne, określające człowieka w ramach różnych ustrojów. Autor w sposób bardzo głęboki wchodzi w istotę człowieczeństwa i próbuje osłonić tę istotę ludzką przed nieszczęściem totalitaryzmów. Bowiem, to my ludzie narażeni jesteśmy na ten ogrom traumy i presję kolejnych układów politycznych. I tylko od nas zależy czy będziemy trawą na wietrze, która wytrzyma napór huraganu, czy dębem, co wielki i silny, wzniosły i potężny, a łamie się i umiera. Wielka to proza i wielkie pióro dojrzałego twórcy.
W pewien letni, upalny dzień odwiedził Różany Dwór – redaktor naczelny „Gazety Kulturalnej” Andrzej Dębkowski i przywiózł do biblioteki salonu ostatnie wydania „Gazety Kulturalnej”. Jeśli można rzec o miesięczniku, że jest opiniotwórczy, to takie określenie jest właściwym dla tego wydawnictwa literackiego. Najwyższy poziom merytoryczny, edytorski i to... co w trawie piszczy w naszej polskiej kulturze, prezentowanej na łamach miesięcznika przez najlepszych. Tych pisarzy i poetów, którzy poprzez lata stworzyli pewien monolit. Podstawę i bazę, do której odnosimy wszelkie nowe zjawiska na polskiej scenie literackiej. A Andrzej Dębkowski to człowiek pasji. Pisarz i poeta polski oddany środowisku literackiemu na tyle, że prezentuje poglądy literatów i promuje ważne dla kultury wydarzenia, poświęcając swój cenny czas. I powiem Państwu, że czyni to kosztem swojego pisarstwa. Bowiem pisarz powinien cieszyć się łaską wolnego czasu. Dni, tygodni i miesięcy, gdy pochylić się może nad własnym dziełem i kreacją nowych autorskich książek. I trudno rzec, jak bardzo cenić należy takiego człowieka, który dla innych poświęca tak wiele.
Zagościł też na chwilę dr Jacek Szymala z małżonką Wiktorią. Przywiózł swoją nową książkę – Powstanie kozackie 1648-1658. Studium z historii wizualnej. Dr Jacek Szymala jest pracownikiem naukowym Uniwersytetu Wrocławskiego na Wydziale Nauk Historycznych i Pedagogicznych. Jacek Szymala jest specjalistą nauk humanistycznych w zakresie historii nowożytnej i najnowszej historii Polski. Jest historykiem wizualnym i kulturoznawcą. A prywatnie miłym i bardzo jeszcze młodym człowiekiem. Książka Jacka Szymali jest naukowym studium, jednak sposób opowiadania trudnych historycznych zdarzeń pełen jest pasji, a bogato ilustrowana szata graficzna sprawia, że uważny czytelnik jest w stanie przenieść się w tak odległą przeszłość w sposób niewiarygodnie prawdziwy. Książka posiada bogatą bibliografię naukową i oparta jest na bardzo mocno udokumentowanych źródłach. Gratulujemy Jacku książki, tak ważnej i cennej pozycji polskiej literatury historycznej.
Spotkaliśmy się też w Parku Zdrojowym letnio i literacko z członkiem Zarządu DO ZLP Zbigniewem Niedźwiedzkim-Raviczem oraz z Urszulą i Stanisławem Krukami. Stanisław Kruk członek Stowarzyszenia Autorów Polskich podarował swoje nowe piękne i dojrzałe jak lato wiersze zebrane w tomiku poetyckim ,,Zadumanie”. Podarował też bukiet najwspanialszych i kolorowych kwiatów.
A już kilka dni później wpadł z wizytą i zaproszeniem na wernisaż w Pradze – Petr Samek, jeden z największych współczesnych malarzy czeskich. O Petrze pisałam już wielokrotnie, bowiem uważam go za twórcę genialnego i piszę to z pełną odpowiedzialnością.
A na deser opowiem o przemiłych odwiedzinach i Śpiewniku Różanego Dworu. W Różanym Dworze w gorący dzień sierpniowy zagościli przyjaciele moi z pięknie oprawionym Śpiewnikiem Różanego Dworu. Podarowali mi ten śpiewnik pełen piosenek, łączących moją poezję z piękną muzyką kompozytora Marcina Szczepankiewicza.
Śpiewnik wręczyła mi moja przyjaciółka Danuta Szczepankiewicz – pedagog, wokalistka, a prywatnie drogi i kochany człowiek. Przybyli z rodziną – Martą Szczucką – notariuszem oraz jej synkiem Adasiem. Przemiłym dzieciakiem, który ożywił towarzystwo pokazując język. Co na salonach, nawet tych brytyjskich ostatnio bywa w wielkiej modzie.
A już na zakończenie powiem też Państwu, że odwiedził mnie prezes Związku Literatów Polskich na Dolnym Śląsku – Kazimierz Burnat. Nie przywiózł książki lecz pozostawił najpiękniejszy wpis letni w Księdze Pamiątkowej Różanego Dworu … „Jeszcze wczoraj myślami, a dziś w Realu w niezwykłym Gnieździe poezji – Różanym Dworze, u Moniki Maciejczyk – Twarzy dolnośląskiej literatury i DO ZLP”. I prawda, że nic piękniejszego zdarzyć mi się nie mogło?
Ale czy należy wierzyć prezesom ?

Wydania: