Muzyczna strona Kozakowskiego

Autor: 
Witold Kozakowski
1-Klaudia Dziasek.jpg
2-Pamiątkowa fotografia po koncercie w Bystrzycy Kłodzkiej.jpg
3-Marta Dąbrowska_fot. 4.jpg

Gitarzyści stypendyści
Najlepsi gitarzyści, uczniowie z klasy gitary Witolda Kozakowskiego, zostali wyróżnieni stypendiami, a ich wytrwała praca nad doskonaleniem swoich umiejętności została zauważona i doceniona przez różne gremia i komisje stypendialne. W gronie tegorocznych stypendystów znaleźli się: Lila Wyjadłowska z Kłodzka (uczennica Szkoły Podstawowej nr 3 w Kłodzku oraz Państwowej Szkoły Muzycznej I i II st. w Bystrzycy Kłodzkiej), która uzyskała Stypendium Artystyczne „Leonardo” Burmistrza Miasta Kłodzka, Kornelia Zawadzka z Nowej Rudy (uczennica Państwowej Szkoły Muzycznej I st. w Kłodzku), która zdobyła stypendium Centrum Edukacji Artystycznej, Klaudia Dziasek z Gorzanowa (uczennica LO im. B. Chrobrego w Kłodzku oraz Państwowej Szkoły Muzycznej I i II st. w Bystrzycy Kłodzkiej), która otrzymała stypendium pod nazwą „Z rączki do rączki” ufundowane przez Fundusz Lokalny Masywu Śnieżnika, Jagoda Religa z Kłodzka (uczennica LO im Chrobrego w Kłodzku oraz Państwowej Szkoły Muzycznej I i II st. w Bystrzycy Kłodzkiej) oraz Szymon Wejcht z Kłodzka (student Akademii Medycznej we Wrocławiu, aktualnie przygotowujący się do ukończenia średniej szkoły muzycznej w Bystrzycy Kłodzkiej w trybie eksternistycznym), którzy znaleźli się w gronie osób uhonorowanych przez władze powiatu kłodzkiego stypendium „Dicipulus Exlemplorum”. Gratulacje dla wszystkich!

Gitarzyści wrócili z koncertami!
Pod koniec września odbyły się pierwsze po wakacjach koncerty z udziałem uczniów obu szkół muzycznych powiatu kłodzkiego. Dla uczniów z klasy gitary Agnieszki Kozakowskiej i Witolda Kozakowskiego pierwszy występ to, tradycyjnie już od wielu lat, koncert pt. „Gitara wróciła z wakacji”, na którym prezentowane są zazwyczaj utwory przygotowane i wyćwiczone przez młodych gitarzystów podczas wakacji letnich. 28 września br. w auli szkolnej przy ul. Okrzei 34 w Bystrzycy Kłodzkiej zaprezentowali się uczniowie nowej placówki edukacyjnej czyli połączonych szkół muzycznych I i II stopnia. Natomiast dwa dni później, 30 września br., na szkolnej estradzie wystąpili uczniowie Państwowej Szkoły Muzycznej I st. im. Fryderyka Chopina w Kłodzku. Dodatkowo w Kłodzku, oprócz prezentacji muzycznych, odbyła się także wystawa prac plastycznych Pierwszaków pt. „Gitara moich marzeń”. W związku z pandemią koronawirusa wszystko zorganizowano oczywiście w zgodzie z podwyższonymi standardami sanitarnymi (maseczki/przyłbice, dezynfekcja rąk, społeczny dystans na koncertowych salach) oraz z mniejszym udziałem publiczności. Ale radość spotkania i wspólnego muzykowania była i tak wielka, a gitarowa młodzież prezentowała się na scenie znakomicie. Oby tylko możliwość koncertowania została utrzymana podczas całego roku szkolnego!

Z Martą Dąbrowską rozmawia Witold Kozakowski
Kłodzczanka Marta Dąbrowska, nauczycielka w Państwowej Szkole Muzycznej I st. im. Fryderyka Chopina w Kłodzku, z dniem 1 września br. zakończyła aktywność zawodową i przeszła na zasłużoną emeryturę. Ze znaną i cenioną w Kłodzku animatorką życia muzycznego rozmawia Witold Kozakowski. Zapraszamy do lektury.

- Niedawno zakończyła Pani aktywność zawodową i po wielu, wielu latach rozstała się Pani z Państwową Szkołą Muzyczną I st. im. Fryderyka Chopina w Kłodzku, przechodząc na emeryturę. Ponad pół wieku pracy w kłodzkiej szkole muzycznej to ogromny dorobek. Czym dla Pani jest i była ta szkoła? Czym praca z utalentowanymi muzycznie dziećmi i młodzieżą?
- Przepracowałam 55 lat, w tym 54 lata w jednym zakładzie pracy – w Państwowej Szkole Muzycznej I st. im. Fryderyka Chopina w Kłodzku. Szkoła ta stała się moim drugim domem – jestem z nią związana od 1966 r. kiedy to rozpoczęłam pracę w tej placówce w charakterze nauczyciela. Ale tak naprawdę szkoła stała się moim drugim domem w momencie objęcia przeze mnie funkcji dyrektora szkoły w roku 1988. Może zabrzmi to humorystycznie, ale po długich namowach zgodziłam się objąć tę funkcję na rok …. a pozostałam na lat 19.
- Proszę przypomnieć czytelnikom swoją drogę życiową. Czy jest Pani rodowitą kłodzczanką? A jeśli nie, to skąd Pani przybyła do Kłodzka? Jak wyglądały pierwsze Pani lata pobytu w Kłodzku?
- Nie jestem kłodzczanką – urodziłam się w Szczecinie. Losy rzucały moją rodzinę w różne strony Polski, aż wreszcie osiadłam w Kłodzku, które stało się dla mnie moim miastem. Nie będę rozpisywać się o kolejnych latach nauki, bo przecież każdy z nas zdobywa odpowiednie kwalifikacje, aby pracować w wybranym przez siebie zawodzie. Tak było i ze mną. Wspomnę tylko o ukończeniu Państwowej Wyższej Szkoły Muzycznej we Wrocławiu oraz o tym, że posiadam najwyższy stopień awansu zawodowego nauczycieli.
- O sukcesach pedagogicznych i organizacyjnych można by mówić i pisać wiele. Ale które wymieniła by Pani jako swoje największe osiągnięcia zawodowe?
- Jeśli chodzi o sukcesy zawodowe, to muszę stwierdzić, że to nie tylko posiadanie ucznia-laureata konkursów, ale również, a przede wszystkim zwykła codzienna praca z dziećmi wprowadzająca je w świat Muzyki. Praca, dzięki której nawet najbardziej abstrakcyjne zagadnienia stają się dla najmłodszych zrozumiałe. Jak wytłumaczyć dziecku 7-letniemu, np. rozmiar interwału – dziecko w tym wieku nie ma jeszcze wykształconego myślenia abstrakcyjnego – ... i nagle – błysk w oczach dziecka i okrzyk: „Proszę pani, ja już wiem!” - to wielkie osiągnięcie i wielka radość dla pedagoga.
W dawnych latach, kiedy też prowadziłam klasę fortepianu, miałam uczennicę Agatkę B. Na koncercie z okazji Dni Kłodzka wykonywała M.K. Ogińskiego „Menuet e-moll”. Zagrała pięknie i proszę sobie wyobrazić moje zaskoczenie kiedy ujrzałam, że publiczność wstała z miejsc, oklaskując młodą wykonawczynię. Był to dla mnie wielki dowód uznania i oceny mojej pracy.
Inny sukces – już jako dyrektora szkoły – to spowodowanie, że kłodzka szkoła stała się nagle znana w całym kraju. Wyciągnęłam szkołę z zapaści po stanie wojennym, kiedy to nie było nauczycieli do niektórych przedmiotów, ponieważ pedagodzy ci przed ogłoszeniem stanu wojennego opuścili kraj. Np. klasę skrzypiec w pewnym momencie prowadziła pani, która ukończyła tylko ognisko muzyczne. Z mojej inicjatywy szkoła zaczęła podejmować wiele różnych działań:
- audycje muzyczne dla młodszych klas szkół podstawowych pod nazwą „Złota pięciolinia zaprasza”
- Kłodzkie Konkursy Pianistyczne dla uczniów szkół muzycznych I st. - klasy III i IV
- Spotkania Najmłodszych Wiolonczelistów – we współpracy z uznanym pedagogiem T. Melką – które nie były konkursem ku wielkiej radości pedagogów
- Konferencje naukowe dla uczniów szkół muzycznych:
- Konferencję Chopinowską – jako jedyna szkoła znaleźliśmy się w programie ogólnopolskich obchodów Roku Chopinowskiego 1999
- konferencja poświęcona znaczeniu kultury w Roku Kultury Polskiej - 2003
- konferencja poświęcona znaczeniu Unii Europejskiej – EUROPA TO MY – 2004 r.
- Promocje Młodych Muzyków – gdzie szkoła prezentowała mieszkańcom naszego miasta swoje roczne osiągnięcia.
Wszystkie nasze działania spotykały się z wielkim uznaniem i były wysoko oceniane. To tylko niektóre z wielu działań podejmowanych przez szkołę w czasie pełnienia przeze mnie funkcji dyrektora szkoły.
- Czy wyobraża Pani sobie odizolowanie się teraz, po tylu latach zaangażowania, od życia i działalności kłodzkiej szkoły muzycznej? Czy zamierza się Pani angażować w życie muzyczne szkoły i miasta?
- A co do odizolowania się z życia szkoły? (Nie jest tak źle) nadal czuję się nauczycielem, bo pracuję w Ognisku Muzycznym przy Stowarzyszeniu „Polifonia” – prowadzę klasę fortepianu, mam kontakt z uczniami. Jeżeli tylko czas pozwoli będę uczestniczyć zarówno w życiu muzycznym szkoły jak i miasta, bo jestem KOBIETĄ PRACUJĄCĄ wg słów Ireny Kwiatkowskiej.
- Dziękuję za rozmowę. Proszę przyjąć najserdeczniejsze życzenia i podziękowania za wieloletni trud pedagogiczny dla szkoły i dla melomanów kłodzkich. Wszystkiego dobrego!

Wydania: