Dawne gospody w Dolinie Bystrzycy Łomnickiej (6) - Huta i Spalona
Huta i Spalona to najwyżej położone miejscowości Kresowej Doliny, gdzie zabudowany obszar występuje nawet na wysokości powyżej 800 m n.p.m. To prawdziwie górskie miejscowości, „patrzące” z wysokości na okoliczne doliny.
Gospodę w Hucie założono w II połowie XIX wieku. Właścicielem wtedy był Wilhelm Bittner (zm. w 1908 roku) a swój obiekt użyczał także na uczenie zamieszkałych tam dzieci, zanim nie wybudowano odrębnego budynku na ten cel. Natomiast w 1910 roku, w lokalnej prasie, jako gospodarz karczmy ogłaszał się Paul Schramm, ten sam, który wcześniej prowadził karczmę w Starej Łomnicy a po I wojnie światowej gospodarzył we Freirichterbaude w Wójtowicach (do roku 1926). Potem właścicielami byli: August Toepfer w latach 1914–1920 i August Bittner w latach 1920–1942 oraz już w czasie wojny Wilhelm Beck. Przez długie lata nazywana była jako „Bit-tner`s Gasthaus” ale później funkcjonowała także jako „Hermann-Stehr-Baude”, co jest ciekawą informacją w kontekście tej bardzo znanej postaci z Ziemi Kłodzkiej. Była to zapewne chęć docenienia słynnego już wówczas pisarza, który kilka lat wcześniej był nauczycielem w pobliskim Paszkowie. Peryferyjna karczma z górskiej miejscowości bardzo rzadko ogłaszała się z ofertą organizacji zabaw tanecznych. Oprócz wyszynku gospoda oferowała także 5 miejsc noclegowych.
Obecnie jest to jeden z kilku zachowanych budynków w Hucie (z dwudziestu kilku przed wojną) pod numerem 5. Trudno w ocalałym budynku, wyglądającym raczej na typowy dom mieszkalno-gospodarski, doszukać się jego dawnej funkcji.
W Spalonej funkcjonowała natomiast najwyżej położona (811 m n.p.m.) karczma w dolinie Bystrzycy. W połowie wieku XIX (1849-63) gospodę prowadził Anton Hartmann, później Paul Hartmann. Karczma była położona przy drodze, ale z racji wysokogórskiego położenia, pełniła raczej funkcję schroniska niż zwyczajowego miejsca spotkań ludności. Nowy budynek, znany z opisów i zachowanych zdjęć powstał około 1895-1896 roku, jako okazały budynek w stylu sudeckim. Oprócz nazwy „Hartmann`s Gasthaus”, nazywany była także „Passhöhe Baud” i „Gasthaus von Furchner”.
W 1927 roku, gospodę nabywa Kłodzkie Towarzystwo Górskie (niem. Glatzer Gebirgsverein – GGV). Po remoncie trwającym do 1933 roku uruchomiono schronisko turystyczne prowadzone bezpośrednio przez tę organizację. Nadano mu nazwę „Brandbaude”. Był to obiekt czynny przez cały rok i posiadał 30 miejsc noclegowych. Jego atrakcyjność znacznie wzrosła po przebudowie „Spalonej Drogi” i oddaniu w 1938 roku „Autostrady Sudeckiej”. Osobą zarządzającą w tamtym czasie był Alfred Hoffmann. Z ówczesnych miejscowych ogłoszeń wynika, że w gospodzie praktycznie nie były organizowane zabawy dla mieszkańców. Tylko jedno znalezione ogłoszenie potwierdza głównie schroniskową funkcję obiektu.
Po 1945 roku budynek został zdewastowany i rozszabrowany. Przez pierwsze lata stał nieczynny. W 1948 roku schronisko przejął Oddział Kłodzki Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego i po remoncie uruchomił tu schronisko o nazwach „Spalona” i „Na Przełęczy Spalona”. W końcu lat 60. przemianowano je na schronisko PTTK „Jagodna”. Ale stara nazwa jest do dzisiaj powszechnie używana. W latach 70. przy schronisku powstał wyciąg narciarski i dyżurka GOPR. Co ciekawe, schronisko zachowało przedwojenny numer gospody w Spalonej – numer 6.
To najbardziej znany obiekt tego typu w okolicy, który posiada dobrze udokumentowaną renomę i któremu udało się przetrwać zmiany gospodarcze przełomu XX i XXI wieku. Funkcjonuje do dzisiaj, a w atrakcyjnych turystycznie okresach panuje tam spory ścisk chętnych na słynące w okolicy przysmaki kuchni. Panuje tam niepowtarzalna atmosfera, która przypomina wielu już dojrzałym turystom, ich pionierskie lata turystyki górskiej. Tradycyjny wystrój urzeka też młodych piechurów i narciarzy, którzy licznie się tam pojawiają. Od 2012 roku z powodzeniem dzierżawi je Maja Ossowska z mężem.
W pobliżu funkcjonuje kameralny wyciąg narciarski i utrzymywane są trasy narciarstwa biegowego. Ponadto krzyżują się liczne szlaki piesze, rowerowe a nawet konne.
Tym optymistycznym akcentem powoli zmierzamy do końca cyklu opowiadań o dawnych obiektach gastronomicznych w dolinie Bystrzycy Łomnickiej. Za miesiąc postaram się przekazać kilka ciekawych informacji o obiektach w Opoczce – miejscowości leżącej nieco obok Doliny Bystrzyckiej, której dotyczy ta ponad półroczna opowieść, tuż za wyżej omówioną Hutą. Jednak Opoczka była i „jest” częścią Wójtowic, które są „sercem” tej Kresowej Doliny.
Na zdj.: Dawne wizerunki gospody w Hucie, lata 20/30 XX wieku: u góry – jako Bittner`s Gasthaus, środek - Hermann-Stehr-Baude, u dołu – widok ogólny.
Wnętrza schroniska GGV „Brandbaude” oraz współczesny widok PTTK „Jagodna”.