Dawne szkoły w Dolinie Bystrzycy Łomnickiej – Nowa Bystrzyca – cz. 2 (XX wiek)
Przełom XIX i XX wieku w szkole w Nowej Bystrzycy zaczyna się tym, że w marcu 1900 roku głównym nauczycielem zostaje Hugo Schindler z Voigtsdorf, ale nie z tego sąsiedzkiego (Wójtowice), ale z tego obok Lądka Zdroju (Wójtówka). Jako pomocnicy Schindlera w Nowej Bystrzycy zatrudniani byli:
• August Jaschke (Jäschke) (1900-01), który w tym czasie uczył także dzieci w małej szkole w Spalonej;
• Joseph Thienelt (1902);
• Erich Leister (1903-05), który przyszedł zaraz po skończeniu studiów w Bystrzycy i także uczył dzieci w małej szkole w Spalonej, a po jej rozbudowaniu został tam samodzielnym nauczycielem. Będzie o nim szerzej w opisie szkół w Spalonej;
• Hermann Böhm (1906-08), który pracę w Nowej Bystrzycy podejmuje także po skończeniu I stopnia studiów nauczycielskich w Bystrzycy. W trakcie tutejszego pobytu zdobywa II stopień zawodowego kształcenia, a potem naucza w szkołach we Wrocławiu.
W 1909 roku na miejsce Hugo Schindlera przychodzi Josef (Maria Eduard) Hoffbauer z Nowego Waliszowa. Ukończył szkołę nauczycielską w Lubomierzu a II stopień nauczycielski uzyskał rok wcześniej w Bystrzycy. Spędził tutaj jako pierwszy nauczyciel 32 lata – aż do 1941 roku. Podczas pierwszej wojny światowej nie został powołany do wojska. Miał za to dodatkowo pod opieką uczniów z Zalesia i Spalonej, gdzie nauczyciele zasilili na wojnie armię pruską. Dzielił wtedy obowiązki na trzy szkoły i grubo ponad setkę uczniów. Zmarł w 1947 roku w Saksonii. Hoffbauerowi pomagali:
• Herbert Richly (1916-20), potem m.in. w Jaszkowej Dolnej i Ścinawce Górnej;
• Teofil Weigt (1920-24), potem w Międzylesiu;
• Alfred Jäschke (1924-36);
• Emma Simon (1927-33), jako trzecia nauczycielka od tzw. „damskich robótek ręcznych”. Współdzieliła te obowiązki ze szkołą w Starej Bystrzycy;
• Eugen Dohn (1936);
• Maria Urban (Kraft) (1936-41), która także specjalizowała się w nauczaniu robótek ręcznych, wcześniej pracowała w Starej Łomnicy.
W 1929 r., po nieco ponad stu latach wybudowano kolejną szkołę w Nowej Bystrzycy. Oprócz dwóch dużych sal lekcyjnych, w budynku znalazły się dwa mieszkania nauczycielskie, każde z 4 pokojami i kuchnią. Wykonawcą była firma Emila Krumbach z Bystrzycy. Szkoła przyjęła uroczyście nowych uczniów na wiosnę 1930 roku z udziałem bystrzyckiego proboszcza Junga. Nowy budynek został wybudowany nieopodal dotychczasowej szkoły i kościoła.
Na koniec niemieckiej obecności, w latach 1941-43, w Nowej Bystrzycy nauczał Rainer Knappe ze Spalonej. Ostatnim niemieckim kierownikiem szkoły (niem. Schulleiter) w Nowej Bystrzycy był były wojskowy, major Karl Burkert. Natomiast w XX w. religii w Nowej Bystrzycy nauczali m.in. Alois Ruffert i Gerhard Hirschfelder, błogosławiony Kościoła katolickiego Ziemi Kłodzkiej, który zginął w obozie koncentracyjnym w Dachau.
Po wojnie, polska szkoła w Nowej Bystrzycy całkiem nieźle rozwinęła swoją działalność. Uczęszczało do niej nawet 7 lub 8 dość licznych klas i w odróżnieniu od sąsiedniej wójtowickiej szkoły, gdzie klasy były mniej liczne, tutaj w jednej klasie było nawet po kilkanaścioro dzieci. Aby je zmieścić do rozbudowanych pięciu izb szkolnych najmłodsze klasy były łączone. Oprócz dzieci z Nowej Bystrzycy do szkoły uczęszczały dzieci z wyżej leżącej Spalonej, w której powojenna szkoła istniała tylko przez bardzo krótki okres.
W szkole było też miejsce na mieszkanie dla kierownika placówki. Do ok. roku 1960 głównym nauczycielem był Czesław Czyż. Potem zmienił go Włodzimierz Sozański, który przyjechał tutaj z żoną Leokadią, również nauczycielką. Sozański dał się poznać jako sprawny organizator różnych dodatkowych zajęć, akademii i konkursów. Zorganizował m.in. harcerstwo z letnimi obozami wędrownymi i krótszymi biwakami, np. w nadgranicznej Lasówce. Były to zajęcia dotychczas nieznane dla miejscowych dzieci i na tyle atrakcyjne, że na możliwość w nich uczestniczenia trzeba był sobie zasłużyć, np. dobrym zachowaniem.
Sozański miał też zamiłowanie do surowej organizacji życia uczniów poza szkołą. Po godzinie 20 nie wolno było dzieciom przebywać poza domami. Ostatecznie jego surowość wpłynęła chyba na konieczność jego odejścia z Nowej Bystrzycy w 1964 roku. Nie przeszkodziło mu to jednak w długiej karierze, którą potem kontynuował w szkole w Studzienicach (gm. Pszczyna na Śląsku), gdzie przez ponad 20 lat był dyrektorem.
W latach 60. XX w. w szkole w Nowej Bystrzycy uczyli ponadto nauczyciele: Barbara Jaworska, Pani Magiera, Pan Piotrowski (młody i przystojny, zawracający mocno w głowach uczennicom), Lucyna Rula (Urban).
W latach 70. szkoła powoli zaczęła ograniczać swoją działalność. Pozostały tylko najmłodsze dzieci z klas I-III, którymi zajmowały się dwie panie: Antonina Szczepanik i Krystyna Sulikowska, pracująca wcześniej w Wójtowicach.
Od roku 1975, szkołę włączono jako filię do Zbiorczej Szkoły Gminnej w Bystrzycy, a w 1978 roku ostatecznie zamknięto, dowożąc uczniów do scentralizowanej placówki (obecnie Szkoła Podstawowa nr 2 im. Obrońców Warszawy w Bystrzycy Kłodzkiej). Budynek w Nowej Bystrzycy przystosowano na mieszkania, które zasiedlali nauczyciele z funkcjonujących wtedy szkół w gminie.
Na zdjęciach:
1-Uczniowie z Nowej Bystrzycy w 1924 roku z nauczycielami A. Jäschke i J. Hoffbauerem.
2-Nowa szkoła w Nowej Bystrzycy, krótko po wybudowaniu w roku 1930.
3-Zbiorowe zdjęcie uczniów szkoły w Nowej Bystrzycy z 1965 roku z nauczycielami: P. Piotrowski i B. Jaworska (z tyłu, na samej górze), A. Szczepanik (w środku), L. Sobańska (po pr. stronie). Z archiwum D. Szmigiel.
4-Budynek nowej szkoły obecnie, nieco zasłonięty wyrosłymi drzewami.