Wiersze
*Kontemplacja
Milczenie nie oznacza alienacji,
jest myśleniem,
kontemplacją świata...
Śpiewy ptaków komponują
wieczorną muzykę,
śląc pożegnanie dnia,
budzącą dzień.
Jutrzenka łudząca oko,
widzące morze na niebie,
czy niebo na morzu?
Ze słonymi pocałunkami syren,
nimfy o pocałunkach słodkich,
żyjących w strumieniach,
niosących intymny szum gór-
w doliny po horyzont,
uderzających o omszałe kamienie,
tworząc kaskady zielonej wody,
łączących ze spienionymi
falami mórz, oceanów,
rozpryskujących łzy radości...
Rodzący się wiatr roznosi
miłosną pocztę-
wszystkiego co żyje...
Chmury nieme – wiatr formułuje
w wędrujące rzeki
na błękitnym niebie,
patrzące w odległe zaświaty,
tworzące krople deszczu,
opadające,
prowadzące dialog
z ziemią,
uspokajając naturę.
Zdarzające się burze z piorunami
szukają wody,
by ożywić siebie, ziemię.
Powstająca tęcza łączy
kolorową wstążką światy-
ziemię z kosmosem.
Gdy słońce rozjaśnia niebo-
nie znajdziesz nawet rysy
na nieboskłonie.
Wieczorami pojawiają się na nim -
gwiazdy lśniące nad krajobrazami,
wydobywając blask wód, ziemi.
Gwiezdny świat wyzwala
tęsknotę wszechświata.
*Góry
Świeca blaskiem dnia góry.
Na bezdrożach w nocnej szacie.
Rano tchną życie-
posłuchaj natury.
Głosy świata otoczyły mnie.
Słucham źródeł w ciszy nocy,
milcząc kontempluję
lustro wody.
Rośliny pachną pełnią mocy.
Wszechświat sypie
spadające ogniki.
Wszechobecna muzyka.
Płoną barwami moje góry.
*Dostrzeż
Życie
czasem wstrzymuje
choć nie chcę,
nie akceptując rzeczywistości.
Zatrzymaj chwilę-
spójrz co umyka uwadze
w przebodźcowanym świecie.
Nie porzucaj nadziei-
noś ją w sercu-
stanie się rzeczywistością.
*Sen
Nie mogę zasnąć-
Luna zagląda do pokoju.
Wiatr zmęczony
rozwiewa zapachy świata.
Próbuję zasnąć.
Gałąź puka w szybę,
drobinka pyłu wiruje.
Kwiatki zamknęły kielichy,
ściany rozmawiają.
Kalendarz notuje
dni mojego życia.
Książki proponują lekturę.
Lampy z półprzymkniętymi
powiekami-
proponują sen.
Meble coś planują.
Niebo rozbarwione-
barwami świtu-
zanim rozleją
błękit,
a słońce zapłonie....