Literacka Polanica HELIKON

Autor: 
Janusz Olearnik
Fota 2.jpg

* WIOSENNIE I WIELKANOCNIE
Mamy kwiecień! Zima precz! Budzimy się do życia – i ta zieleń dookoła, i my wszyscy, ogarnięci pospolitym ruszeniem pomocowym. Pomagamy nieszczęsnym uchodźcom wojennym, to słuszne i piękne. Żeby wystarczyło tej pozytywnej energii, życzliwości, zapału i dobrych chęci NA POTEM, dla nas samych, nawzajem. Życzmy sobie, żeby ta fala dobrych uczuć okazywanych dziś przybyszom z Ukrainy nie opadła, żebyśmy byli lepsi dla siebie nawzajem, my Polacy, my Polaniczanie.
A w dowód naszej sympatii zamieszczamy na tej stronie dwa wiersze ukraińskich poetów, kiedyś tam goszczących w Polanicy podczas Międzynarodowego Festiwalu Poezji „Poeci bez granic”.
Przyroda wokół zielona i hałaśliwa, jak to w kwietniu. W Polanicy tak to wygląda:
Ptaszarnia szaleje
rozkosznym jazgotem
pipitolenie szczebiotanie gwizdanie
aż im w dziobach zasycha
Zieleń panoszy się wszędzie
zabytkowe drzewa jak posągi
parkowe śliczności
a zapachy odurzają
jak te zioła zakazane
To wiosenna Polanica
gdzie zamiast rosy
każdego ranka
na liściach siada
staropolanka
Kwiecień to jest dla Helikonu rocznica. Rok temu odszedł od nas na zawsze Wiesław Prastowski, poeta i lekarz, wrażliwy człowiek. Wspominamy poezję Prastowskiego, oto jeden z jego „wiosennych” wierszy.
Wiesław Prastowski
Twoje imię
Twoje imię jak kwiaty wiosną
Rwane w błyszczącej rosą łące
Twoim imieniem promieniami słońca
Drzewa i krzewy świecą
Hortensje i róże słodko pachną
Ogród, gdy z zimy się obudzi
Blaskiem miłości się ozłoci
Wśród mądrych ludzi
Pełnych pokory i dobroci.
Najbardziej czekamy na Wielkanoc, czas uniesień duchowych, czas nowego życia, niekiedy czas naszej odmiany, może odnowienia. Nie zawsze nam się to udaje, jak w wierszu Wielkanocny pacierz ks. Jana Twardowskiego (fragment):
Nie umiem być srebrnym aniołem –
ni gorejącym krzakiem –
tyle Zmartwychwstań już przeszło –
a serce mam byle jakie.
Tyle procesji z dzwonami –
tyle już Alleluja –
a moja świętość dziurawa
na ćwiartce włoska się buja.
Wielkanoc to zawsze są życzenia, składamy je sobie coraz to inaczej. Nie wysyłamy już kartek wielkanocnych, czy można je zastąpić smsami albo rutynową animacją na whatsappie? Tylko symbole wielkanocne wciąż te same: koszyczki, zajączki, baranki, pisanki, moja babcia zawsze owies
w doniczce wysiewała… A może takie życzenia:
Te baranki i pisanki
I zajączki wielkanocne
niechaj nam dodadzą siły,
byśmy zawsze byli mocni.
Mocni w pracy, mocni w łożu,
żeby się niczego nie bać,
gdy się trafi dziewczę hoże
- by móc zrobić to co trzeba.
Wielkanoc to tradycyjny „zajączek”, czyli rozpieszczanie dzieci (i nie tylko) upominkami. Pokazuje to załączony wierszyk Walentyny Anny Kubik Wielkanocny zając.
Nie zawsze wygląda to w taki sposób. Spędzając Wielkanoc w USA byłem świadkiem tamtejszej tradycyjnej zabawy. Wieczorem w przeddzień Wielkanocy, kiedy dzieci już usnęły, ich mama postawiła przede mną dwa wiaderka – w jednym były cukierki, w drugim plastikowe jaja. Przez dwie godziny pracowicie wkładaliśmy do każdego jajka jeden cukierek, a następnie wszystko zostało ukryte w rozmaitych miejscach w całym domu. Wszystko po to, aby następny dzień mógł się rozpocząć hałaśliwą i emocjonującą zabawą zwaną „egg hunting” czyli polowanie na jajka. Dzieciaki zbudziły nas już o świcie i rozbiegły się po całym domu z koszyczkami, wyszukując jajka ze słodyczami. To co przez dwie godziny pracowicie ukrywaliśmy, zostało odnalezione w dziesięć minut. Zdobycze zostały przeliczone i rywalizacja wielkanocna przeszła do historii (zob. fotografia). Jak się okazało, to nie był koniec. Udaliśmy się bowiem na mszę wielkanocną do kościoła (polskiego) i tam na koniec odbył się podobny „egg hunting”, tylko że jajka były ukryte w ogrodzie przykościelnym, a dzieci-poszukiwaczy było kilkadziesiąt. Emocje były, wszyscy dorośli przetrwali zabawę, żadne dziecko się nie zgubiło. I niech tak będzie w te Święta.
Wesołych Świąt Wielkanocnych!!!
Janusz Olearnik

* WIERSZE
Sergij Szełkowij
W Polanicy-Zdroju

Sudety w złocie zagajników
nie gasną buki na jesiennych zboczach
być może już ostatnie dni,
dlatego bardzo ukochane.
Czyżby naprawdę, Polanico-Zdroju,
twe źródła tak uzdrawiające,
lepsze od Spa i od feng szui?
i śliczna panna, seniorita bella,
tam na mnie czeka aż na górze w domu
z takim czerwonym i bajkowym dachem,
że widzę się dwudziestolatkiem,
i obudziłem się – maj na podwórku
już świeci słońcem, śpiewa ptakiem?
tłum. z ukraińskiego – Nadsja Strem
przedruk z antologii „Trzynastolatka”,
(s.133, red. K. Burnat, Wrocław – Polanica-Zdrój, 2016)
*
Oleksandr Bogdanowicz Gordon
***
Ja już nie wiem
czego oczekuję bardziej
wiosny czy ciebie…
To dobry początek
na dobry wiersz
Bo poezja –
to tylko moment oczekiwania.
Kiedy nie ma pewności
czy ty w ogóle przyjdziesz.
Od zawsze czekam na ciebie
każdej wiosny.
A może wiosna
przyjdzie zamiast ciebie?
Może.
Właśnie
tak niemal zawsze bywa.
Ale wtedy –
to tylko wiosna.
I żadnej Poezji.
(tłum. z ukraińskiego – Kazimierz Burnat, przedruk z antologii „Dwanaście salw” s. 47; red. K. Burnat, Wrocław – Polanica-Zdrój, 2015)
*
Walentyna Anna Kubik

Wielkanocny zając
Stanął zając na pniu wielkim
i poprawił sobie szelki
przy spodenkach krótkich w kratę,
powachlował się krawatem
i rzekł głośno, choć miał chrypkę:
dziś spotkałem złotą rybkę,
dała mi ważne zadanie:
Każde dziecko niech dostanie
na „Zajączka” trzy życzenia
w krótkim czasie do spełnienia.
Zając aż z radości skoczył,
bo prezenty będzie nosił.
Wór prezentów wziął od rybki,
Do roboty wziął się szybko.
Paula swoje trzy marzenia
ma w koszyczku do spełnienia:
Chcę żywiutkie trzy kurczaki,
na drzewach rosną tik-taki;
żeby mama mnie słuchała,
chociaż jestem jeszcze mała.
Daria rzecze: Moja rybko,
me życzenie spełnij szybko!
Daj zajączka prawdziwego
i baranka kudłatego,
i kogutka proszę z cukru,
niech ma w dziobku trochę lukru!
Władek pobladł aż z wrażenia,
mają spełnić się życzenia?
Pragnę króla lwa, żywego!
Dinozaura ogromnego!
Czekoladki tu na sośnie,
szybko, proszę! – krzyknął głośno.
Zaraz, zaraz, jak to było?
Czy to nam się tylko śniło!?
Coś się spełniło, a coś tam nie.
Coś było jawą, a coś we śnie.
*
Wiosna

Słychać jej ciche kroki
wplata słoneczne pocałunki
w polne kwiaty
cieszy się śpiewem skowronków
i tańcem wiatru
w jedwabistych trawach
Walentyna Anna Kubik
Brzozy
Urocze białe panny
zielono-zwiewne
tańczą z szelestem spódniczek
wiosenny taniec radości
marzą by wpaść w ramiona buków
*
Oczekiwanie

Poezja podobna do miłości
budzi się nieśmiało
dojrzewa i czeka
na wiosenny wiatr
buchającą zieleń
za pierwszym kwiatami
ciepłą świętojańską noc
by zakwitnąć
czarodziejskim kwiatem
paproci

Na zdj.: Trzy wiosenne gracje polanickie.

Wydania: