Monika Taubitz – święto poezji w Polanicy

Autor: 
Janusz Olearnik
Foto: 
fot.Józef Kłosiński
1-Monika Taubitz w polanickiej Bibliiotece.jpg
2-Czytanie wierszy Moniki Taubitz.jpg

Dziś przedstawiamy niezwykłą osobę i ciekawe wydarzenie. Otóż w Polanicy-Zdroju w dniu 2 czerwca gościła znana niemiecka pisarka Monika Taubitz. To nie była przypadkowa wizyta. Pisarka jest mocno związana z Ziemią Kłodzką. Braćmi jej dziadka byli długoletni kapłan i pierwszy proboszcz parafii w Polanicy (1913–1940) Benno Taubitz oraz Joseph Taubitz, proboszcz parafii w Szczytnej. Ojciec pisarki Josef Taubitz (1882–1941) urodził się w Polanicy, a przez 32 lata był nauczycielem w Borowie. Monika Taubitz utrzymuje kontakty z dawną ojczyzną i jej obecnymi mieszkańcami, biorąc udział w wielu spotkaniach autorskich, naukowych i regionalnych. Jest częstym gościem w Polanicy-Zdroju, znajduje tu chwile odpoczynku oraz inspiracje twórcze.
Staraniami Miejskiej Biblioteki Publicznej w Polanicy-Zdroju oraz Klubu Literackiego HELIKON w Polanicy-Zdroju w dniu 2 czerwca 2022 roku odbył się wieczór autorski Moniki Taubitz. Inspiracją dla tego spotkania był fakt wydania w Polsce dwóch nowych tomów jej wierszy, nakładem wrocławskiego wydawnictwa ATUT: Breslau zur Zeit der Pandemie (w jęz. niemieckim) i Na jeden tylko ruch powieki. Wiersze. Für einen Lidschlag nur Gedichte (w jęz. polskim i niemieckim).
Monika Taubitz tworzy utwory poetyckie i prozę, jest autorką powieści, opowiadań, esejów i słuchowisk. Jej twórczość i działalność społeczna były poddawane analizie krytyczno-literackiej, były też przedmiotem prac magisterskich i opracowań naukowych.
To było bardzo interesujące wydarzenie – taki gość, taka tematyka, takie wiersze. Spotkanie z poetką dobrze przygotował Henryk Grzybowski, przedstawiano jej wiersze w języku niemieckim oraz ich polskie tłumaczenia. Nawet dla osób, które nie znają niemieckiego, słuchanie wierszy w oryginalnym języku Goethego, z charakterystycznym rytmem uwypuklającym uczucia i emocje, to było ekscytujące. Zaś polskojęzyczne wersje tych wierszy zachwycały słuchaczy swoją prostotą i celnością słowa, a także aktualnością tematyki. Całe spotkanie, jak zawsze doskonale zorganizowane przez polanicką Bibliotekę Miejską, odbyło się w dobrym nastroju, Poetka została obdarowana symbolicznymi upominkami przez Prezesa TMP Edwarda Wojciechowskiego i długo po spotkaniu podpisywała swoje książki.
Przedstawiamy na tej stronie kilka wierszy Moniki Taubitz, a także fotografie ze spotkania w Polanicy.
**
Monika Taubitz: Słuchaj, żołnierzu uzurpatora

Słuchaj żołnierzu
Kim jesteś?
Na chwilę nawet
nie zatrzymasz stopy
zanim przekroczysz granicę?
A ręka?
To naprawdę
twoja ręka celuje do ludzi
na nich poluje czołgiem,
bombami niszczy miasta?
Czy twoja ręka nie zadrży?
Słuchaj żołnierzu
kim naprawdę jesteś?
Może twoja głowa
to tylko czerep manekina
a w środku
ktoś inny myśli, kieruje.
To twoje oko
nie dostrzega ludzi,
a serce jak tłok
niewzruszenie chodzi
w zwykłym swoim rytmie?
Słuchaj żołnierzu
czy ciebie też
urodziła człowiecza matka
o której często myślisz?
Nawet teraz, w tej chwili!?
Żołnierzu, a może
w rzeczywistości jesteś
robotem w mundurze
przebranym za człowieka?
Nikogo nie usłyszysz.
(Przekład: Henryk Grzybowski)
*
Monika Taubitz: Zima

W pustkę
zimowego nieba
wpisuję
moje myśli.
Jak kruki
krążą
wokół kołyszących się
bezlistnych gałęzi,
siadają, by okrzyczeć
przemijające.
(Przekład: Henryk Grzybowski)
*
Monika Taubitz: Sierpniowa noc

Wielki Wóz
zmienia kurs,
sunie po
czarnym aksamicie
letniej nocy
ku Ziemi.
Zrzuci ci
złoty skarb
Perseidów.
Na szczęście.
Na jeden tylko ruch powieki
czujnemu spojrzeniu.
(Przekład: Katarzyna Nowakowska)
*
Monika Taubitz: Rzeka Bystrzyca w Polanicy-Zdroju

Bystrzyco,
z czystych źródeł
gór wypływająca,
otulona łąkami
pędzisz ku dolinie.
Płyniesz jeszcze
w spokoju lata.
Mój obraz ojca
drga w błyskach fal
Zanurzona pod mostami,
ujarzmiona murami,
twoja zuchwałość buntuje się.
Znajduje ujście w łoskocie.
Z sykiem dokazujesz
w przydzielonym ci korycie,
gnasz po pięknie
wybrukowanych drogach,
zawłaszczasz
głębokie piwnice,
porywasz ze sobą,
podburzasz,
kusisz lecznicze źródła,
by skrycie tryskały,
łączysz je
z twoimi rzecznymi siostrami
w nurt,
który nie ma końca,
unosi mnie
w nieznane,
ku morzu.
(Przekład: Katarzyna Nowakowska)

Wydania: