(Znikająca) komunikacja w Kresowej Dolinie
W drugiej połowie XIX wieku potrzeby rozwijającego się przemysłu drzewnego i idąca za tym wymiana korespondencji biznesowej wymusiły potrzebę organizacji połączeń komunikacyjnych w rejonie Kresowej Doliny (Doliny Bystrzycy Łomnickiej). Pierwszym był rozwój tzw. postbusów, czyli powozów konnych przewożących przesyłki pocztowe i pasażerów. Po skomunikowaniu ważniejszych ośrodków w dawnym powiecie bystrzyckim (niem. Landkreis Habelschwerdt), takich jak Lądek, Międzylesie, Długopole, Stara Łomnica i Wilkanów przyszedł czas na odległe Mostowice, gdzie 1 sierpnia 1867 roku uruchomiono placówkę pocztową drugiej klasy. Odtąd, drogą przez Starą i Nową Bystrzycę, codziennie przemierzał mały powóz konny tzw. kariolka (niem. Karriolpost), czyli lekki dwu lub czterokołowy pojazd jednokonny, który oprócz przesyłek pocztowych miał także miejsce dla jednego lub dwóch pasażerów. Pojazd wyjeżdżał z Bystrzycy o szóstej z rana i docierał do Mostowic po ponad dwóch godzinach. Z powrotem wyjeżdżał o wpół do szóstej wieczorem by zameldować się na poczcie w Bystrzycy o 19:20. Opłata za pasażera była dodatkowym dochodem listonosza, który był odpowiedzialny za utrzymanie konia. Powóz był własnością poczty.
Następnym krokiem milowym w rozwoju miejscowej komunikacji było doprowadzenie kolei żelaznej do Bystrzycy Kłodzkiej w 1875 roku. Zainicjowało to nawet plany wybudowania bocznego odgałęzienia linii kolejowej z Bystrzycy w kierunku Kresowej Doliny, aby skomunikować kilka zakładów drzewnych zlokalizowanych przy rzece. Nie był to pomysł bez szans na powodzenie, bo 150 metrów przewyższenia do najdalszego tartaku we wsi Młoty (ok 11 km od stacji kolejowej) było w zasięgu ówczesnej technologii kolejowej. Niestety, nigdy tych planów nie zrealizowano.
Już w XX wieku potrzeby rozwijającego się ruchu turystycznego w Dolinie Kresowej sprawiły, że kolejne miejscowości były przyłączane do sieci organizowanych połączeń komunikacyjnych. Od 1 maja 1914 roku specjalny duży konny dyliżans pocztowy jeździł dwa razy dziennie w dni powszednie i raz w święta na trasie Bystrzyca–Stara Bystrzyca–Wójtowice–Młoty–Piaskowice–Mostowice i z powrotem. Tak więc z parkingu naprzeciwko stacji kolejowej w Bystrzycy pojazd odjeżdżał o 5 rano oraz o 11:30 (w dni powszednie). Po nieco ponad godzinie, o 6:10 lub 12:40 docierał do przystanku w Wójtowicach, zlokalizowanym w pobliżu gospody Schramma. Dalej do Młotów, na przystanek obok gospody Schösllera, dyliżans dojeżdżał po następnych 20 minutach. Dalsza podróż przez przełęcz pod Uboczem do Piaskowic w Dolinie Orlicy to kolejna godzina i 20 minut. Cała trasa dyliżansu z Bystrzycy do Mostowic zajmowała więc 3,5 godziny. Z powrotem dyliżans jechał już z górki i cały odcinek z Mostowic do Bystrzycy zajmował tylko 3 godziny.
Taki rozkład jazdy pozwalał wsiąść we Wrocławiu do pociągu o godzinie 6:15 lub ekspresu o 7:12 (z przesiadką), wysiąść w Bystrzycy o 8:57, wypić kawę i zjeść śniadanie w licznych bystrzyckich restauracjach, a dalej wyjechać dyliżansem o 11:30, by przed godziną 13 móc odwiedzić znajomych w Wójtowicach lub Młotach. Po ponad 4 godzinach wspaniałych górskich wrażeń, popołudniowym dyliżansem odjeżdżającym o godzinie 18:20 można było wrócić do Bystrzycy i 10 minut później ruszyć pociągiem, który o 21:45 zatrzymywał się we Wrocławiu.
W latach 30. XX wieku, zamiast konnego dyliżansu z Bystrzycy Kłodzkiej, wzdłuż doliny Bystrzycy, dwa razy dziennie podążały autobusy spalinowe i to dwoma trasami: z Bystrzycy do Mostowic przez Wójtowice, Młoty i Lasówkę oraz do Lasówki przez Nową Bystrzycę, Spaloną i Mostowice. Podróż całą trasą trwała 1 godzinę i 5 minut (wariant przez Wójtowice) lub 1 godzinę i 15 minut (wariant przez Spaloną).
W okresie powojennym, początkowo komunikacja publiczna nie funkcjonowała. Dopiero pod koniec lat 50. przywrócono połączenia. W roku 1960 były to trzy kursy odjeżdżające z Bystrzycy: jeden do Młotów, dwa do Lasówki i Mostowic. Autobusy startowały codziennie o godzinach 5:50, 10:40 (tylko Młoty) i 14:45 a wracały do Bystrzycy o: 7:40, 11:45 i 16:30. Potem niektóre kursy wydłużano, np. do Spalonej lub dodawano boczne odgałęzienie do Nowej Bystrzycy i wprowadzano kolejne pary kursów.
W dobie największego rozkwitu tej formy komunikacji w latach 70. XX wieku Doliną Bystrzycy Łomnickiej kursowało nawet 6 par połączeń z Bystrzycą. Np. z przystanku Wójtowice w kierunku miasta Bystrzycy kursy były o 6:20, 7:20, 9:00, 12:15, 16:00 i 18:00, a z Bystrzycy Kłodzkiej autobusy przyjeżdżały o: 5:50, 6:50, 8:20, 11:30, 15:20 i 17:30. Dodatkowo do Wójtowic docierały także połączenia o 13:50 i wieczorne o 20:30. Część z tych połączeń docierała do „zagórskiej” Lasówki. Kolejnym wsparciem mogły też być przewozy pracownicze kursujące pomiędzy zakładami Bystrzyckich Fabryk Mebli (BFM miała jeden ze swoich zakładów w Nowej Bystrzycy).
W odróżnieniu od dyliżansu, który 100 lat temu jechał 1,5 godziny z Bystrzycy do ostatniego przystanku w Młotach, i pierwszych autobusów, które potrzebowały 30 minut, współczesne autobusy pokonywały ten dystans w 20 lub 25 minut (jeżeli był to kurs z wydłużoną trasą w górę Nowej Bystrzycy).
Do legend przeszły opowieści z tamtych lat o niemożności „wciśnięcia się” do autobusu z powodu np. najazdu młodzieży z olbrzymimi plecakami, udających się w Góry Bystrzyckie lub do Schronisk Młodzieżowych. Od lat 80. następował spadek zainteresowania i stopniowy regres połączeń komunikacyjnych. Zaczęło się od ograniczeń sezonowych, świątecznych itp.
W XXI wieku na skutek dalszego spadającego zainteresowania publicznymi przejazdami i brakiem państwowej polityki wsparcia tego obszaru usług publicznych, miejscowy operator PKS z Kłodzka zaczął popadać w tarapaty finansowe i zawieszał kolejne kursy. W październiku 2013 roku zniknęły ostatnie dwa połączenia z miejscowościami doliny Orlicy (odjeżdżające wtedy z Lasówki o 6:40 i 14:40). W 2014 roku, na skróconej trasie, było więc jeszcze pięć par połączeń i wg tabliczki przystankowej z przystanku Wójtowice były to:
w kierunku Bystrzyca Kłodzka 07:03(S), 09:00(R), 12:40(R), 15:04(S), 16:15(S); w kierunku Młoty 06:44(S), 08:33(R), 12:13(R), 14:18(S), 15:53(S) (R – dni robocze, S – dni nauki szkolnej). W 2018 roku siatka połączeń generalnie jeszcze została, ale następowały kolejne ograniczenia, np. niektóre kursy były tylko w piątki lub we wtorki itp.
Samochód prywatny stał się obecnie dobrem powszechnym, ale dla pewnej grupy mieszkańców, głównie najstarszych i najmłodszych, brak autobusów stał się istotną barierą wykluczającą ich z dostępu do praktycznie wszystkich usług: handlowych, kulturalnych, zdrowotnych czy administracyjnych, które są zlokalizowane w miastach Bystrzyca i Kłodzko. Obecnie nie ma nawet „gimbusów”, bo nie ma już gimnazjów. O znikających szkołach pisałem na niniejszych łamach przez ostanie kilkanaście miesięcy. W Lasówce, Mostowicach i Spalonej pojawiała się okresowo tylko czeska komunikacja, przywożąc m.in. cyklistów. Cały proces znikania komunikacji dopełniła pandemia COVID-19, która z dniem 21 marca 2020 roku zawiesiła, a właściwie zlikwidowała publiczną komunikację w Kresowej Dolinie (i nie tylko w niej).
Minęły dwa lata i wiosną tego roku mamy do czynienia z początkiem odbudowy a właściwie zdefiniowania nowej polityki w zakresie lokalnej komunikacji. Zaczęło się w marcu 2022 roku, kiedy po usilnych staraniach mieszkańców, szczególnie z Młotów, pojawił się prywatny przewoźnik, który w każdy piątek wozi busem mieszkańców do Bystrzycy na „tygodniowe zakupy”, startując rano z Młotów o godz. 8:45 i wracając do Kresowej Doliny spod parkingu przy sklepie „Netto” w Bystrzycy w południe o godz. 12:00. Zaraz po tym, w kwietniu 2022 roku, władze powiatu kłodzkiego przedstawiły do konsultacji „Plan zrównoważonego rozwoju publicznego transportu zbiorowego dla Powiatu Kłodzkiego”, który zaklasyfikował połączenie komunikacyjne w Kresowej Dolinie o numerze 561 do tzw. sieci rozszerzonej, tj. „grupy linii fakultatywnych, których funkcjonowanie będzie uzależnione od pokrycia deficytu finansowego linii (generowanego przez koszty świadczonych usług przewyższające przychody ze sprzedaży biletów) przez poszczególne gminy”. Jeszcze przed przyjęciem „Planu rozwoju” przez Radę Powiatu Kłodzkiego, co stało się 31 maja 2022 roku, do wiosennego wyścigu ofert wystartowała gmina Bystrzyca, która uchwałą Rady Miejskiej z dnia 27 maja 2022 r. zobowiązała się do organizacji gminnych przewozów pasażerskich. Dla linii: BYSTRZYCA KŁODZKA – WÓJTOWICE – MŁOTY – LASÓWKA nadano lokalny numer 93 i przystąpiono do konkretyzowania rozwiązań. Te nie są jeszcze publicznie znane, ale wróble w Kresowej Dolinie „ćwierkają” o nawet czterech parach połączeń, sięgających swym zasięgiem do dawno zapomnianych przez komunikację miejscowości Lasówka i Mostowice. Inaczej niż kilkanaście lat temu, z uwagi na „znikającą” drogę Młoty-Lasówka, autobusy mają do odległej Doliny Orlicy dojeżdżać nowo wyremontowaną z funduszy unijnych drogą powiatową przez Nową Bystrzycę i Spaloną, zajeżdżając po drodze do Wójtowic i Młotów. Realizowany od prawie dziesięciu lat projekt „poprawy dostępności transportowej Gór Orlickich i Gór Bystrzyckich” nabiera nowego wymiaru…
Na zdjęciach:
1.Typowy omnibus pocztowy z przełomu XIX i XX wieku na Ziemi Kłodzkiej. Rekonstrukcja z lat 30. XX wieku (polska.org.pl); 2.Pierwszy rozkład jazdy nowo uruchomionej stacji kolejowej w Bystrzycy („Der Gebirgsbote”; lipiec 1875); 3. Autobus pocztowy na przystanku w Młotach w 1928 roku; 4. Mapa połączeń kolejowych i tras autobusów pocztowych (Die Grafschaft Glatz; 1935); 5. Rozkład jazdy autobusów pocztowych na trasie Bystrzyca – Spalona – Lasówka w 1934 roku (polska.org.pl)