Altheider Pressespiegel / Polanicki Przegląd Prasy. Odcinek 3. Styczeń
Przybliżmy teraz, zgodnie z zapowiedzią, czas i okoliczności opisywanych wydarzeń. Kilkanaście lat wcześniej, w 1873 r., Wenzeslaus Hoffmann zakupił uzdrowisko Polanica z przynależnym majątkiem ziemskim, a ponieważ miejscowość jako kurort była wtedy szerzej nieznana – to Hoffmann stał się właściwym twórcą uzdrowiska. Już w 1874 r. zbudował dom inspekcyjny, kotłownię parową, restaurację i pawilon nad Źródłem Jerzego, rok później budynek gospodarczy i pensjonat na drugim brzegu Bystrzycy. Źródło Józefa otrzymało w 1885 r. gustowne zadaszenie, a niechronione do tej pory źródło na łące – ujęcie i pawilon. Dopiero on stworzył promenady zdrojowe, przede wszystkim ocienioną aleję, która połączyła miejscowość ze skromnym jeszcze parkiem zdrojowym. Ten ostatni został wyposażony w wiele utwardzonych dróg, miejsca odpoczynku i obszerny pawilon, zwany Waldfrieden (pol. leśny spokój i proszę nie mylić z pensjonatem Waldfrieden, ob. ul. Bystrzycka 24, koło letniego toru saneczkowego). Liczba kuracjuszy stale rosła i wynosiła po kilku zaledwie latach 12 do 20 razy więcej niż w 1873 roku. Hoffmann zmarł w 1896 r., po nim uzdrowiskiem do wiosny 1901 r. zarządzał jego syn Paul. W tym okresie Altheide i Neuheide były różnymi gminami, nie wspominając o Sokołówce i Nowym Wielisławiu, które leżały w innym powiecie.
Okres opisywany w notatkach (1887–1892) to początki właściwego uzdrowiska. W maju 1888 r. ukazał się pierwszy przewodnik po Polanicy autorstwa lekarza Georga Hoffmanna, syna Wenzela. Pierwszy pociąg pasażerski wjechał do Polanicy15 listopada 1890 r. Dwa lata później rozpoczęła występy pierwsza „kapela uzdrowiskowa” – orkiestra dęta muzyka wojskowego Töpfera z Niwy.
Warto jeszcze zwrócić uwagę na notatkę z 7 stycznia 1893 r. o ponownym otworzeniu sierocińca. Zgromadzenie Sióstr Świętej Jadwigi w 1859 roku założył ks. Robert Spiske. Jadwiżanki pracowały z dziećmi i młodzieżą, szczególnie zaniedbaną i opuszczoną, w tym z dziećmi „zahamowanymi w rozwoju”. Sierociniec i Dom Ratunku pw. św. Jadwigi w Polanicy w czasach Kulturkampfu (wojnie Bismarcka z Kościołem katolickim) w latach 1878–1893 pozostawał zamknięty. Dopiero po wystąpieniu prob. Pragala, wielkiego dziekana kłodzkiego Ernsta Mandla i w końcu abp. praskiego, kard. Franza von Schönborna z prośbą do pruskiego ministra spraw wewn. i wyznań ten 6 września
1892 r. zezwolił na powrót sióstr do Polanicy. Do sierocińca celem omówienia szczegółów zawitała matka Augustina von Doualliers (na zdj.), jedna z czterech pierwszych jadwiżanek, przełożona sierocińca w latach 1866–1978, a w latach 1888–1894 przełożona generalna zgromadzenia, następnie 4 kwietnia 1893 r. ponownie wprowadzono tam 4 siostry i pierwsze siedmioro sierot.
„Echo des Heuscheuer- u. Mense-Gebirges“
1888
Nr 3. 21 stycznia 1888
• Nowa Polanica. Z wyboru tutejszej społeczności ławnikami zostali wybrani i zaprzysiężeni: 1. karczmarz Wilhelm Stehr i 2. chałupnik Josef Jung, obaj tu mieszkający.
1889
Nr 3. 19 stycznia 1889
• Szczytna. 17 stycznia. W środę i czwartek wieczorem prestidigitator pan Samuel dał w sali browaru pana Frankego dobrze oglądane występy, którym towarzyszył zasłużony aplauz i uzasadniony podziw.
• Z okazji urodzin Jego Królewskiej Mości cesarza i króla Wilhelma II, w niedzielę 27 stycznia br. lokalne stowarzyszenie strażaków organizuje w sali karczmarza pana Franza Pietscha na rzecz tej organizacji przedstawienie teatralne. Program w tym roku jest następujący:
Uroczysty prolog, następnie: 1. Nasi Wilhelmowie, czyli: Cesarz ma 30 lat [Wilhelm II, od 15 czerwca poprzedniego roku cesarz, w tym dniu kończył 30 lat], humorystyczny obraz ze śpiewem Martina Böhma; 2. Nazywam się Maier, opowiadanie w jednym akcie Paula Steno; 3. Jubileusz Prus, obraz rodzajowy w jednym akcie dr. Gustava Brauna. Wreszcie żywy obraz: Czterech cesarzy.
• Lasówka, 15 stycznia. Niedawno wśród niektórych austriackich robotników leśnych, zatrudnionych przy wyrębie lasu w tutejszych lasach królewskich, nastąpił podział przyniesionych przez siebie niezbędnych narzędzi, co wywołało wśród nich spory. Podział był interesujący, ponieważ decyzją robotników piła została położona na kiju i przecięta na pół [mowa o pile dwuręcznej trzymanej z dwóch stron wycinanego drzewa]. Niewykluczone, że tragiczny koniec spotkał także inne narzędzia. Teraz można się zastanawiać, czy podzielona, okaleczona piła przysłuży się lepiej niż wcześniej cała.
1892
Nr 5. 30 stycznia 1892
• Polanica. Z okazji urodzin Jego Wysokości cesarza Wilhelma II w minioną środę, 27 tego miesiąca, w miejscowej gospodzie uzdrowiskowej odbył się bankiet.
• Od 15 stycznia br. administratorem miejscowej poczty jest pan Bartsch z Szalejowa Górnego.
• Podczas ekstremalnych mrozów, które ostatnio panują wszędzie, tut. właściciel domu i urzędnik gminny H. odmroził sobie kilka palców.
• Nowa Polanica. Koncert szlagierów wojskowych, który odbył się tutaj w ubiegłą niedzielę, 24 bm., w gościńcu „Pod Czarnym Orłem” [niem. Zum Schwarzen Adler] pod dyrekcją oboisty sztab. Klugego, zawierał dobrze dobrany program. Frekwencję też można nazwać w sumie całkiem dobrą. Zapowiadana po koncercie zabawa taneczna spotkała się jednak z gorszym przyjęciem.
• W tym tygodniu pewien zajączek, zachwycony przechowywanymi w ogrodzie burakami, próbował wspiąć się na płot ze sztachet. Ale niestety przyjaciel Lampe [nawiązanie do popularnej postaci zająca z bajki nazywanego Meister Lampe] przeszedł tylko w połowie i uwiązł [między sztachetami], dopóki nie uwolniono go z pułapki.
1893
Nr 1. 7 stycznia 1893
• Polanica. Ustalono, że otwarcie placówki opiekuńczo-wychowawczej w tutejszym pałacu, której kierownictwo po 15-letniej przerwie ponownie przejmują siostry jadwiżanki, nastąpi od 1 kwietnia br. W pierwszej kolejności przyjmowani będą chłopcy i dziewczęta w wieku poniżej 14 lat, którzy stracili oboje rodziców. W dalszej kolejności zostaną przyjęte dzieci, które straciły ojca lub matkę. Wnioski, nawet teraz, przyjmuje kuratorium instytucji, czyli proboszczowie Pragal z Szalejowa Górn.; dr Spittel ze St. Wielisławia; Chepe z Żelazna i Taubitz ze Szczytnej.
• W 1892 r. w polanickich gminach [Alt i Neuheide] odnotowano 27 zgonów, 23 urodzeń i 8 małżeństw.
• 4 bm. między miejscowym dworcem a hotelem „Tyrolerhof” [ob. Europa] zaginął list zaadresowany do „przystanku Polanica” [niem. Haltestelle Altheide], zawierający 20 znaczków. Na szczęście znaleziono go tego samego dnia i dostarczono poszkodowanemu.
Nr 2, 14 stycznia 1893 roku
• Stary Wielisław. W tym roku dobiega końca trwająca 6 lat kadencja dyrektorów i członków komisji Towarzystwa Ogniowego Gmin Ziemi Kłodzkiej [Pierwsze towarzystwo ogniowe (niem. Feuersozietät) zostało założone w Berlinie w 1718 r., a na terenie Polski w 1803 r.]. Wybory mają charakter pośredni. Wybory elektorów trzeba zakończyć do 20 stycznia.
W okręgu, do którego należą wsie Stary Wielisław, Zagórze, Szalejów Dolny i przedmieścia Kłodzka, należy wybrać 2 elektorów, ich wybory odbędą się w sobotę 14 bm. w gospodzie Schneidera.
• W zeszłym tygodniu na szosie bystrzyckiej tutejszy cieśla M. został zrzucony na ziemię przez płochliwe konie przejeżdżających sań. Na szczęście nie doszło do kolejnego wypadku.
• Szalejów Górny. Tutaj i w okolicy od czasu do czasu wśród dzieci
występuje dyfteryt [błonica gardła]. W zeszłym tygodniu tego samego dnia i w tej samej rodzinie pochowano tutaj dwoje dzieci, które zmarły na tę niebezpieczną chorobę. Niestety rodzice często zbyt późno rozpoznają ją i zwracają na to uwagę. Pewnym objawem są białe plamki pojawiające się w gardle chorego. Doskonałym środkiem jest cukier puder, który wdmuchuje się przez rurkę. Jeśli nie ma takiej możliwości, często na początek wystarcza spożycie kawałka cukru roztopionego w płomieniu. Podobnie woda, napełniona może do połowy szklanki, do której wlano 2 krople kwasu solnego, niszczy niebezpieczną tkankę.
• Polanica. Dotychczasowy dzierżawca domu zdrojowego i takiegoż zajazdu, pan Heimann, wydzierżawił oba obiekty na kolejne 2 lata. Czynsz, który wynosił 1200 marek rocznie, został podniesiony do 1500 marek.
• Pan Lindner, który od 1 października ub.r. jest ponownie właścicielem „Tyrolerhof”, polecił zorganizować w swojej restauracji orkiestrę.
• Tegoroczna zima dostarcza miejscowym konsumentom lodu, którzy w większości zaopatrują się w Bystrzycy Dusznickiej, wspaniałych towarów. Piwnice lodowe są prawie zawsze pełne. W miniony poniedziałek, 9 bm., wyrąbane bryły lodu zostały umieszczone na poboczu drogi wiejskiej, by ułatwić ich transport. Pod wieczór jednak kilka wielkich kawałów lodu zostało wyrzuconych na środek drogi przez czyjeś zuchwałe i złośliwe ręce. Na szczęście głupi wybryk został natychmiast zauważony. Z pewnością ten nieostrożny człowiek nie zastanowił się, jak niebezpieczne mogą być takie przeszkody dla przechodniów.
na zdjęciach: 1. Augustina von Doualliers, 2. Sierociniec w Polanicy, 3. „Tyrolerhof”, 1899.