ZBRODNIE O KTÓRYCH NIE WOLNO ZAPOMNIEĆ

Autor: 
Płk. w st. spocz. Kazimierz KORECKI

Gloryfikowanie „żołnierzy wyklętych” przez Narodowy Bank Polski
NBP wydał monetę kolekcjonerską, upamiętniającą postać Józefa Kurasia „OGIEŃ”, zbrodniarza, który po II wojnie światowej mordował niewinnych ludzi. Na temat zbrodniczych działań Kurasia napisano tomy faktów, ograniczę się do kilku.
Jeszcze mało, że Kuraś jest w muzeum w Ostrołęce, na pomnikach, jeden w Zakopanem, który jest kością niezgody mieszkańców (odsłonięcia dokonał w 2006 r. Prezydent III RP), jest w izbach pamięci, na tablicach pamiątkowych, nawet w kościołach, jest na rondach, ulicach, placach. Nawet „ŻW” mają tablicę na Grobie Nieznanego Żołnierza odsłoniętą w święto WP w 2016 r. też przez Prezydenta III RP, co jest profanacją dla GNŻ, jak też dla żołnierza WP. Zbrodniarz Kuraś nigdy nie był żołnierzem, był samozwańcem, działał na własna rękę jako bandyta.
Na temat działania Kurasia napisano tomy faktów, ograniczę się do kilku: Kuraś był dezerterem z AK, na terenie Nowego Targu organizował MO i UB, był członkiem PZPR. Jako komendant MO wyłapywał akowców, przesłuchiwał i skazywał na więzienie. Pomagał sowietom w deportowaniu żołnierzy AK za granicę Polski. Wiadomo w którą stronę. Kuraś i jego banda zabijała Polaków, Słowaków, Żydów. Gwałcili, mordowali i pacyfikowali góralskie wsie, o czym opisują żołnierze AK w swoim Testamencie. Kuraś w ulotkach pisał: „Żydostwo, którego celem jest wytępienie prawdziwego elementu polskiego, nie ma racji bytu”. Czy antysemita, morderca jakim był Kuraś powinien być polskim bohaterem, a niestety przez prawicowych pseudohistoryków i polityków oraz słabo rozumiejących historię i fakty, tak jest nazywany. Prezes koła Światowego Związku Żołnierzy AK kpt. Jan Kacwin tak mówił o Kurasiu: „Bandyta, dezerter AK, działający na własną rękę”. /.../
Co NBP chce osiągnąć wydając monetę z postacią zbrodniarza jakim był Kuraś, chyba nie dla uczczenia jego pamięci, „bohaterstwa, czy patriotyzmu”, bo jest to haniebne. Czy Polacy mają kolekcjonować monetę z podobizną zbrodniarza Kurasia?
Czapka żołnierska i szarfa narodowa na podobiźnie zbrodniarza Kurasia jest profanacją godności i honoru żołnierza polskiego. Kuraś nigdy nie był żołnierzem. Żołnierz nie zabija niewinnych Polaków, on to robił z zimną krwią. Żołnierz wykonuje rozkazy swoich przełożonych, on nie miał przełożonych, działał na własną rękę. Stał się samotnym walczącym bandytą. Nazywanie go żołnierzem jest haniebnym nadużyciem, a jego podobizna na monecie ośmiesza tylko tych, którzy to zainicjowali, bo to nie był pomysł prezesa NBP.
Historyk prof. Andrzej Romanowski napisał: „Nie można na grobach niewinnych ofiar budować mitu „ŻW” działających na własny rachunek, gdyż nie ma żadnego dokumentu władz RP na uchodźstwie, ani organu konspiracji w kraju, który nakazywałby tę beznadziejną walkę” /koniec cytatu/.
Profesorowie i doktorzy ekonomii czy prawa też powinni posiadać chociaż minimum wiedzy historycznej o zbrodniach „ŻW”, w tym Kurasia, a jeśli jej nie mają, powinni sięgnąć po taką wiedzę do historyków /.../
Kuraś „OGIEŃ” nie może powstać.
Artykuł zakończę pytaniem: Czy warto upamiętniać Kurasia „OGNIA” na monecie kolekcjonerskiej, dezertera z AK, informatora NKWD, milicjanta i ubeka, mordercę niewinnych cywilów, Polaków, Słowaków, Żydów?
Do napisania artykułu korzystano z: „Przegląd” 03.2012; 05.2016; 03.2017; 03.2019

Wydania: