Marek Hłasko i jego wakacje...

Tym razem w sierpniowym wydaniu BRAMY o wakacjach Hłaski:

Mietek Kowalcze:
Autor powieści „Palcie ryż każdego dnia” wakacje spędzał w różnych częściach świata. Opowieści, legendy
i przekazy pokazują, że był to styl wypoczynku typowego wagabundy i człowieka, który świadomie buduje własną legendę. A jak wyglądała, właściwie mogła wyglądać, propozycja na kanikułę nieco bardziej intelektualną, kulturalną w czasach Hłaskowych? ...

Henia Szczepanowska:
We wrażych czasach socjalizmu wakacje były bardzo ważne, To nie to co teraz. Nie jakieś tam Majorki, Egipty czy Chorwacje dla posiadaczy kont i kart kredytowych, tylko prawdziwe polskie Ustka, Łeba, Sopot albo rodzinna wieś z piaszczystą drogą, żniwami, sianokosami i wieczorną flaszką bimbru pod lipą na podwórku. Jeśli człowiek miał zatrudnienie, to miał też zakładowe wakacje....