Mietek Kowalcze: Suplementy czeskie. Odcinek XXII
Cykl "Bramy. Gazety Prowincjonalnej" sprawił, że trzeba było swoje czechofilstwo mocno ukonkretnić. Sprawdzić dokładniej parę znanych, ale jak się okazało powierzchownie, spraw, idei i rzeczy. Na szczęście (dla autora) to ciągle suplementy, czyli środki dodatkowe i zastępcze. Mniej zobowiązujące. Ale czy mniej odkrywcze? Oto w przeglądzie czeskich rozgłośni radiowych - a jest ich z tysiąc - trafiam na Český rozhlas 1 - Radiožurnál, a w nim na audycję "O Roma vakeren", co w wolnym tłumaczeniu oznacza: "Romowie mówią". Dlaczego w materiałach przed Festiwalem "Góry Literatury" taki temat? Nie dlatego że niedawno zakończył się festiwal Romów w Pradze, czyli Khamoro (Słoneczko), czy może dlatego, że mamy dość kiepskie wyobrażenie o poziomie kontaktów Czechów i Romów. Swoją drogą mocno nagłaśniamy wpadki sąsiadów, a stosunkowo niewiele zaglądamy na tę część własnego podwórka. Dość publicystycznych wyjaśnień, no bo nie dlatego dzisiaj o tematach romskich. Na Uniwersytecie Karola w Pradze, za sprawą inicjatywy i cierpliwej pracy prof. Mileny Hübschmannovej istnieje specjalizacja romska. Pani Profesor wyznaczyła kierunki (i to różnorodne), pozostawiła następczynie i następców. A jakie są tego praktyczne skutki? Inne myślenie o tej mniejszości? Zanadto się nie łudźmy. Tym niemniej twardy punkt wyjścia jest i można sobie poszerzyć myślenie o (czeskich) Romach. Spróbujmy. Spójrzmy na obecność Romów w paru sferach wspólnego życia. Spoza stereotypu - Vera Bila czy wróżka Jolanda. W literaturze po prostu. Materiały do przejrzenia mamy różnorodne, np. blog HateFree, prowadzony przez romistę (!) Lukaša Houdka. W nim sporo materiałów o Evie Danišovej, jak czytamy w kolejnych tekstach, najwybitniejszej pisarce z kręgu tej mniejszości, osobie zaangażowanej w niezliczone działania, projekty i akcje. Autorce lub współautorce trzech ważnych książek, uhonorowanej nagrodą Mileny Hübschmannovej. Irena Eliašova - kolejna romska prozatorka zaczynała jako autorka czeska, a dopiero z czasem sięgnęła po romski jako swój język twórczy. Biografia tej autorki to obraz kolei życia zwykłej czeskiej Romki. Niewiele wykształcenia, dorywcze, ciężkie zajęcia, różnorodne traktowanie przez większość narodową. Zapał do pisania, od dawna. Obecnie kończy pracę nad sagą romskiej rodziny (akcja toczy się w XVIII i XIX wieku), pokazującej, w jaki "cywilizowany" sposób traktowano Romów w dobie Oświecenia - czasy Marii Teresy - i później w epoce wynalazków, postępu i techniki. Obie, tzn. Eva Danišova i Irena Eliašova prowadzą w ramach praskiego festiwalu Romów tzw. Govoro (wioseczka), czyli miejsce spotkań z literaturą. Aktywne, twórcze, rozdyskutowane. A dla nas wniosek prosty - warto weryfikować i pogłębiać zainteresowanie sąsiadami. W wielu aspektach.
PS
A swoją drogą - mamy wśród nas nową Papuszę?