Mietek Kowalcze: Suplemety czeskie. Odcinek VII
Znów filmowo. Z dwóch powodów. Pierwszy. Na Berlinale Czesi pokazali swoją produkcję "Masaryk" - opowieść o synu pierwszego prezydenta Republiki, a który to film próbował w stolicy Niemiec przebić się do szerszej dystrybucji. Recenzje zebrał nieszczególne. Raczej się nie pokaże poza kinami u sąsiadów. Spróbujemy go kiedyś odnaleźć, by odpowiedzieć na pytanie - czy coś inspirującego wnosi do naszego myślenia o ulubionym T. G. Masaryku. Czy taką szansę międzynarodowej dystrybucji dostanie "Pokot"? Myślę, że tak. Oceńmy to z naszego punktu widzenia. Najpierw z przyczyn błahych rozpowszechnianie się powiedzie. Oto powstało wśród nas (u Czechów słabiej) wokół jego treści, wokół reżyserki, a także autorki książki tyle głośnych opinii, różnej wartości i przekazu, że z ciekawości pójdziemy do kina. Sprawdzić. Część z nas obejrzy film, żeby sprawdzić rzeczywiste przesłania. Czy aby tylko lewackie? Anty... Tutaj spora lista, kiedy czytamy recenzje. Nagradzane filmy obejrzeć należy (to kolejna grupa) - bądź co bądź to Srebrny Niedźwiedź. Nawet mimo lekceważenia nagrody przez tzw. oficjalne czynniki. My, tutaj, obejrzymy dlatego że przy lekturze książki Olgi Tokarczuk rozpoznawaliśmy i odczytywaliśmy nasze, lokalne tropy, które się teraz zuniwersalizowały jeszcze bardziej. Reżyserka w jednej z rozmów pofestiwalowych zauważyła, że najpierw książka, a następnie początek prac nad realizacją filmu (4 lata temu) wskazywały, że artystki popracują nad ważnym, ale jednak niszowym tematem. Co się zmieniło wobec tego? Dwie sfery. Wiele spraw, myśli, idei i postaw nabrało niespodziewanie skrajnie konserwatywnego znaczenia. I do tego prezentowanego wrogo, bez odrobiny tolerancji. Tak więc film, który stawia jasne przesłania, przeciwne wielu utrwalonym zachowaniom i tradycjom, nabiera cech dzieła zaangażowanego w starym stylu, czyli występującego ostro przeciwko, bez możliwości spokojnej dyskusji, debaty, znalezienia wspólnych rozwiązań. Druga sfera to propozycja-marzenie reżyserki, żeby udało się razem (zwolennicy i przeciwnicy) usiąść w kinie i obejrzeć film, zajadając się popcornem? Dobry pomysł na akcję. Fundujmy go sobie wzajemnie przed seansami. Pokaz piątkowy w Nowej Rudzie odkrył kilka rzeczy. To, co zostało napisane powyżej na podstawie sporej dawki przeczytanych recenzji nie sprawdza się. Film ma twarde przesłania, jasno stawia problem, ale czy może zostać potraktowany jako dzieło wyraziście i skrajnie anty-... (tutaj sobie dołóżcie któreś z określeń recenzentek i recenzentów)? Szczerze wątpię.
Jak Czesi, którzy są współproducentami "Pokotu", oceniają film Agnieszki Holland? Na przykład tak, lapidarnie i celnie: między jeleniami i polityką. Jedno uzupełnienie: wnętrze kościoła, w jednej z ważniejszych scen filmu, to zdjęcia świątyni w Broumovie (a jego pożar to naturalnie fikcja). Dużo wrażeń, wiele pomysłów na własne odniesienia do książki, zestawianie bohaterów filmowych z postaciami i wydarzeniami, które się pamięta, ale też stała świadomość, że ten starannie zrealizowany obraz to dzieło mistrzyń i mistrzów w filmowym fachu. Oto taki przykład: współscenarzystą filmu jest Štepan Hulik, który w "Suplementach" już się pojawiał ("Gorejący krzew", "Pustkowie"), a w odniesieniu do "Pokotu" to kolejny dowód na dobór znakomitej ekipy do zrealizowania wartościowego dzieła.
PS Sąsiedzi mają w Berlinale jeszcze jeden sukces. Kryształowego Niedźwiedzia (filmy dla młodych widzów) dostała "Piąta łódź" - Czesi są jej współproducentami, a książkę Moniky Kompanikové, na podstawie której film został nakręcony, przetłumaczyła Kateřina Tučková - ulubiona pisarka autora cyklu.