Literacka Polanica - Helikon
* JASKÓŁKA – kolejna zapowiedź NOWYCH POLANICKICH KSIĄŻEK
Polaniczanie wyczekują na nową książkę pt. POLANICKI OGRÓD SZTUK, która niebawem opuści drukarnię i ukaże się ku radości twórców polanickich, w tym z Klubu Literackiego HELIKON. Jest w ostatniej fazie druku. Zobaczymy w niej artystów wielu dziedzin, ich prace będą kolorowe, to pierwsza tego typu książka. Zadziwia fakt, że w tak małej Polanicy i okolicy, jest tak wielu artystów, o czym będzie można się przekonać osobiście. Wiadomo, że to zasługa uroczego miasta, które przyciąga jak magnez wszystkich twórców, wielokroć wracają do Polski z zagranicy i to właśnie do Polanickiego Raju.
Druga książka jest w trakcie tworzenia – przygotowywania materiałów, będzie to almanach, przeznaczony tylko dla Klubu Literackiego HELIKON na jego czterolecie działalności, które przypada w tym roku. Będzie poświęcony głównie Polanicy, podziwianiu jej piękna, które objawi się w wierszach poetów polanickich.
* * *
Styczeń przyniósł klubowi zaproszenie do Kłodzka na uroczyste otwarcie CZWARTKOWYCH SPOTKAŃ Z POEZJĄ.
Barbara Glińska Ambasadorka Twierdzy Kłodzkiej zaprosiła Klub Literacki HELIKON z Polanicy-Zdroju do swojej Restauracji „Przy Żelaznym Moście” na prezentację poezji, w której uczestniczyli poeci z Kłodzka i okolic. Uroczystość odbyła się 23 stycznia 2020 r. o godz. 17.00.
Przemiła Gospodyni powitała przybyłych gości i przedstawiła pomysł spotkań systematycznych co miesięcznych w czwartki (jak za króla Stasia na obiadach czwartkowych), ze zmianą gości – czyli dwóch poetów głównych, pozostali poeci z widowni włączani są do prezentacji. Ponieważ Klub Literacki HELIKON od czterech lat spotyka się właśnie w czwartki literackie, zostało uzgodnione aby nie zbiegały się terminy w jednym czasie. To miły gest ze strony pani Barbary.
Na uroczystość przybyli goście wraz z poetami z Kłodzka i okolic to: Jerzy Dominik Szczesiak, Marceli Frank, Artur Chabrowski, Grzegorz Moroziński, Jerzy Taurogiński, Manuela Jaskułowska oraz z Polanicy – Helikon, Leszek Szczurek, Walentyna Anna Kubik.
W przytulnej sali zawitał liryczny nastrój, poeci czytali swoje wiersze, każdy z autorów prezentował inny rodzaj poezji i to było niezwykłe, ponieważ przeplatała się poezja lekka, poważna, refleksyjna oraz humorystyczna, która wywoływała salwy śmiechu. Miłym akcentem wieczoru były pyszne ciasteczka upieczone w „zaczarowanej maszynie” przez panią Danutę Hasiak, która uraczyła nimi wszystkich gości.
Wieczór przebiegał w przyjemnej atmosferze i zachęcał do uczestniczenia w dalszych spotkaniach czwartkowych w magicznym miejscu.
Członkowie klubu HELIKON bardzo serdecznie dziękują pani Barbarze Glińskiej za zaproszenie na niezwykły wieczór poetycki, ze szczególnym podziękowaniem od szefowej klubu Walentyny Anny Kubik oraz życzeniem wielu jeszcze pięknych spotkań z poezją.
* POEZJA I ŚPIEW W „ART CAFE”
W polanickiej kawiarni Artystycznej odbył się wieczór poezji znanej i cenionej poetki Grażyny Pachołek pt. BLISKO I BLIŻEJ. Poetka czytała wiersze z przygotowanej do druku książki debiutanckiej, która ukaże się w tym roku. W poetyckim nastroju snuła się nić zdarzeń wypływających z wierszy, ciekawych spojrzeń poetki na zwykłą codzienność, wrażliwość, która mówiła o przeżyciach, których dotykamy w słowach ubranych w odświętne szaty poetyckie.
Autorka tworzy wielokroć pod wpływem wzruszeń spowodowanych obrazami z życia wziętymi, wraca też w przeszłość i przytacza mądre prawdy minionych pokoleń i bardzo dawnych czasów. Przemyślenia i ubranie w formy poezji daje jej twórczości wysoki poziom, który zostanie ponadczasowo w jej poetyckich zbiorach. Teraźniejszość objawia się w jej wierszach ciepłem, zauważeniem tego co ważne i co miło zaskakuje słuchacza. Poetka mówiła też o swoich podróżach, z których czerpała inspiracje do wierszy, także o ciekawostkach języków obcych i zabawnych sytuacjach za granicą.
Przerywnikami w jej prezentacji był śpiew Maryli Mądry (słowika Helikonu), która śpiewała swoje teksty, do których jej mąż Stanisław Mulik stworzył muzykę, stały się piosenkami, śpiewała także piosenki jej nieżyjącego męża – kompozytora, piszącego teksty i tworzącego do nich muzykę.
Wieczór był udany i pozostawił miłe wspomnienia.
* Rue Mourville
W kwiaciarni przy Rue Mourville
wszystko takie jest jak przed laty
nie zapomnę nigdy tych chwil
gdy dla ciebie kupowałem tam kwiaty
pamiętasz jak kiedyś jesienią
uciekaliśmy do domu przed burzą?
włosy miałaś mokre od deszczu
Paryż pachniał miłością i różą
ludzie skryli się gdzieś po bramach
i ulica zupełnie pusta
a w tym deszczu my, zakochani
splotły się nasze ręce i usta...
już po chwili na niebie pochmurnym
wyszły pierwsze promienie słońca
tyle lat już minęło a my...
zostaliśmy już razem do końca.
(Grzegorz Moroziński)
*Przejście
niebo oczyszcza się z zimy
obłoki przepływają przez wiosenny czas
potem zbierają promienie nad koronami
drzew
słychać pękające łuski pąków
wzrasta chciwość pulsującej łąki
która zgarnia do zielonych skrytek gotowe
do proliferacji stworzenia
faza miłości
chwila transformacji
nasłoneczniona ziemia ciężko dyszy
nabrzmiałe zielonością źdźbła wystają
ponad świetliste forsycje
powietrze ma zapach wierzbowej kory
i uwitego gniazda
pora zakochanych
z niecierpliwymi szeptami przychodzi
noc
dzień rozdaje ufność
(Pachołek Grażyna)
*To Tylko Usta i Dłonie
Usta niosą słowa
A dłonie czyny
Co dziś powiemy - uczynimy?
Może na jutro - pojutrze przełożymy ..
Utoniemy w chorobie Alzheimera
Tylko co ..........
Usta niosą pocałunki
A dłonie wyrazisty dotyk
Kogo dziś czułością obdarzymy?
Utoniemy w akceptacji zrozumienia
Tylko czy warto ....
Usta niosą wrzaski!
A dłonie krzywdę
Kogo dziś skrzywdzimy?
Utoniemy w agresji zwierzęcej
Tylko po co .....
To tylko usta i dłonie
A tak znaczące
Ich przewodnikiem myśl
Mózg - sektor odpowiedzialny za jej trwanie
To tylko usta i dłonie
A są końcowym efektem
Wyrażenia wnętrza czyli siebie
I jeszcze spojrzenie ...
(Marceli Frank)
*Przemijanie
Wśród kwiatów powodzi
gdzie psalmów było
słychać śpiewanie
i poety głos cichy,
ty wiosną pachnąca
wniosłaś tyle nadziei
w dłoniach drżących.
Czemu zniknęły ślady
twoich stóp?
pachnące miłością
Jeszcze niedojrzałą?
(Leszek Szczurek)
*SZCZUR
Otoczyłeś mnie pieśnią
Samotnym zapachem
Wywołałeś z grobu myśl
O miłości i kłamstwie
Twe oczy są puste
Usta smak mają trupi
Jesteś tak sprytny
Ale jakże głupi
Głupie też twe sztuczki
A miłość twa to fraszka
Nigdy ja cię nie poznam
Bo wiem, że ta twarz to zasadzka
(Manuela Jaskułowska)
*Otulony
czas wolno płynie
przy „om tare tu tare swaha”
mózg zmęczony odpływa
trzymam się ostatnich godzin
oczekując zmiany
piękno wyobrażam sobie
jako szereg wierzb płaczących
nad rzeką
ich wiotkie gałęzie opadają
prawie dotykając podłoża
woda grzmiąca
rozbija się i chlapie
bliżej położone kamienie,
ziemię
po drzewach tylko suche pnie zostały
i kamienie przy wodospadzie
woda już nie napędza młyna
wyschła
młyn poszedł w zapomnienie
na dnie kanału
zostały zgrzybiałe kajaki
tylko ja trwam i temu się dziwię
pora wracać
skrzydłami devy otulony
(Artur Chabrowski)