Felietony Jana Pokrywki
Lewiatan zbiera siły
Pewnego razu do Radia Erewań zadzwonił słuchacz z pytaniem: kiedy będzie lepiej? Radio Erewań, znane z tego, że na każde pytanie odpowiada, tak uczyniło i tym razem odpowiadając, że lepiej już było.
Wirtualny sukces
Z jednej strony mamy sukces: rząd ustami premiera Tuska po powrocie
z Brukseli oświadczył, że zdobył 105 mld euro co w przybliżeniu daje 400 mld zł. Z drugiej strony wiemy, że dług publiczny zbliżył się do biliona zł, i gdyby te pieniądze przeznaczyć na jego spłatę, bez konieczności spłaty ich samych, to byłby sukces przynajmniej połowiczny. Ale tak dobrze to nie jest, na co...
A do pieca dokładają
Za poprzedniej komuny ważnym elementem propagandowym był sport. Różnie to wyglądało w różnych krajach demoludów, ale zasada była podobna. Im większe sukcesy na arenie międzynarodowej, tym lepiej. Dlatego też w służbę sportu wprzęgnięto różne nauki biologiczno-chemiczne, mające prowadzić do rekordów. Stosunkowo najlepiej (choćby w przeliczeniu ilości medali na mieszkańca) wypadło to w NRD, gdzie – jak ironizowali złośliwi – prowadzono produkcję sportowych brojlerów na masową skalę.
NRD już dawno nie ma ale metody wcale nie poszły w las i stosowane są w różnych, często w tych samych krajach....
Po świątecznej nirwanie
Po świąteczno-noworocznej nirwanie, w której pogrążył się naród po części z radości, że do zapowiadanego na 21 grudnia końca świata nie doszło, wszystko zdaje się wracać do normy.
Świat nadal istnieje, gdyż jak wiadomo, prezydent Rosji – Władymir Putin – po prostu jego koniec odwołał. Skoro zrobił aż tyle, to nic dziwnego, że jest na przemian z Miedwiediewem wybierany na głowę państwa.
Nowe środki grabieży
Nasi przywódcy takiego aż poziomu wtajemniczenia nie osiągnęli, o ile osiągnęli jakikolwiek, poza rabowaniem własnych obywateli. Właśnie podano do wiadomości, że Inspekcja Ruchu Drogowego...
W sieci iluzji
Iluzje tajnych służb
Nie wiadomo czy literatura naśladuje życie, czy też jest odwrotnie. Po ostatnich wydarzeniach, których bohaterem był Brunobomber, pracownik Akademii Rolniczej oskarżony o to, jakoby zgromadziwszy 4 tony nawozów sztucznych miał wyprodukować bombę, którą z kolei miał zdetonować przed sejmem w trakcie posiedzenia z udziałem prezydenta. Cała sprawa to szereg pytań rodzących wątpliwości, czy nie została aby zmontowana przez agentów ABW, którymi Brunon K. był nie dość, że otoczony, ale nawet przez nich prowadzony. Wątpliwość najważniejsza to, czy był on prowadzony nieświadomie...
Idą chłody
Miało być inaczej a wyszło jak zawsze. Chodzi o referendum w kwestii odwołania władz kłodzkich, które okazało się nieważne wobec braku wymaganej liczby głosujących. Polem do popisu dla socjologów jest kwestia, dlaczego tak się stało: czy są to przyczyny subiektywne, że np. ludzie nie bardzo interesują się tym co na własnych śmieciach wyprawiają ich wybrańcy i mają to głęboko gdzieś, czy też są to względy obiektywne, np. zawyżona liczba mieszkańców Kłodzka a tym samym uprawnionych do głosowania, lub że zrobiło się zimno. Może być wreszcie tak (i ku temu się skłaniam), że ludziska dojrzeli...
Pierwsze "jaskółki" nadchodzących czasów?
Na portalu wPolityce.pl rzuca się w oczy tytuł: „Rządzi nami moralny margines. Jak na obrazku. W jakim innym miejscu Europy można by sfotografować coś podobnego?” Poniżej zdjęcie gdańskich samorządowców z PO, odzianych w jaskrawe, żółte kamizelki, ciągnący za powróz samolot należący do Marcina P., właściciela OLT Express. Zdaniem autora „to ilustracja haniebnego szamba. Nie tylko gdańskiego”.
Równi i równiejsi
W tym samym czasie, gdy niezawisłe sądy i prokuratury nie mogły się zdecydować jak potraktować Marcina P., czekając, aż wyprowadzi on wszystkie w nieznanym kierunku środki z Amber Gold...
Zwycięskie porażki
No proszę, i jak tu nie wierzyć, że będzie dobrze, skoro już jest lepiej. Właśnie nasze drużyny piłkarskie znudziły się osiąganiem zwycięskich remisów i rozpoczęły serię zwycięskich porażek. Malkontentom, których u nas nie brakuje, to nie wystarcza i bredzą coś o zwycięskich zwycięstwach, ale, jak wiadomo, jeszcze się taki nie urodził, który by wszystkim dogodził, więc skoro nie ma co się lubi, trzeba lubić co się ma.
A mamy po olimpiadzie 10 medali do kupy, mniej więcej tyle samo co na kilku ostatnich imprezach tego typu, a co można by określić jako stabilizację. Stabilizacja formy, czy to...
Jak państwa zdają egzamin?
Nie było sukcesu spor-towego, nie było też finansowego, więc zastosowano inny chwyt: państwo zdało egzamin, my zdaliśmy egzamin. Wszyscy nas chwalą za organizację Euro, więc „jest gites i ten-teges”. Tymczasem, o ile Polacy zdali ten egzamin oraz UEFA, za organizację na stadionach, to państwo już nie.
Jednym kij innym marchewka
Z infrastrukturą nie wyszło, jeśli nie liczyć bankructw małych firm na końcu łańcucha wykonawców, a więc tragedii ich właścicieli i pracowników. Duże firmy zniknęły z kasą ogłaszając upadłość. Gdy zdesperowani pracownicy grozili blokadą w czasie Euro, przedstawiciele...
W cieniu Euro
Zgodnie z przewidywaniami powoli opadają mity związane z koko koko Euro spoko. Po micie sportowego sukcesu, który tym razem miał być nadzwyczajny, a w każdym razie lepszy, skończyło się jak zawsze. Miały być zyski – zostaną straty. Jak wielkie, tego jeszcze nie wiadomo i pewnie fakty te zostaną ujawnione stopniowo i raczej przypadkowo.
Już dziś wiadomo, że państwo nic na imprezie nie zarobi, koszty związane np. z budową stadionów nie zwrócą się.
Całkowity przychód z tej imprezy, tak po stronie polskiej jak i ukraińskiej szacowany jest na 2,5 mld euro, ale otrzyma je UEFA, która została...
Sprzedawcy głupoty
Posiedzenie sejmowej komisji infrastruktury. Zdesperowany przedsiębiorca, podwykonawca budującej autostrady DSS, której wystawił faktury na 2 mln zł i nie otrzymał pieniędzy. Dla niego, jego rodziny, pracowników i ich rodzin to tragedia. Ale jest jeszcze gorzej. Urząd skarbowy żąda od niego kilkuset tys. zł od tych 2 milionów i oskarża go o oszustwa podatkowe.
Mija kilka tygodni. Prasa donosi, że pracownicy Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, odpowiadający za opóźnioną budowę autostrady A2 z Warszawy do Łodzi zostali nagrodzeni premiami. - To za ich wyjątkowe i ponadstandardowe...
Węgierski dylemat
Film Ewy Stankiewicz i Jana Pospieszalskiego „Dopóki żyję. Opowieść o Węgrzech” pokazuje mało znany obraz współczesnych Węgier po objęciu rządów przez Wiktora Orbana. Tymczasem rzecz dzieje się niedaleko nas i nas w jakimś stopniu dotyczy.
Dwa światy
Mimo częstej zmienności planu, mamy wrażenie dwóch światów. Pierwszy określić można jako swojski, ciepły, naturalny, szczery. To świat zwykłych ludzi – Polaków i Węgrów, ludzi różnych zawodów, wieku i płci, którzy spotkali się w Budapeszcie, podczas wielotysięcznej demonstracji w słusznej sprawie: obronie polityki rządu premiera W. Orbana....
Korupcja, koncesja i inne
Na tegorocznych targach turystycznych Holiday World w Pradze została zaprezentowana nowa atrakcja pod nazwą „Tras korupcyjnych”. Jej autorem jest publicysta, tłumacz, dramaturg i filozof - Petr Šourek, właściciel biura podróży Corrupt Tour.
Założenie jest proste: przypadki związane z korupcją opisywane są w gazetach, dlaczego więc nie umożliwić ich oglądania? Będzie to zabawne, a zarazem pouczające. Tyle tylko, że prezentowane „eksponaty” nie są porażające, przynajmniej dla nas. Wyprawa do Usti to jedna z czterech oferowanych tras. Na zwiedzających czekają: ustecka kolej linowa za 80 mln...
Parkinson po latach
Kiedy ponad pół wieku temu Cyryl Northcote Parkinson ogłosił swoje prawo, wydawało się, że koniec biurokratycznej hydry jest już blisko, a zadany cios – śmiertelny. Rzeczywistość okazała się inna. Administracja stale rozszerza swoje wpływy, a nazwisko Parkinsona zamiast z odkrywcą praw tym rządzących, bardziej kojarzy się z nazwą pewnej choroby.
Rozrost biurokracji
Kiedyś mówiono, że przed wojną, na podstawie przejeżdżających pociągów, można było regulować zegarki. Była w tym pewna przesada ale faktem jest, że wtedy to kolej była głównym środkiem transportu ludzi i towarów. Pociągi były...
O pieniądzach, jak zwykle
Trwa ciągle spektakl o refundacji leków zapoczątkowany nową ustawą. Potem był protest lekarzy i aptekarzy, którzy w żaden sposób nie chcą na siebie brać odpowiedzialności za skutki podwyżki cen leków o ponad 30%, co wg S. Michalkiewicza „w naszym nieszczęśliwym kraju oznacza eutanazję najstarszej i najbardziej schorowanej, a więc najbardziej obciążającej grupy ludności”. Tak nawiasem, jest to kolejny, obok próby podwyższenia wieku emerytalnego, etap rozwiązania tego społecznego problemu, co jest konsekwencją upadku zasad i podporządkowania prawa naturalnego prawu stanowionemu.
Chyba tylko...
Koniec jakiego świata?
Oto za nami kolejne święta Bożego Narodzenia, a co za tym idzie – najkrótszy dzień w roku, który także dobiega końca. Jeśli wierzyć Majom, a ściślej – ich kalendarzowi, będą to ostatnie święta ludzkości, ponieważ ich kalendarz kończy się na dacie 21 grudnia 2012 r. Niektórzy wyciągają stąd wniosek, że wtedy nastąpi koniec świata, tyle, że owo „wtedy” nie jest do końca precyzyjne.
Z pomiarami czasu, jak zresztą ze wszystkimi innymi, bywa różnie. Obok układu dziesiętnego, czyli np. metrów, mamy jardy, obok kilometrów mamy mile, a i te różne, bo są angielskie, morskie, obowiązujące kiedyś, nie...
Bez euro Europa nie zginie
Nie chodzi o Euro 2012, które w ramach igrzysk dla ludu odbędą się w naszym kraju lecz o walutę o tej samej nazwie, którą – jak wmawiają nam nasi umiłowani przywódcy - musimy ratować bardziej niż niepodległość.
Tymczasem „Egzystencja Unii Europejskiej nie zależy od utrzymania się wspólnej waluty. Naturalnie dojdzie do ciężkiego kryzysu, jeśli nie uda się utrzymać euro, ale Europa z tego powodu nie upadnie. Europa to jest projekt polityczny.
To prawda, że ów projekt również z gospodarczego punktu widzenia odniósł ogromny sukces i że euro jest tu nad wyraz ważnym instrumentem, ale euro nie było...
Siła iluzji
Działo się to dawno temu, w Ameryce. Rzecz dotyczy jednego ze znanych tamtejszych banków, na temat którego w lud poszła plotka o niewypłacalności. Bank obległy tłumy ludzi wypłacających swoje depozyty. Każdy bank w takiej sytuacji musiałby splajtować, także i ten, ale ktoś wymyślił sprytny fortel. Po pierwsze, zaczęto szczegółowo i bez pospiechu przestrzegać wszystkich procedur, a wobec jakiegokolwiek uchybienia, klienta odsyłano, musiał więc ustawić się w kolejce ponownie i odczekać swoje, aby, co się zdarzało, z innego powodu, zostać ponownie odesłanym. Po drugie, bank ten otrzymał z banku...
Niebezpieczne związki
Korupcja zawsze powstaje na styku interesów prywatnych i możliwości państwowych. Bez państwa korupcja byłaby niemożliwa. Ale nie o polityce tym razem, a o medycynie. Bo korupcja i tam ma swoje przyczółki.
Coraz częściej na łamach prasy pojawiają się publikacje krytykujące państwowe instytucje medyczne – w szerokim rozumieniu – które powinny stać na straży dobra pacjentów, a które dbają o dobro własne a przede wszystkim – firm farmaceutycznych. Stało się tak od momentu upaństwowienia, czy jak kto woli – upolitycznienia ochrony zdrowia.
Robert Whitaker, w książce Anatomy of Epidemic, ukazuje...
EUG: Rower na rolkach
Redaktor Mirosław Awiżeń uważa, że „’europejski socjalizm’ Europejskiej Unii Gospodarczej nijak się ma do socjalizmu komuny zafundowanego nam pod przewodnictwem Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich (ZSRR) w ramach Rady Wzajemnej Pomocy Gospodarczej (RWPG) - takiej „przymusowej” pomocy zrzeszającej wszystkie kraje byłej ‘demokracji ludowej’”. Różnic widzi kilka, w tym taką, że w ‘europejskim socjalizmie’ pojedynczy człowiek ma prawa niezbywalne, traktowane na równi z prawami ‘mas’. To tutaj pojedynczy człowiek nie jest podporządkowany ‘dobrobytowi mas’, choć to tutaj, w „europejskim...
Imperium na dolarze
Co dzisiaj jest mechanizmem powstawania i istnienia imperiów? Na to pytanie odpowiada dr Krassimir Petrov wykładowca makroekonomiki, finansów międzynarodowych i ekonometrii na Uniwersytecie Amerykańskim w Bułgarii w świetnej analizie obecnej sytuacji geopolitycznej. A jest ona inna niż w dotychczasowej historii, gdy imperia opodatkowywały inne, często podbite państwa, podczas gdy państwa narodowe opodatkowują własnych obywateli. Tymczasem Stanom Zjednoczonym udało się opodatkować świat za pośrednictwem inflacji. Zamiast podatków, jak to było kiedyś, „USA rozprowadziły po świecie, w zamian...
Dziedzictwo międzywojenne
Co prawda Święto Niepodległości obchodzimy w Polsce 11 listopada, ale nie bardzo wiadomo - dlaczego, gdyż w tym dniu w 1918 r. nie wydarzyło się nic szczególnego poza przekazaniem Józefowi Piłsudskiemu naczelnego dowództwa nad wojskiem przez Radę Regencyjną, która powstała 12 września 1917 roku. Ale to właśnie Rada ogłosiła niepodległość Polski 12 października 1918 r. i przejęła zwierzchnictwo nad wojskiem, a 13 dni później powołała rząd pod przewodnictwem Józefa Świeżyńskiego. Natomiast pełnię władzy Rada Regencyjna przekazała Józefowi Piłsudskiemu dopiero 14 listopada 1918 roku.
O ile więc...
Prwell czy Huxley?
Mit demokracji upada na naszych oczach. Paradoks polega na tym, że tak jak demokracja zrodziła się w Grecji, tak w Grecji upada. Upadek tego mitu przewidziało dwóch ludzi: George Orwell w „Roku 1984” oraz Aldous Huxley w „Nowym wspaniałym świecie”. Tyle zbieżności. A teraz różnice. Wizja Orwella wynikała z doświadczeń faszyzmu i komunizmu, czyli – krótko mówiąc – dyktaturę klasyczną z represjami za to, co się zrobiło wbrew obowiązującym zakazom z kontrolą każdego kroku obywatela.
Huxley z kolei roztacza wizję raju szczęśliwego, przy czym szczęście jest przez państwo wymuszane. Mamy tu...
Krzepiąca toksyna
Niedługo minie sto lat, gdy Melchior Wańkowicz wygrał konkurs na hasło reklamowe w brzmieniu: „cukier krzepi”, co spowodowało wzrost jego sprzedaży, o co zresztą chodziło. Od tego czasu pojawiło się wiele teorii dotyczący tej gorszej strony cukru, a mówiono wręcz o jego szkodliwości. Teorii na ten temat jest wiele, warto jednak na dłużej pochylić się nad wykładem prof. Roberta Lustiga, specjalista ds. otyłości dziecięcej z Uniwersytetu Kalifornijskiego, pt. “Sugar: The Bitter Truth” („Cukier: Gorzka prawda ”), który znajduje się na portalu YouTube, a który Lustig sprowadza do hasła: cukier to...
Kontrole pod specjalnym nadzorem
Najwyższa Izba Kontroli – instytucja państwowa, ustawowo zajmująca się kontrolami, przeprowadziła kontrolę Polskich Kolei Państwowych, przedsiębiorstwa także państwowego wykrywając różne nieprawidłowości. Nie byłoby w tym nic dziwnego, bo jak działa PKP wie każdy, kto choć raz skorzystał z usług tej instytucji, więc żadne nieprawidłowości dziwić nie mogą. I tu zaczyna się kłopot, bo kolej oddała sprawę do sądu a ten (sąd warszawski) zakazał NIK-owi upowszechniania wyników kontroli w spółce, bo mogą one naruszyć dobre imię publicznego przewoźnika.
To swoiste kuriozum, ponieważ PKP nie ma...
Niewolnicy banków
Pod hasłem: „Oburzajcie się! Prawdziwa demokracja, teraz!” odbyła się w Warszawie jedyna w Polsce demonstracja przeciwko obecnej finansowej polityce większości państw świata. Podobne wystąpienia, tyle że na skalę większą a w każdym razie poważniejszą, odbyły się w 950 miastach w 82 krajach Świata z okazji piątej „miesięcznicy” protestów w Madrycie.
Chodzi o dofinansowanie strat banków w związku z kryzysem. Właśnie Unia Europejska chce aby pozyskały one ponad 300 mld euro dodatkowego kapitału z pieniędzy dotychczasowych inwestorów oraz z funduszy państwowych, a więc z kieszeni nas wszystkich...
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- 11
- następna ›
- ostatnia »